• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Wrześniowe mamy 2024

reklama
Ja już po wizycie, jest pęcherzyk ciążowy dobrze umiejscowiony. Lekarz stwierdził, że widzi tam zalążek zarodka i już wie, że to nie będzie puste jajo. Zła wiadomość jest taka, że mam 4cm torbiel na jajniku lewym, no jest duża a to grozi skrętem jajnika itp więc muszę się mocno oszczędzać - wypisal mi zwolnienie. Następna wizyta 5 lutego.
Super, że jest pęcherzyk w macicy🥰Torbiel miałam 6cm (tylko wtedy nie byłam w ciąży), bolało jak cholera przy oddawaniu moczu, ale po 3 tygodniach nie było po niej śladu. Mam nadzieję, że się szybko u Ciebie wchłonie🫂 Oszczędzaj się i 🧘‍♀️
 
Matko jakie ja mam nudności. Do tego ciągle ślinotok, nie wiem czy też macie taki objaw, że ciągle macie pełną buzię śliny.
Dzisiaj jestem tak słaba i bez życia, że to jest koszmar. Cały dzień w łóżku, ledwo zrobiłam obiad. A jak Wam mija dzionek?

Jak się czujecie dziewczyny przed wizytami? Emocje już pewnie są! Trzymam kciuczki ❤️
Ja mam zjazdy pomieszane z nagłymi przypływami energii😁 Troszkę coś porobię, a za chwilę mdłości, ból brzucha, senność i najlepiej się tylko położyć. Kto twierdzi, że ciąża to nie choroba???🤣
 
reklama
Hej! Ja po wizycie i po wizycie w aptece a to oznacza jedno: ciąża ulokowana w macicy!
ALE: niestety mam torbiel na prawym jajniku taka poowcyjną. Lekarka nie kazała się nią przejmować. Powinna się wchłonąć.
Dostałam zestaw leków.
🩷🤞
Wspaniale! Rośnij kruszynko ❤️
Happy Cheer GIF by Minions
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry