P
patrysia*
Gość
Byłam jechana sobie po Domisia
ładniusia pogoda jest 
Położna też już była i szwy zdjęte
pepuszek się goi gdzie mam tylko po kąpieli spirytusem robić a tak na dniu oczyszczać gdyby tam coś brudnego było
ogólnie jest ok co mnie cieszy
)
Za tydzień przyjedzie zważyć smerfa i ten pępek jeszcze zobaczyć jak się goi
Położna też już była i szwy zdjęte
Za tydzień przyjedzie zważyć smerfa i ten pępek jeszcze zobaczyć jak się goi

bo ja do fryzjera sie wybieram na ciecie i chyba kolor i po ciuszki jakies bo za tydz chrzciny i musze jakos wygladac
. Dzis byłam z mała na zakupach kupiłam jej kombinezon na zime czapeczke itp:-)
Teraz dopiero zasnęła o 16 i na razie śpi.
A jeśli chodzi o towarzyskie spotkania ze znajomymi, ja na prawdę za nimi nie tęsknię. Na prawdę czerpię przyjemność z siedzenia w domu i opieki nad Adim. A dodam, że tu w Irlandii nie mam bliskiej rodziny, tylko paru znajomych, a D głównie całymi dniami w pracy. A przede wszystkim to czuję się dumna z tego, że dzięki karmieniu właśnie piersią jest między nami taka wyjątkowa więź, jaka może być tylko między matką a dzieckiem...