reklama

Wrześniowe mamy 2018

  • Starter tematu Starter tematu Deleted member 178444
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
reklama
Skąd ja to znam...u nas najgorsza jest teściowa ona tylko chłopaków preferuje...a zapowiada się 4 wnuczka...ja już widzę jej minę to mi niedobrze. A jak słysz€ to najchętniej wogóle mogłabym.jej nie widywać....wstrętny babsztyl
Moja matka tez skomentowala, ze wolalaby wnuczke, bo ma tylko dwie... :( ja tez chcialam coreczke, ale mam brzuszkowego synka i hopla na jego punkcie :). Nikt poza moja matka glupio nie komentowal, bo co tu komentowac. Dziecko to dziecko. Byle bylo zdrowe i dobry mialo charakter :). Znam rodzine gdzie jest 5 synow i druga z 5 corkami :) i co? I nic ;). Wszyscy juz dorosli.
 
Moja matka tez skomentowala, ze wolalaby wnuczke, bo ma tylko dwie... :( ja tez chcialam coreczke, ale mam brzuszkowego synka i hopla na jego punkcie :). Nikt poza moja matka glupio nie komentowal, bo co tu komentowac. Dziecko to dziecko. Byle bylo zdrowe i dobry mialo charakter :). Znam rodzine gdzie jest 5 synow i druga z 5 corkami :) i co? I nic ;). Wszyscy juz dorosli.
A co za różnica jaka płeć. Nie rozumiem takiego podejścia.
 
Dzień dobry :)
Dziewczyny melduję że o 22:20 przyszedł na świat mój synuś Leoś. Poród SN, waga wbrew przewidywaniom z usg 3150 a nie około 4000 :biggrin2: jutro wrzucę fotki i napisze cos więcej bo jestem padnięta
Gratuluję ślicznego synka!!!
Grill byl ostatecznie w piatek na obiad. Wiec chlop zadowolony.
Pogoda zbyt niepewna byla, poza tym wiatr mocno wial. Na 16:00 przyjechali koledzy a na 18:00 dziadkowie.
Wiec kawa i ciacho w domu bylo.
Mlodszy mial swieto, 5 lat.
Tzn tak formalnie ma jutro bo on z 27 sierpnia0

Co fikniecia to glowka caly czas na posterunku z prawej strony pod zebrami :)
U mnie tak samo. Główka z prawej pod żebrami.
My dzisiaj swietujemy pierwsza rocznice slubu [emoji6] rok temu o tej porze moglam jeszcze uciekac [emoji1]
Zlecialo jak jeden dzien, a tu zaraz maluch bedzie z nami!
Milego dnia Dziewczyny, owocnych porodow! :)
Wszystkiego, co najlepsze dla was!
Nie chcę jechać z niczym. Ruchy odczuwam liczę. Antybiotyk i probiotyk z zegarkiem w reku biorę. Liczę skurcze. Z Mikim już wszyscy rozmawialiśmy. Że czekamy na niego. Że jak się nie ogarnie sam to go wyjmą siłą. Że to kiepsko. Że chcemy go ukochać i ucycać. Żeby nie był upartym osłem. Że skoro już wyjął korek to tak czy siak MUSI wyjść że miał czas na myślenie... itp. A on uparcie reaguje wierzganiem tylko.
Trzymam kciuki, żeby się rozkręciło i Miki przestał być takim uparciuchem :)


Do mnie dzisiaj mama z babcią przyjeżdżają. Trochę czasu razem spędzimy :)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry