• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Wrześniowa Mama u lekarza:)

Bezimienna - Isunia ma rację, może zrezygnuj z aminopunkcji. Ja czytałam, że test potrójny jest dość niewiarygodny, ponieważ jego wynik zależy od tego kiedy był robiony, a robi się go w ściśle określonym czasie. Jeśli jest za wcześnie lub za późno wykonany wyniki są mało wiarygodne.
Idź, może, kochana, na USG i spokojnie, tylko spokojnie..
I pisz, wygadaj się, to pomaga:))
 
reklama
Bezimienna - test potrójny tylko określa ewentualną grupę ryzyka.... Ja na amniopunkcje bym nie szła... Choćz drugiej strony przez reszte ciązy byc w niepewności.....:no: Bardzo trudna sytuacja... Ale i tak założę się, że z Dzidzia wszystko OK, że ma sie dobrze i mocno zastanawia "dlaczego moja kochana Mamusia tak sie martwi".....?
 
Cześć dziewczyny,
nie miałam wcześniej czasu Was odwiedzać bo ciągle praca i praca, ale niestety chyba te czasy minęły bo jak wczoraj odwiedziłam firmę to w drodze powrotne złapał mnie taki ból w pachwinach i dole brzuch że ledwo do domu doszłam. Więc teraz grzecznie leżę w łóżeczku. Dziewczyny jak Wy sobie radzicie ze stresem? Ja się zamartwiam strasznie.
Pozdrawiam
 
O to to, Bezimienna, dlatego ie robiłam tego testu. Jest mało wiarygodny - to pierwsze. Po drugie jak ci wyszła przezierność karkowa? Jak ok, to się nie martw!
Co do amniopunkcji - moi znajomi robili po teście potrójnym i stracili dziecko, zdrowe, starali się kilka lat... więc jak bym nie robiła....
Test potrójny moim dwóm parom znajomym wyszedł fatalnie i w obu przypadkach było zdrowe dziecko.
 
Odnośnie testów potrójnych - nawet lekarz, który robił mi USG i badał przezierność karkową powiedział, że tak często spotyka się z błędnymi tymi testami - a tym się po części zajmuje - że już nie poleca i nie namawia ... a wręcz odradza ... bo więcej szkód wyrządzić mogą nerwy mamusi ... głowa do góry wszystko będzie dobrze
 
bezimienna- ja podobnie jak dziewczyny, nie zdecydowałabym się na aminopunkcję... generalnie- większe jest ryzyko tego, że po zabiegu stanie sie coś z maluszkiem, niz tego, że dzidziuś urodzi się chory...
na pewno wszystko bedzie dobrze!!! trzeba w to wierzyć... jesteśy z toba!
 
Bezimiena, moge sie domyslac, ze chciałabyś juz wiedzieć, ze wszytko jest OK, ale tak naprawde nie bedzie tego wiadomo na 100% az do porodu,a to badanie jest na tyle inwazyjne i niepewne sa wyniki, ze dziewczyny maja racje, ze moza nie warto dac sie kłuć. :sorry2:
 
Mi moja ginka sama odradzała amniopunkcję, stwierdziła,że ryzyko wad jest zawsze, naoglądała się przeróżnych wyników i rezultatów zupełnie odmiennych niż oczekiwane.Zrezygnowałam, mama Y. też wzięła moją stronę i nie robiliśmy.
A inaczej gadałam przed ciążą:tak:
 
od 2 dni czujemy się dobrze
jutro idę na kontrole mam nadizeje,że się wszystko jakoś uspokoiło i będzie dobrze

przy Kubie pomoc mam sporadyczną :-( ale synuś zachowuje się tak jakby zrozumiał o co chodzi - w sumie wstaje do podania mu jedzenia , zmiany pieluchy, kąpie go mąż a spacery narazie i tak odpadają bo młody jest chory i musi siedzieć w domciu - a miedzy czasie ładnie bawi się na podłodze - budujemy wieże ja na leżąco :-) malujemy, czytamy, troche więcej niestety ogląda bajek na ale to już wyższa konieczność

jestem dobrej myśli - właśnie młode kopie moje wnętrzności -pozdrawiam i spadam na wyrko

p.s ..........jak mi brakuje forum ale nie mam możliwości przeglądania w łóżku :-(
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry