reklama

wrzesień 2012 ;)

Witajcie. Jeszcze żyję... Wczoraj wieczór gorączka dobiła do 39 st. i niczym nie mogłam jej obniżyć. Ale chyba organizm dostał porządny sygnał do walki i sam zaczął sobie radzić bo w końcu opadło do 37... Nudności przeszły - jem delikatne rzeczy i po troszeczku i piję dużo wody. Męczy mnie katar, który uparcie leci do gardła i nie daje się wydmuchać...
Niestety nie czytam co u Was bo nie bardzo mam siłę. Życzę dużo zdrówka chorym i obolałym, trzymam &&&&&&& za dzisiejsze wizyty, gratuluję tych co już były i jestem z Wami :*
 
reklama
Bobuś - życzę zdrówka, oby było już tylko lepiej !

Hejka! Dzisiaj wstałam rano i na życzenie mojego M zrobiłam prezent dla jego szefowej K na imieniny - rozłożyłam moje skarby i zrobiłam bransoletkę z ciemnej lawy i białego korala. Myślalam, że może natchnę się i jeszcze cos zrobię...ale jakoś nie chce mi się.
Dzisiaj czuję się w miarę dobrze, tylko pupa mnie boli ;) pewnie za dużo siedzę ;). Skorzystam z Waszych rad i poszukam na allegro jakiś leginsów. A... no i mam wreszcie informację, że apteka wktórej zamówiłam kosmetyki wreszcie wysłala paczkę kurierem ufff Mam nadzieję, że wszystko będzie zgodne z zamówieniem!
 
Cześć Kobietki,
Ja dzisiaj spalam od 22 do 2.00 i od 5.00 do 7.30 , wykończy mnie ta bezsennosc, sikanie po 5 razy na noc i dziwne sny.
Trzymam kciuki za wizyty i za chorujące żeby szybko wyzdrowiały.
 
witam sie

trzymam kciuki za wszystkie wizytujące

ja mialam obronę 13 marca w piątek o godzinie 13:13 w sali 13 więc 13 nie sa mi groźne:D i byłam sama bo każdy się bał:)
 
Ayni oj się nie denerwuj:-D Myślałam, że Tobie 13 nie robi, mi w zasadzie też nie powinien, bo mój Emi urodził się w piętek 13:-D Trzymam kciuki za dzisiaj, na pewno będzie wszystko ok, i będziesz się cieszyć oglądając małego wiercipiętę:tak:
Annemase ja też mam bezsenność, i koszmary masakryczne! wieczorem nie mogę zasnąć, a jak się obudzę w nocy to też nie mogę zasnąć:baffled:
Brzuch też mnie pobolewa, ale lekarz kazał sobie wtedy nospe aplikować.
 
A mi od tego leżenia brzuszek wsysło... normalnie jak chodziłam to widać było, że coś tam rośnie, a teraz jak poleżałam dwa dni to mnie spłaszczyło. widocznie dzidzia się schowała w ciemnym kącie żeby jej mamusine choróbsko nie dopadło :D
 
reklama
Bubuś tobie też? Ja sobie nawet zmierzylam i jest 1 cm mniejszy niz dwa tygodnie temu, cyce tez mi zmalały troszke (być moze w granicy bledu pomierzeniowego). Jak dobrze ze jutro ide do lekarza, te 4 tygodnie miedzy wizytami sa wykanczajace. A poczatek drugiego trymestru bez zadnych objawow i ruchow dziecka doprowadza mnie do wariacji (pomimo optymistycznego nastawienia do zycia) ;-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry