reklama

Wrześniowe mamy 2018

  • Starter tematu Starter tematu Deleted member 178444
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
reklama
Ja też dziś nie najbardziej produktywna byłam. Mąż wrócił i bierzemy się za ogarnięcie tej sypialni. Tak się źle czułam ,że wolałam leżeć. Po za tym , ani gotowanie , ani nic mi nie idzie. Ani jesc, ani pić.
Jutro na pewno będzie lepszy dzień tym bardziej że ma być znośna temperatura :) A ja dzisiaj też ani jedzenie mi nie szło ani picie . Zmusilam się do picia wody bo już i tak wczoraj malutko wypiłam i strasznie mnie głowa bolała do południa.
 
Bardzo fajnie że to piszesz.. to dla nas nadzieja że trafi się lepszy dzień.. cieszę się z Tobą..
Basenu rzeczywiście szkoda.. A na który chodziłaś?
Jakis czas temu przenioslam sie z Mokotowa na Bielany i kiedys chodzilam na Polna lub Warszawianke, a ostatnio na basen przy szkole sportowej obok stacji metra. Teraz w wakacje bylo super. Pusto, na torze plywaly jedna lub dwie osoby, woda przyjemnie chlodna. Boje sie tez bardziej uczeszczanych basenow, bo boje sie, zeby mnie ktos nie kopnal.
Cala.ciaze marzylam o plywanou, ale co chwile bylo cos nie tak- a to plamienia, a to bole. To chociaz teraz kilka razy skorzystam.
Pisalam juz kilka razy, ze bardzo chcialam pojechac nad jezioro, takie czysciutkie i piekne to dwie godziny w aucie. Niestety, moj maz odmawia takiego wyjazdu. Pewnie slusznie twierdzi, ze sie zmecze i nie widomo jak sie to na mnie odbije... za duze ryzyko... strasznie mi zal.
 
Dziewczyny mama mi truje nad głową żebym już torbę do szpitala pakowala w razie czego [emoji848]myślicie, że nie za wczesnie ?? W środę zaczynam 34 tc

Kończysz 34 czy zaczynasz ?
Bo my chyba podobnie jesteśmy:)
A ja w środę kończę 34tc czyli zaczynam 35tc.

A co do torby, jestem w trakcie prania wszystkiego dla dziecka już 60% za mną potem prasowanie i pakowanie. I myśle do niedzieli się usune. I wydaje mi się, że to wcale nie jest szybko:)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry