reklama

wrzesień 2012 ;)

reklama
Kurcze większość z Was, jak Was czytam, pisze, że Wasze dzidzie nie najadają się mlekiem z piersi. Jest krzyk, płacz i trzeba dokarmiać. Natomiast u mnie jest wręcz odwrotnie. Młody spędza na jedzeniu przy cycu średnio 10min. Rzadko 15min, a 20min to może z 2 razy w życiu. Dlatego muszę przystawiać go dwa razy do jednej piersi, nie ze co karmienie to zmiana cyca. Najada się i puszcza. Nie ma tak jak większość Waszych pociech, że przy cycu pół dnia. Na początku się martwiłam, że będzie słabo przybierał na wadze, ale dziś właśnie była środowiskowa i zważyła Adiego 4220g. Dziś skończył 5 tyg. Przypomnę, że w dniu urodzin ważył 3050g. W nocy budzi się na karmienie co 2,5h-3h. W dzień śpi dłużej. Może właśnie dlatego nie mam żadnych złych skojarzeń z karmieniem piersią, bo Młody najada się w 10 minutek a potem spokój na 3h. Kurcze - ja uwielbiam patrzyć jak ciumka tego mojego cyca, jak robi sobie z sutka gumę do żucia. Może jestem masochistką?? :laugh2:A jeśli chodzi o towarzyskie spotkania ze znajomymi, ja na prawdę za nimi nie tęsknię. Na prawdę czerpię przyjemność z siedzenia w domu i opieki nad Adim. A dodam, że tu w Irlandii nie mam bliskiej rodziny, tylko paru znajomych, a D głównie całymi dniami w pracy. A przede wszystkim to czuję się dumna z tego, że dzięki karmieniu właśnie piersią jest między nami taka wyjątkowa więź, jaka może być tylko między matką a dzieckiem...:happy:

U mnie jest tak samo z tym karmieniem ;)

DZIEWCZYNA tutaj :)
https://www.babyboom.pl/forum/wrzes...-wrzesniowych-maluszkow-bez-komentarzy-60255/
 
Dziewczyna i Patrysia u nas jest podobnie :) 15 min i po jedzeniu... Ze starszakiem było wręcz przeciwnie- wisiał na cycu całymi dniami i nocami, teraz to dla mnie nowość :) A karmić też lubię, Wojtek był na cycu ponad 18 m-cy...
Ale jak ktoś nie karmi, nie lubi, dokarmia itp to mi nic do tego :) różne są sytuacje i nie trzeba się przejmować ludźmi...aby tylko dziecko nie było głodne:tak:
 
kurde ... zmartwiłyście mnie tym plamieniem / krwawieniem
bo ja na początku miałam normalne takie połogowe później maciupkie plamienie później krwawienie później nic przez kilka dni a od dziś znów krwawienie :crazy: no i karmie piersią ... to oznacza że nie powinnam krwawić :confused2:
 
Merlin nie ma reguly ogolnie jest tak, że przez 6 tygodni może takie krwawienie powracać...bo np im więcej się ruszasz tym szybciej oczyszcza się macica. I może być tak, że przez 2-3 dni nie będziesz krwawila a potem będziesz miala większy wysilek i znowu krwawienie się pojawi.U mnie @ pojawila sie w 7 tygodniu po porodzie a potem kolejna dopiero po 7 miesiącach więc nie ma reguly, że przy karmieniu piersią nie dostanie się @.

Adrian raz najada się w 5 minut a czasami wisi i wisi, ale to wtedy, gdy nie umie się wypurtać..
 
Hej Mamuśki.
Późno już i nie mam siły odpisywać wszystkim dopiero co mała uśpiłam po 2 godzinach tak się broniła:/
maleństwo20 Nie wiem czy kleszczowe zakazane w PL ale ja rodziłam w Irlandii i gdyby nie to to nie wiem jak by się poród skończył jeśli by z kleszczy nie skorzystali bo mała w kanale rodnym utknęła, ułożona twarzyczką do góry i nie było wyjścia bo za późno na cc.
Ja krwawiłam mocna jak ściągałam pokarm, teraz jak już prawie zanikł to od kilku dni zaczęła mi się taka żółto-krwista wydzielina.

Spokojnej nocy życzę
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry