reklama

Wrześniowe mamy 2018

  • Starter tematu Starter tematu Deleted member 178444
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
Była była ale ten lekarz tak to dzisiaj dziwnie ują, że zabrzmiało jakbym w piątek miał usłyszeć od mojego lekarza jakies nienajlepsze wiadomosci. No ale byl młody i może tylko tak to sformułował


w5wqzbmhtbjgomj7.png
Arvena ciąża może być młodsza zwyczajnie. Wg OM masz teraz 7+5? Wystarczy, że jest młodsza o tydzień i wszystko się zgadza. Na tym etapie ciąży ważne jest, że ciąża się rozwija miarowo, ma prawo nie zgadzać się z terminem OM. Spokojnie, trzeba być dobrej myśli, serducho bije! :).

Napisane na Lenovo K53a48 w aplikacji Forum BabyBoom
 
reklama
Była była ale ten lekarz tak to dzisiaj dziwnie ują, że zabrzmiało jakbym w piątek miał usłyszeć od mojego lekarza jakies nienajlepsze wiadomosci. No ale byl młody i może tylko tak to sformułował


w5wqzbmhtbjgomj7.png
A może serduszko niedawno zaczęło bić, tętno jeszcze jest niskie i stąd kontrolna wizyta w piątek.

Ja byłam w czwartek, ciąża tydzień młodsza, akcja serca widoczna, ale właśnie taki pikselik i też idę w piątek zobaczyć czy wszystko ok.
Trzymam kciuki więc za nas obie :)
Ja mam pytanko- jak wy podchodzicie do kwestii terminu do spożycia żywności?
Ja byłam uczona, że nie należy się sugerować konkretnym dniem, wszystko zależy od produktu. Oczywiście tydzień po to już przesada,ale 3-4 dni to spoko. A mój mąż zawsze jak jest po to się waha. Teraz rozprawialismy nad łososiem który był do soboty. Nie otwierany. Gdybym nie była w ciąży bym zjadła ale w tym stanie tego nie zrobię. A jakie Wasze zdanie ?
Ryba, mięso w życiu....
W ogóle raczej nie.
Wczoraj otworzyliśmy surówke, która była do wczoraj i niestety nie zjedliśmy.

Netka to wygląda jak by ciąża była młodsza jednak i jeden pęcherzyk "uciekł" z plamieniami.
Powodzenia!

Ja podniosłam córkę i ciągnie mnie coś właśnie :/ ehhhh
 
Ja mam pytanko- jak wy podchodzicie do kwestii terminu do spożycia żywności?
Ja byłam uczona, że nie należy się sugerować konkretnym dniem, wszystko zależy od produktu. Oczywiście tydzień po to już przesada,ale 3-4 dni to spoko. A mój mąż zawsze jak jest po to się waha. Teraz rozprawialismy nad łososiem który był do soboty. Nie otwierany. Gdybym nie była w ciąży bym zjadła ale w tym stanie tego nie zrobię. A jakie Wasze zdanie ?
Ja zjadam z apetytem to co uznaję za bezpieczne po terminie ważności (mąka, ryż, kasza, makaron itp.), albo co po otworzeniu identyfikuję jako "dobre" ;). Tak sprawdziam np. jogurty, biały ser, żółty ser, maślanki i kefiry. Do wędlin i ryb podchodzę ostrożnie, bo szczerze przyznam, że ciężko mi określić po zapachu i konsystencji czy wszystko z nimi ok. Ale łososia ostatnio zjadłam kilka dni po terminie. W ciąży bym się wstrzymała, wiadomo ;).

Napisane na Lenovo K53a48 w aplikacji Forum BabyBoom
 
Nie jem i nigdy nie jadłam ani nabiału ani ryb przeterminowanych. Teraz tym bardziej;) wychodzę z założenia że po coś ten termin ważności tam jest :-p
Z rybami i miesami lepiej uważać, jogurtowi wydaje mi sie ze 1-2dni nie zaszkodzą, a kaszom, makaronom itp. pewnie i wiecej.
Powiadają że istotne jest czy masz 'Nalezy spozyc' czy 'najlepiej spozyc' :-)
 
Ja zjadam z apetytem to co uznaję za bezpieczne po terminie ważności (mąka, ryż, kasza, makaron itp.), albo co po otworzeniu identyfikuję jako "dobre" ;). Tak sprawdziam np. jogurty, biały ser, żółty ser, maślanki i kefiry. Do wędlin i ryb podchodzę ostrożnie, bo szczerze przyznam, że ciężko mi określić po zapachu i konsystencji czy wszystko z nimi ok. Ale łososia ostatnio zjadłam kilka dni po terminie. W ciąży bym się wstrzymała, wiadomo ;).

Napisane na Lenovo K53a48 w aplikacji Forum BabyBoom
Takie same mam zdanie :)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry