reklama

Wrześniowe mamy 2018

  • Starter tematu Starter tematu Deleted member 178444
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
reklama
Ja ostatnio rozmawiałam ze swoją położoną o wyborze szpitala, bo ja chodzę do gina gdzie on jest ordynatorem oddziału gin-poł, ale w tym szpitalu zaś nie ma oddziału neonatologicznego i w razie jakiś komplikacji z maleńką wywożą ją do innego szpitala. A zaś właśnie moja położna pracuje w szpitalu gdzie wszystko jest ale gdyby coś się działo ona nie jest osobą decydującą o mnie bo wiadomo że leży to wszystko w kompetencji lekarza prowadzącego który przyjmie mnie do szpitala. Powiedziała mi że lepiej iść tam gdzie pracuje mój ginekolog, on może jest niemiły a jest bo sama się przekonałam ale położna mówi że o swoje pacjentki dba z należytą dbałością nawet jeżeli chodzą na NFZ.
Też musiałam dokonać podobnego wyboru
. Ostatecznie wybrałam miejsce, gdzie pracuje mój lekarz. Jest tam też opieka neonatologiczna, ale nie na tak wysokim poziomie , nie posiadają aż tak specjalistycznych sprzętów . W razie czego drugi szpital jest naszczescie blisko
 
U mnie pogoda dzis nieciekawa. Chlodno i na deszcz sie ma, choc slonce swiecilo do poludnia.
A mam dwa prania do powieszenia.

Wymylam sobie klapki moje domowe zebym do szpitala mogla zabrac.
Musze poszukac jakiejs torby malej zebym mogla sie spakowac na te trzy dni.
Wezme klapki, pizame, szlafrok, kosmetyczke, dwa reczniki, wkladki i ksiazke. Chyba styknie

A co z ciuchami w ktorych pojade?
Musi je ktos zabrac? Czy schowac moge do torby?

Różnie. Niby powinien zabrać ale ja miałam cienka sukienkę i klapki wiec woreczek i do torby. I wyszłam w tym samym.
 
Zamówiłam te książkę Karpieni o KP. Szok bo tak długo się wzbraniałam, ale w sumie lepiej poczytać i zdecydować niż tak bazować tylko na tym co się gdzieś o uszy obiło.

Mi wypłata przyszła ale oczywiście pol bo ZUS musi zbadać mój przypadek... cholerny ZUS
Ja czekam na męża wypłatę 5. A swoją dostanę pewnie ok 10-11 , bo wypislaa mi, zwolnienie do terminu z OM.
 
Zamówiłam te książkę Karpieni o KP. Szok bo tak długo się wzbraniałam, ale w sumie lepiej poczytać i zdecydować niż tak bazować tylko na tym co się gdzieś o uszy obiło.

Mi wypłata przyszła ale oczywiście pol bo ZUS musi zbadać mój przypadek... cholerny ZUS
No właśnie też tak się zastanawiałam nad tą książką długo i chyba zamówię zaraz . Skoro dziewczyny takie zadowolone :)
 
Wiecie co do podpasek i wkładek w ciąży. Przez część ciąży nie nosiłam , wolałam zmienic bieliznę kilka razy na dzień , albo po prostu chodzić bez . Zależy co się działo. A co do tego papieru. Też nie raz miałam tak że podpaska mnie podrazniala a że zwykłym papierem czułam się bardzo dobrze. Choć brzmi to dziwnie ;)))
 
reklama
Wiecie co do podpasek i wkładek w ciąży. Przez część ciąży nie nosiłam , wolałam zmienic bieliznę kilka razy na dzień , albo po prostu chodzić bez . Zależy co się działo. A co do tego papieru. Też nie raz miałam tak że podpaska mnie podrazniala a że zwykłym papierem czułam się bardzo dobrze. Choć brzmi to dziwnie ;)))
Ja wkładki w ciąży nosiłam tylko jak miałsm globulki dopochwowe bo to wiadomo ten macmiror500 żółty to brudził mi wszystko . A tak to nie nosiłam , a w te gorące dni to w ogóle chodziłam bez majtek . Mój S. się śmiał że jak dla niego zawsze mogę tak robić :D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry