reklama

Wrześniowe mamy 2018

  • Starter tematu Starter tematu Deleted member 178444
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
Pewnie was dzisiaj nie doczytam , ale opiszę pokrótce .
W czwartek wieczorem długi spacer i później seks i w nocy skurcze ale koło 4 przeszły więc myślałam że to przepowiadające . Ale od 7 już się zaczęło na dobre , do szpitala pojechałam dopiero o 18 jak miałam skurcze co 5 minut i o 19 przyjęli nas na oddział . A o 1.05 urodziłam sn , niestety z nacieciem krocza . Ból niesamowity ale malutki wynagradza wszystko . Wszyscy w szoku że pierworódka a tak szybko się rozkręciło .
Malutki 3250 g i 54 długo ;)
Śliczny [emoji7]
 
reklama
Pewnie was dzisiaj nie doczytam , ale opiszę pokrótce .
W czwartek wieczorem długi spacer i później seks i w nocy skurcze ale koło 4 przeszły więc myślałam że to przepowiadające . Ale od 7 już się zaczęło na dobre , do szpitala pojechałam dopiero o 18 jak miałam skurcze co 5 minut i o 19 przyjęli nas na oddział . A o 1.05 urodziłam sn , niestety z nacieciem krocza . Ból niesamowity ale malutki wynagradza wszystko . Wszyscy w szoku że pierworódka a tak szybko się rozkręciło .
Malutki 3250 g i 54 długo ;)
Adell1994 jaki sliczniusi [emoji7] zdróweczka dla Was [emoji8]
 
Pewnie was dzisiaj nie doczytam , ale opiszę pokrótce .
W czwartek wieczorem długi spacer i później seks i w nocy skurcze ale koło 4 przeszły więc myślałam że to przepowiadające . Ale od 7 już się zaczęło na dobre , do szpitala pojechałam dopiero o 18 jak miałam skurcze co 5 minut i o 19 przyjęli nas na oddział . A o 1.05 urodziłam sn , niestety z nacieciem krocza . Ból niesamowity ale malutki wynagradza wszystko . Wszyscy w szoku że pierworódka a tak szybko się rozkręciło .
Malutki 3250 g i 54 długo ;)
Ale śliczny [emoji7]super, że tak szybko poszło [emoji4]
 
Gratulacje pierwszego wrześniaczka :) i to zaraz po północy :)

Mnie wczoraj mały postraszył... W czwartek przez wiercenie się wyszła mu tachykardia. Wczoraj miałam wizytę u gina. Mały luźno owinięty pepowiną, jedna pełna pętla, drugiej nie był lekarz pewien i kazał zwrócić uwagę przy powtórce ktg. Na ktg jeden spadek tętna dla odmiany. Za pół godziny kolejny zapis i ten już ok. Zadzwoniłam do swojego lekarza i ten kazał jednak jechać do szpitala na dłuższy zapis. U mnie w Medi robią 20 minut, w szpitalu podpieli mnie na 50... Myślałam, że tam padnę. Zapis wyszedł w porządku. Zero akcji skurczowej, choć brzuch spinał się jak szalony. Zapewne reakcja macicy ją ruchy :)
Zostałam zbadana i miałam dokładne USG. Z uwagi na te wcześniejsze ktg mam się zgłaszać do szpitala jak tylko zauważę wzmożoną lub osłabioną aktywność ruchową.
Niech mały jeszcze siedzi z tydzień i nie straszy matki... Ale psychicznie mnie wczorajszy dzień wykończył :(
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry