reklama

Wrześniowe mamy 2018

  • Starter tematu Starter tematu Deleted member 178444
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
reklama
Moje dziecko miedzy 4-6 jakby go szatan opętał i drugi dzień to samo było. Leży wije się, oczy zamknięte a rzuca się na boki i macha rękami i się krzywi[emoji848] chwile tsk i przysypia i znowu i tak bite dwie godziny. Cyca mi zryzl bo rzucał się z tym cycem w buzi nawet nie mogłam się uwolnić bo tsk się zassal..
A ja go zmieniam, nawet rożek mu zmieniam, biorę go siebie o to uwalniam by miał luz to z kolei mocno przytulam i nic.. samo mija... i tak nie wiem co to jest[emoji20]

Może odreagować wizytę..
 
Kurcze jeszcze trochę mi zostało i was doczytałam.
Co do woskowiny to moja malutka też ja ma ale w granicach normy. A u syna to się wręcz wylewała z uszu. Codziennie było co wycierać . I do dzisiaj ma jej dużo.
Poszłyśmy dzisiaj na spacerek. Słoneczko świeci, zero wiatru. 15 stopni w cieniu. Wychodzę z naszej dróżki na drogę glowna i dopadło mnie koło gospodyń wiejskich
Dostałam pouczeniu że dziecku zakłada się czapeczkę, że w domu to jeszcze mozna nie zakładać ale na dwór to koniecznie a wogole to od listopada jej doktorka mówiła że się z dziećmi na dwór nie wychodzi. Na końcu języka już miałam że dzieci to nie ogórki żeby je kisić w słoikach., Ale komentarz sobie darowaliśmy bo ledwo że cała wiocha już będzie wiedziała że ja nieodpowiedzialna matka jestem to jeszcze by gadały że bezczelna.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry