reklama

Wrześniowe mamy 2018

  • Starter tematu Starter tematu Deleted member 178444
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
No ja też to przeczytałam to aż się przerazilam i nie ukrywam że troszkę mnie zaniepokoilo że taka szybka akcja Wow [emoji33] [emoji33]

Ta dziewczyna jeśli dobrze spojrzałam miała już 2 dzieci, więc 3 poród może się tak zdarzyć..
Koleżance w nocy zaczęły się skurcze, o 5 obudziła m że to już. Nim on się ogarnął i przyszła siostra do starszego dziecka to o 6.45 wyjechali z domu. O 7 była w szpitalu i jak ją zobaczyły położne i zbadaly że 10cm to wyprosily szybko z porodowki dziewczynę która miała 4cm.. 7.10 urodziła. Miowiła że w samochodzie to z całych sił powstrzymywania parte..
Ale ona i pierwszy poród miała szybki, a jej mama którą urodziła 5 dzieci wolała rodzić niż zęby leczyć..
 
reklama
Moniksa dobrze że jesteś w szpitalu pod opieka. Trzymam kciuki żeby wszystko było dobrze i z tobą i dzieckiem. Też sobie życzę szybkiego porodu jak te panie u Ciebie ;) tylko nie wtedy jak będę na wsi, bo do najbliższego szpitala ok 30/40km. ;)
 
No przecież ja Wam pisałam że ja takim ekspresem urodziłam Bartka a to było moje drugie dziecko. Bolał mnie brzuch i młody mniej się ruszał a to termin z USG był. Pojechałam na IP podpieli pod KTG. Przed konsultacją z ginem odszedł mi czop. Lekarz olał czop. Stwierdził że rozwarcie na 3cm i szyjka nie pamiętam i że z takimi skurczami to ja dziś nie urodzę...
No to wróciłam do domu jakoś o 21:00 zasnęłam bo mnie ten brzuch bolał. Wtuliłam krzyż w zadek Kacpra i odleciałam. Obudziłam się w nocy bo mnie jakby coś zarwało i jakby się pisikałam... poszłam do wc to brzuch już bolał b. mocno tak że zaczęło mi lecieć z obu stron i było mi niedobrze... jak już nie miało co lecieć poszłam do wanny tam mi było lepiej do momentu kiedy miałam ochotę przeć przestraszyłam się że umrę ja lub dziecko w yej wannie więc wypełzłam.. obudziłam sławka i matkę i do wc i zeby dzwonili po pogotowie bo nie dam rady autem... kiedy karetka byla mialam podobno skurcze co 2.5minuty zawiezli mnie z tecznikiem miedzy nogami w koszuli i szlafroku w listopadzie na IP jeszcze musialam zaliczyc samolot tam 8cm szyjki brak mysle nie czekam do 10 teraz bede rodzic nim wjechalam na porodówkę i zrobiły mi łóżko było 10 położyłam się na boku prawym zadarłam nogę dwa parcia i krzyk moj a zaraz Bartka. Pierwsze parcie główka drugie reszta wlacznie z łożyskiem. Matka mowi że od naszego wyjscia do MMSa ze zdjęciem B. minęło 15 minut. I powiem Wam że śmieje się że teraz będę szła do wc na dwójkę a wyjdę z Mikim.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry