reklama

wrzesień 2012 ;)

Hej;-)

Nie mam sił nadrobic od początku dnia dzisiejszego bo padam z nóg..jedynie co zauważyłam to temat o KP... i szczerze się uradowałam że są tu takiej mamy co jak ja nie czują się dobrze karmiąc naturalnie. Bo wydawało mi się już że to ze mną coś jest nie tak, szczerze to już nie mogę się doczekać kiedy maly skończy 6 miesiąc, bądz pokarm sam ustąpi. Nie wiem skąd u mnie takie podejscie, a przecież tak nie mogłam się tego doczekać.. Choc i tak już poszłam na łatwiznę bo karmię na zmianę raz KP a raz MM bo maly sobie nie pojadał i wreszcie mam spokój;-) Choć od 3 dni czuje że pokarmu mam mniej i jakby mnie strach obleciał że to już koniec z KP mimo że chciałam, ale jak tak sobie to przemyslałam to chcialabym tak przynajmniej do 3 m karmic jeszcze, wiec teraz znowu karmie na każde zawołanie małego naturalnie i dokarmiam 2x dziennie butlą żeby trochę odbudować laktację choć nie wiem czy tak się da..

I tak to ze mną jest, z jednej strony chciałąbym już mieć za sobą ten okres a z drugiej wiem że dla małego to ważne i chciałabym go jeszcze na cycuchu potrzymać i jak tu świra nie dostać od tego..

A mój synciu to już taki się rozumny robi że szok, usmiecha się już tak swiadomie i coś pomrukuje:-) Strasznie Go kocham :-) Jutro idziemy na wizyte kontrolną to się dowiem w koncu ile chłopina waży i mierzy:-)

A jeszcze na koniec napisze że najgorsze chyba jesli chodzi o karmienie MM to to gadanie innych i chcąc nie chcąc choć byśmy sobie wmawiały że mamy to gadanie gdzieś to i tak się przykro robi jak ktoś Cię z góry ocenia jaką jesteś matką nawet przez pryzmat tego że karmisz MM..ale nie ma co sobie wyrzutów robić ani się zadręczać, dzieciom przecież trucizny nie podajemy a miłość nie tylko się z mlekiem matki- jak to mówią nie którzy- przelewa. Dla naszych maluszków karmiąc naturalnie czy MM i tak jesteśmy WSZYSTKIM:-)

Dobrej nocki dziewuszki !;-)
 
reklama
A ja myślałam że ze mną jest coś nie tak, ale jak Was czytam to mi lżej:tak:. Powiem Wam że nie lubię karmic piersią. bola mnie przy tym niesamowicie!!! Zresztą nigdy nie przepadałam za tym jak mój M "bawi się" moimi piersiami! po prostu nie lubię jak ktoś ich dotyka!!
Dlatego z karmieniem wiedziałam że też będzie ciężko, choć próbowałam się przemóc, ale niestety, Amelka dostaje cyca raz dziennie, a reszta to MM i jest wtedy przeszczęśliwa bo najedzona! W przyszłym tygodniu zamierzam zakończyć karmienie, bo przechodzę na moje leki ciśnieniowe przy których karmić nie można. zresztą jutro też nie dostanie cyca bo dzisiaj wyrywałam zęba i jestem po znieczuleniu i silnych tabletkach przeciwbólowych, a mleko ściągne i wyleje. Mój M chodzi obrażony że nie będe karmic no ale trudno, niech się z tym pogodzi:sorry2:
Przynajmniej mogę z nim zostawic Amelkę i spokojnie wyjsć z domu, zresztą już zapowiedziałam że po wizycie u lekarza którą mam we wtorek i sprawdzeniu czy wszystko ok zamierzam chodzić na basen i tata zamienia się na ten czas w nianię:-)
 
także uważam że odnośnie karmienia to każdy powinien sam zdecydować, mleko matki oczywiście jest lepsze ale nie można nikogo zmuszać do kp. racja ze można odciągać. ja myślałam by na noc ściągać i karmić moim przez butelkę ale boję się że potem piersi nie będzie chciał ssać. jedyne co mi przeszkadza to to że plecy mnie bolą jak karmię. kp wychodzi oczywiście taniej. ale też mama musi odpowiednie się odżywiać. będąc w szpitalu jedna młoda dziewczyna nie chciała karmić piersią bo ma wzw C a też ściągać nie chciała wolała mm. a lekarz do niej że nie kocha synka.
ja od wyjścia ze szpitala to w domu siedzę, kilka razy na spacerze tylko z Jasiem i w przychodni na kontroli. już mi psycha siada. wyszłabym gdzieś spotkała ze znajomymi a tu uwiązana piersią. co 2-3 godziny karmienia.

kasieq kleszczowe miałaś a wiesz że to jest już zakazane. jakby jakieś inne skutki były przez to u Twojego dziecka to można zaskarżyć.
 
WITAM:)

Już z rana mrozek sie pojawił buuu...

Wyprałam dzisiaj kurtki zimowe a wczesniej czaplki szaliki bo czuja mam ze trzeba bedzie juz zacząć się w nie ubierac aj aj...

Współczuję mamom ze maja takie problemy ja to ma jednak szczescie;)każde dziecie elegancko pije cycusia idzie lulkać bez problemu jakiś czy wiszeniu na cycusiu a po prostu naje się i to tyle ;) a nawał był ale dziecie ładnie pomagało :)) ogólnie problemów z cycusiami nie miałam i nie mam...

Teraz Marcelek ziuśka Alanek się pobawi to do mnie przyjdzie takze luzik jest ;)

Czekam też na tą położna i streska małego mam bo szwy mi ściągać ma :P
 
Z brzuszka po cc to fakt też mnie nie bolało ale po sn po porodzie z Alankiem gin mi ściagał to albo on tak nie fajnie mi zrobił albo tak boli bo odczułam to :/ jednak te szwy mam w tym delikatnym miejscu brr :/
 
Ja kiedys od lekarza w szpitalu (11 lat temu DOKŁADNIE 11 lat temu bo syn dzisiaj ma urodziny :))) ) jak bylam po pierwszej cc uslyszalam ze powinnam bardziej myslec o laktacji o tym ze musze wykarmic dziecko i ze nie kazda matka powinna byc matka jezeli nie potrafi pobudzic laktacji - TOTALNY FRAJER !!!! Wiecie co ja wtedy przezyłam!!!! Płakałm przez cały pobyt w szpitalu. Wypisalam sie na wlasne zadanie i w domu na spokojnie zaczela sie produkcja.
Dzisiaj to bym mu chyba w pape strzelila. Ale wtedy bylam mloda i wystraszona.

Dziewczyny moja niunia dostała czerwona plamke na policzku - utrzymuje sie to juz ok 10dni, wyglada to mniejwiecej jak pajaczek, takie popekane zylki wielkosci 3milimetrow, mialyscie juz jakies doswiadczenie z czym takim??? Szukalam w google ale tam to tak opisuja ze wszystko to moze byc.
 
Szok żeby tak mówiono do matki :0 to nie lekarze!!a jacyś palanci :/

Ok ja jestem mega za KP ale jak ktoś nie karmi to nie mój interes...i w życiu bym nie powiedziała ze gorsza matka czy cuś!!kobitki które karmią MM bo tak chcą czy muszą to karmcie i sie nie stresujcie :))

MEGAN

Urodziny%2011.jpg
 
Ja karmię piersią inaczej-znaczy właśnie ściągam i podaje butelką. Zaczęłam tak robić, bo pewnego dnia Mały był mocno niespokojny i z ciekawości laktatorem sprawdziłam ile właściwie ja mu tgo pokarmu oferuje. I okazało się,że ledwo 40ml z obu piersi ściągnęłam,więc Maluszek był głodny. To było już prawie 3 tyg temu i od tamtej pory walczę o laktacje, ale jednak walcze laktatorem, bo Mały to trochę leniuszek i nie wysysał wystarczająco dużo. Teraz udaje mi się ściągnąć 140ml,więc jest o niebo lepiej. A winowajcą tego zamieszania były nakładki silikonowe. Zanim z nich skorzystałam miałam piersi pełne mleka. Jestem trochę wymęczona tym ściąganiem, bo schemat wygląda tak,że ściągam co 3h-również w nocy,więc zdarza się,że karmię Małego o 24,a o 1,30 ściągam, później o 3 ściągam i tak pobudka co 1,5h
Bałam się strasznie mm, ale teraz wiem,że jeśli trzeba podać to trzeba i już. Nasze organizmy to nie programy, które działają bez zarzutu. Dzieć musi być najedzony, a mama spokojna. To najważniejsze.

Za dwa tygodnie chrzcimy Kacpra. Ma przecudny strój na tą okazję :-) Jeszcze ja muszę się ogarnąć...jakiś fryzjer i kosmetyczka, no i jakies ciuchy kupić, bo dzinsach nie wyskoczę ;-)
 
reklama
także uważam że odnośnie karmienia to każdy powinien sam zdecydować, mleko matki oczywiście jest lepsze ale nie można nikogo zmuszać do kp. racja ze można odciągać. ja myślałam by na noc ściągać i karmić moim przez butelkę ale boję się że potem piersi nie będzie chciał ssać. jedyne co mi przeszkadza to to że plecy mnie bolą jak karmię. kp wychodzi oczywiście taniej. ale też mama musi odpowiednie się odżywiać. będąc w szpitalu jedna młoda dziewczyna nie chciała karmić piersią bo ma wzw C a też ściągać nie chciała wolała mm. a lekarz do niej że nie kocha synka.
ja od wyjścia ze szpitala to w domu siedzę, kilka razy na spacerze tylko z Jasiem i w przychodni na kontroli. już mi psycha siada. wyszłabym gdzieś spotkała ze znajomymi a tu uwiązana piersią. co 2-3 godziny karmienia.

Butelkę mozna podac, nie obawiając się o to że przestanie lubić pierś po 3 tygodniu, a najlepiej po 5 - tak jest napisane w mojej mądrej książce. Z tym, że nie wiem jak to wygląda jak butelka miałaby byc podawana ciągle w nocy, wtedy faktycznie może bardziej polubić butelkę. Natomiast podawanie butli kiedy mama chce wyjśc czy odpocząć to nie jest żadne zagrozenie dla piersi po ukonczeniu tego 5 tygodnia. sama robię już zapasy żeby sobie spokojnie wychodzić z domu i nie martwic się ze Mały bedzie głodował :)
Plecy Cię bolą ponieważ karmisz w złej pozycji. Podczas karmienia plecy musza byc wyprostowane i dobrze podparte z tyłu, trzeba przyjąc wygodna pozycję. ja bardzo lubię karmic na leżąco, wtedy nie ma problemu z plecami :)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry