reklama

Wrześniowe mamy 2018

  • Starter tematu Starter tematu Deleted member 178444
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
Cześć dziewczyny.
Padłam wczoraj, a w nocy brzuch mi się spinał i i pozycji nie mogłam znaleźć..
rano najpierw obudził mnie młody że chce bajkę, a potem starszego na przytulasy wzielo;) ale tez miałam ochotę:p
Teraz ide się ogarniać, bo zaraz będzie krzyk że głodne to małe..
chyba naleśniki zrobię:)
A w kuchni ciągle pachnie czekoladą:) mąż widzę się dobrał wieczorkiem i mało zostało.. Ale do kawy akurat..

Miłego dnia..

A i 8 lat temu 15 sierpnia zrobiliśmy młodego.. hehe z okresem prenatalnym to dziś 8 lat kończy.. takie wspomnienie.
 
reklama
Witajcie, nadrobienie Was to jest serio wyczyn.
Jak tak czytam Was, to Wy w większości zwarte i gotowe. Szyjki skrócone, rozwarcie, łożysko... torby gotowe.
Ja miałam wczoraj wizyte. To dopiero 34+4tc, ale jestem pozamykana na wszystkie spusty, szczelna, szyjka twarda, a Blanka wcale na świat się nie pcha. Miałam ktg i wszystko OK.

No i dobrze!!! Ja jeszcze nie jestem gotowa, choć przyznaję, że chciałabym już wytulić takiego słodkiego bobaska. Aaaa moje maleństwo przez 3 tygodnie przybrało około 1 kg. Ma teraz 2520g. Miala być malutka, ale w takim tempie, to niezły kolcek z niej się zrobi.

I chyba jednak przez cukrzycę będę musiała w 38tc iść do szpitala. Wcale mi to nie pasuje. Po co tam mam kwitnąć do terminu. Bardzo mi to skomplikuje życie. Mam dwie coreczki w domu i nie chce ich zostawiać na tak długo. Jeszcze z dietą cukrzycowa w szpitalu też bedzie cyrk. To parodia, że my dbamy o siebie (ja musze restrykcyjnie przestrzegać diety), a tu taki syf dają do jedzenia.
 
No i musze już zacząć szyć te pościele, kocyki, rożki, kokon, bo chyba mi sie trochę czas skrócił [emoji6]

Do tego wczoraj zaczęliśmy malowanie salonu. Mam jakiś mega power. Jakby nie "małe ograniczenia fizyczne", to sama śmignęłabym z pomalowaniem tego co trzeba. Jeszcze został hall i łazienka. Ja uwielbiam remonty i moglabym co parę miesięcy robić, ale niestety mój Pawełek nienawidzi. Choć póki co jest dzielny
 
Ja bym się zesrala że strachu jakby jakiś szerszen mi przyleciał...

A zaskocze was :) u.nas wybieranie ślubnego garnituru było bez mamusi. Byłam ja, mój mąż, jego brat i kuzyn. I wszystko poszło sprawnie i elegancko :D tak mi się przypomniały.. Stare dobre czasy.

A jutro moi starzy maja rocznicę ślubu. Nienawidzę udawać, składać życzeń, i tego wszystkiego... Tak samo jak wigilii i dzielenia opłatkiem.

:(

Ja to Was zaskoczę. I po garnitur i sukienkę byliśmy SAMI i wogole rodzice w nic względem ślubu wesela nie mieli wglądu. Przyjść. Tyle. I z cywilnym i z kościelnym tak było. A życzeń tez nie lubię.
 
Dzien dobry! Mnie obudzil budzik mojej polowki. Bede jeszcze probowac zasnac.
Jaki ja mialam ciezki wieczor- maly bolesnie sie prezyl i wyginal i tak caly wieczor. Puszczalam mu muzyke relaksacyjna i okrywalam brzuch zeby mial ciemno. Do tego (od tego) bolesnie spinal mi sie brzuch...
W nocy mialam dziwne sny, plus taki, ze bylam w nich szczuplutka z chudym brzuchem ;)

Ja chce taki sen tylko żeby to nie był sen. Już nie mam co ubierać a on dalej rośnie i wyjść nie zamierza [emoji23]
 
Dzień dobry. Świąteczny dzień. U mnie pada. I zimno ![emoji33] to jest szok , chyba nawet ubiorę buty pierwszy raz od trzech mc zamiast japonek. Kręgosłup mnie boli jak jasna cholera i głowa tez. Robię śniadanie bo moje ludzie zaraz wrócą z kościoła i chyba będę spać do końca tygodnia :)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry