reklama

Wrześniowe mamy 2018

  • Starter tematu Starter tematu Deleted member 178444
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
Cześć dziewczyny, trochę mnie tu nie było. Dziś wyszłam ze szpitala. Niby jest lepiej ale mam wrażenie że spisali mnie na straty. To 8 tydzień (7+1) a akcji serca nie ma. Niby mam czekać w domu ale ci lekarze... z wielką łaską mi odpowiadali. Strasznie dołujący ten pobyt w szpitalu. Były ze mną na sali dwie dziewczyny po poronieniach... Jedna w 9tc a druga w 16tc.
Czuję się okropnie, nie tyle fizycznie co psychicznie :(


w5wqzbmhtbjgomj7.png
Trzymaj się....nadzieja umiera ostatnia życzę Ci,że w poniedziałek uslyszysz bijace serduszko
 
reklama
A ja dzisiaj motam sie i motam, bo jestem już na L4 w zwiazku z przeziębieniem od zeszłej srody, a tu dalej srednia poprawa, gardlo boli, katar, kaszel z jakąś wydzieliną.. i nie wiem czy do lekarza czy do pracy jutro[emoji45] najgorsze ze nie wiem czy kolejne dni cokolwiek zmienią..
Bralyscie moze jakies rozrzedzajace leki np. Sinupret w ciąży?
Lepiej zostać w domu...ja plukałam zatoki sola fizjologiczna, robila inhalacje z rumianku
 
Biedna z tym jesteś.. ja zauwazylam ze mdli mnie jak jestem głodna, wiec staram sie do tego nie dopuścić i piję duzo herbat sokow, to chyba tez pomaga.. Tyle ze potem sie stresuje ze mnie nie mdli, wiec nie wiem co lepsze[emoji18]
Ja mam tak że jeden dzień coś zjem a na drugi mnie mdli, wczoraj surówka z kiszonej kapusty była pycha dzisiaj już nie mogłam patrzec, i tak z herbatami owocowymi, sokami , kawa Inka nawet nie wchodzi

Napisane na Redmi Note 4 w aplikacji Forum BabyBoom
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry