Milusia też dzisiaj biorę się za kuchnie, tak samo mam, a szafkę z pojemnikami to się boję otworzyć bo może wszystko wypaść na głowę. Ale tak to jest jak S. wrzuca te pudełka byle jak, ja sobie mogę ukladać a on się nigdy nie nauczy, że pudełko w pudełko trzeba wsadzić

Faceci. Do nas też teściowa wydzwania, na skype wczoraj 5 nieodebranych połączeń, albo do męża bo do mnie chyba się boi hehe. Swojej rodziny nie mam, więc tutaj nikt nie dopytuje

zresztą teściowa moja to raczej z grzeczności zapyta jak się czuje, a jak mój jej się rozgada (a za kazdym razem proszę żeby zakończył temat na tym że wszystko ok) to ona zmienia temat, więc raczej średnio ją to interere. Chociaż ostatnio mnie zdziwiła, bo powiedziałam jej że chciałabym probować rodzić sn, to zadzwoniła po kilku dniach po tym newsie z informacjami że to niebezpieczne może być itp, no ale już po fakcie bo zdrcydowalam się na tą drugą cesarkę. W polsce probowalabym sn, ale tu się boję.
Zdrówka dla dzieciaczków! Moją Nadię też coś łapie, mam nadzieję że się nie pozarażamy i wykuruje się do tego 10tego.
Paulus - trzymam kciuki za rozwój akcji!
Mnie też te cholerne skurcze dzień w dzień rano i wieczorem męczą, straszaki, bo regularne i nasilajace się, ale przechodzą po 2-3 godzinach. Jak mi się zacznie akcja porodowa przed cesarką to boję się że dojadę za późno :