reklama

wrześniowe mamy 2021

Długo się zastanawiałam, czy Wam pisać o tym, co mnie dziś spotkało, ale stwierdziłam, że życie takie jest i niestety to też się zdarza. Też często pisalyscie tutaj o swoich wcześniejszych poronieniach i to mi pozwoliło zrozumieć lepiej temat. Rzeczywiście zdarza się to częściej niż sądziłam, jest to naturalna obrona organizmu przed wadliwym płodem. Jest mi niezmiernie przykro, ale staram się podchodzić do tego z dużą dozą racjonalności. Tak miało być. Pamiętajcie mimo, że to zdarza się często to ja i tak jestem w mniejszości. Większość ciąż kończy się szczęśliwie. Ja wierzyłam do końca w happy end i dzięki temu zaoszczędziłam sobie dużo niepotrzebnego stresu. Bardzo o siebie dbałam, więc nie mam wyrzutów sumienia. Natury się nie oszuka. Nie stresujcie się głupotami, bo co ma być to będzie. Bardzo miło mi się z Wami rozmawiało. Dziękuję za wszystkie miłe słowa i porady. Życzę Wam spokojnej ciąży i pysznego jedzenia. Pozdrawiam serdecznie 🍓
Jak krwawisz to pewno się sama oczyścisz. Przykro mi , lekarz tak mi powiedział że plamienie często jest przyczyną obumierania płodu ale natura niestety tak pozbywa się wadliwych . Jesteś dzielna , wypłacz się , wyżal a potem do dzieła !!❤️
 
reklama
Całe szczęście coś mnie natchnęło i na wiosnę zrobiłam depilacje laserowa 🤗 i problem z głowy 😀
Ja też chciałam robic i nie zdążyłam 😁za późno pomyślałam
Dziś zaczęła lecieć mi krew, pojechałam na pogotowie i niestety nie ma już akcji serca 6+6 😢Lekarz poleciła mi poczekać tydzień na poronienie, inna dała mi skierowanie na zabieg do szpitala. W sumie spotkałam się z dwiema opiniami lekarzy. Jak wyglądały Wasze poronienia? Co polecacie?
Bardzo mi przykro 😢wiem co przechodzisz i dobrze że masz do tego spokojne podejście. Trzymaj się Kochana 💗
 
Nie, tu maja lukrecje.. Pojęcia nie mam jak to można przełknąć
O nie, czy tylko ja je uwielbiam!? :D
Super człowieczek [emoji7]ja mam wizytę dopiero 3 marca i tak się zastanawiam czy dotrwam ... Kusi mnie żeby w międzyczasie iść gdzieś na USG [emoji16]
Ja też mam 3.marca, ale wcześniej prenatalne, teraz przestój, a później wizyta za wizyta :D
Szczerze powiedziawszy to ma się ochotę kupić kawał lasu, zagrodzic, wybudować tam dom i żyć po swojemu.. Ostatnio z mężem tak rozmawialiśmy że mogliśmy się wyprowadzić w Świętokrzyskie.. Cisza spokój.. Swoje kurki warzywka owocki 🤗
Mieszkam w Świętokrzyskim, ale nie rozumiem o jakiej ciszy mowa :D województwo jak każde inne są miasta głośne jak Kielce i wsie gdzie jest cisza, albo i nie, ja mieszkam na takiej gdzie bywa różnie, myślę, że w każdej części Polski można znaleźć i takie i takie miejscówki :)
 
Wracam z wizyty z pozytywnymi wieściami. Dzidziuś ma już 3,37 cm, serduszko prawidłowo bije, u nas 170 podobno to normalne tempo w tym wieku w którym jest obecnie.
Termin porodu zostaje utrzymany taki jak był czyli 09.09 :)
Na USG maluch stał na głowie i machał rękami i chyba widząc ten widok ruszania rączek zaczęło do mnie docierać, że tam naprawdę jest żywy człowiek który sobie rusza rękami tak jak mu się podoba i stoi na głowie bo ma taki dzisiaj kaprys 😍
Odstawiona została luteina i duphaston z czego osobiście przeogromnie się cieszę. Chyba powoli mogę zacząć się uspokajać. Ta wizyta nie brzmiała już tak złowrogo jak poprzednio, że jak do 2 tygodni się utrzyma to będzie dobrze. Dzisiaj już usłyszałam, że jest dobrze. ❤️
Gratulacje 😍 to idziemy „łeb w łeb”, bo tez termin na 8/9.09, ale wizyta dopiero 24.02 i nie wiem co teraz mój fasolek robi, czy tez mu się nudzi i na głowie staje 😀🥺
 
O nie, czy tylko ja je uwielbiam!? :D

Ja też mam 3.marca, ale wcześniej prenatalne, teraz przestój, a później wizyta za wizyta :D

Mieszkam w Świętokrzyskim, ale nie rozumiem o jakiej ciszy mowa :D województwo jak każde inne są miasta głośne jak Kielce i wsie gdzie jest cisza, albo i nie, ja mieszkam na takiej gdzie bywa różnie, myślę, że w każdej części Polski można znaleźć i takie i takie miejscówki :)

Ja tez jestem trochę zdziwiona tym świętokrzyskim bo z cisza i spokojem to raczej mi się kojarzą Mazury albo Warmia ;)
 
Długo się zastanawiałam, czy Wam pisać o tym, co mnie dziś spotkało, ale stwierdziłam, że życie takie jest i niestety to też się zdarza. Też często pisalyscie tutaj o swoich wcześniejszych poronieniach i to mi pozwoliło zrozumieć lepiej temat. Rzeczywiście zdarza się to częściej niż sądziłam, jest to naturalna obrona organizmu przed wadliwym płodem. Jest mi niezmiernie przykro, ale staram się podchodzić do tego z dużą dozą racjonalności. Tak miało być. Pamiętajcie mimo, że to zdarza się często to ja i tak jestem w mniejszości. Większość ciąż kończy się szczęśliwie. Ja wierzyłam do końca w happy end i dzięki temu zaoszczędziłam sobie dużo niepotrzebnego stresu. Bardzo o siebie dbałam, więc nie mam wyrzutów sumienia. Natury się nie oszuka. Nie stresujcie się głupotami, bo co ma być to będzie. Bardzo miło mi się z Wami rozmawiało. Dziękuję za wszystkie miłe słowa i porady. Życzę Wam spokojnej ciąży i pysznego jedzenia. Pozdrawiam serdecznie 🍓
Jest mi bardzo przykro :* Pamiętaj tylko, że oczywiście wszystko można sobie racjonalnie wytłumaczyć i daje to w jakimś stopniu ukojenie, ale też jest tak, że emocje są emocjami i nie hamuj ich, bo potem i tak się nawarstwia i będą potrzebowały ujścia, cokolwiek pozwoli ci się oczyścić z czasem z napięcia to to rób, potrzebujesz krzyczeć krzycz, płakać płacz, cokolwiek ci pomoże będzie dla ciebie dobre, bądź dla siebie dobra i wyrozumiała i pamiętaj nie musisz radzić sobie z tym w tempie ekspresowym ilekolwiek czasu potrzebujesz to każda ilość jest dobra ilością ;* trzymaj się i pamiętaj, że w końcu będzie pięknie
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry