reklama

Wrześniowe mamy 2018

  • Starter tematu Starter tematu Deleted member 178444
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
reklama
Ja piszę przez aplikację, bo lepiej mi śmiga na telefonie.
Umrę dzisiaj. Zaraz do mieszkania wpadnie moja cudowna córka i będę musiala zacząć ogarniać wszechświat, a całkowicie nie mam siły :/ 32 stopnie w pomieszczeniu, nie ma czym oddychać...
Włącz jen bajki i miej w dupie raz Ra ruski rok nic się tym dzieciom nie stanie jak trochę tv poogladaja masz usprawiedliwienie
 
Leżę już od poniedziałku i niestety mogą na tą chwilę pomóc mi jedynie nospa i paracetamolem w kroplówkach.. boją mnie się wypuścić do domu... Nerka prawa zawalona na 3 cm... bogólnie chca założyć mi ten dren ale boją się że moga tam byc kamienie ..ja tego drenu nie chce bo moze mi nie pomoc.. na sali gorąco jak piekle.. chcę do domu ale w domu ale powiedzieli lekarze ze będzie jeszcze gorzej bo dziecko rośnie i będzie bardziej naciskało na nerkę.. a kroplówki działają jedynie na 2+3 godziny.. ból jest ale już nie taki mocny po kroplówkach..
Obserwuje tylko jak dziewczyny które już prawie są gotowe do porodu chodzą po korytarzu, a później znikają na porodówkę, i bardzo im zazdroszczę że mają już po wszystkim.. jutro jeszcze będę miała crp i powiedzą co dalej ze mną ..
Przykro mi że tak cierpisz...
 
Włącz jen bajki i miej w dupie raz Ra ruski rok nic się tym dzieciom nie stanie jak trochę tv poogladaja masz usprawiedliwienie
Ona ma wywalone na bajki - wulkan energii :P Tatuś ją gdzieś zabrał, chyba na salę zabaw, zaraz zadzwonię i się dowiem. Zlitował się nade mną, chyba zobaczył moje szklane oczka. Pisałam do mojej douli, mówi, że taka załamka przedporodowa to norma i wszystko ze mną ok. To ok, niech będzie, Byle jak najkrócej.
 
reklama
@Adell1994 u mnie właśnie na odwrót, to mój S.był pomysłodawcą zdjęć :-)
@KINDERBUENOO88 ja przez ten remont i wyprowadzkę miałam milion rzeczy i nie chciałam jeszcze wozka upychać u rodziców :D
Był kurier...zapukał do drzwi bez przesyłki, ja pytam czy wniesie, a on , że to dwa kartony i ktoś mu musi pomóc, a ja mówię, że ja mu nie pomogę, a on, że na dole ktoś stoi i żebym zapytała. Zeszłam, akurat wujek był to go poprosiłam , a kurier tylko wyciągnął i mówi, to ja to tu postawię i zostawił zawinął się do auta i wujek musiał sam wciągać na górę :/ nie lubię tych kurierów z pocztexu :/
W sumie tak sobie myślę że ci kurierzy też mają już dość, dosyć że upał to i pewnie zmęczeni i mają w dupie nie mają obowiązku wnosić i myślę że przez te wszystkie sytuację nie pomógł oczywiście nie podoba mi się to bo tu w ciąży itp ale jakbym była kurierem i musiałabym te pojebana pracę wykonywać to też bym nie wynosiła tylko zostawiala albo zabierala spwortem a to tylko dlatego że w życiu już się przejechałam nie raz na złych ludziach i poprostu wykonywalabym te prace porządnie ale bez dodatkowych obowiązków...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry