reklama

Wrzesniowe mamy 2026

Jak tam mamuśki?!u mnie wczoraj była wizyta teściów, widzimy się średnio raz na pół roku więc da się przeżyć a dziś mam ,,kaca" za dużo ludzi i hałasu jak na jeden dzień... P.s zjadłam wczoraj dwie miski pieczonej marchewki, czy to już jest zachcianka czy jeszcze normalny objaw? Dodaj, że od rana mi się ta marchewka śni i mam na nią ochotę.
Jejku, ja też tak mam, że nad ranem śnią mi się - albo po prostu tak intensywnie o nich myślę - różne smaki i jak wstanę, to muszę biec do lodówki i szybko to zjeść 🤣 (jak akurat mam!).

Ja bym zamknęła, mogę się wstępnie się zgłosić na moderację, ale druga osoba jak bardziej konieczna. Ja zwolenie planuje dopiero jakoś w lipcu-sierpniu, ale pracuję z domu, więc też inaczej.
Ja też mogę spróbować pomóc, choć nigdy nie moderowałam forum - no i jestem introwertyczką. 🙈 Ja jestem już na zwolnieniu, bo pracuję w przedszkolu, więc czas na pewno znajdę. 😊
 
reklama
Jezu dziewczyny ja nie wiedziałam że nie można kropli nawet mi to do gowy nie przyszło 😳 na wyjeździe z 3 razy dałam sobie kropelkę bo miałam mega zatkany nos…. Mam nadzieję że nic złego się nie stanie. Dziś byłam na wizycie wszytko z usg jest ok, oddałam też krew na pappe. Bobas ma już ponad 6 cm, czekamy do środy na prenatalne. Dziś 12+4 z USG tak samo
Nie nie powinno nic się stać..mi to ciśnienie pewnie by podskoczyło wysoko bo mam z nim problem i tak mi napisał czat gpt..😅to tak jak ja taki sam tydzień to duże te bobaski juz..🤭ja we wtorek prenatalne a cały czas myślałam, że środa😂dobrze,że spojrzałam😆już bym chciała być po badaniach..
Irigasyn też jest dozwolony w ciąży, przed snem dużo pomaga zwłaszcza jak czujesz, że zatoki pełne i nie możesz ich oczyścić.
P.s ja też za tydzień dopiero prenatalne, nie widziałam dzidzi już 3tyg. Jestem bardzo ciekawa jak rośnie.
O to muszę zobaczyć bo zatoki zawalone mocno mam, ojej to napewno urosła dzidzi już to są takie fajne mini człowieki 🤭 wszystko będzie lepiej widać..
 
Ale to swędzenie stop i dłoni mnie wykończy. Wątroba jak narazie czyta, alergolog nie wniósł nic nowego, wręcz za zagnał mnie do ciemnogrodu, ( za trzy stówy poleciła mi homeopatię: wczoraj sprawdziłam co to za specyfiki- jeden z nich robiony jest z wątroby świnki morskiej która miała reakcje histaminowe) więc szukam kogoś innego. W następnym tygodniu pójdę jeszcze do internisty i podologa. A w międzyczasie natluszczam to. Zobaczymy co powie ginekolog prowadzący. Napewno powtórzymy kwasy i dalej to nie wiem czy poprostu nie zacznę brać leków antyhistaminowych, i tak zaraz sezon się zaczyna wiec chce czy nie muszę zacząć coś brać.
 
Ja się ostatnio pochwaliłam, że się lepiej czuje i co? Było fajnie przez dwa dni, a potem mdłości i wymioty wróciły 🤢 Ale przynajmniej mam troszkę więcej siły i staram się ogarnąć trochę dom bo przez tą niemoc to szkoda gadać 🙈

Udało mi się nadrobić te wszystkie wiadomości tutaj i normalnie nie wierzyłam w to co czytam 😭 Słowa nie opiszą ja mi przykro, dziewczyn trzymajcie się! 💔 Nie umiem sobie wyobrazic co czujecie.. Pamiętajcie, że zawsze możecie tu napisać i się wyżalić!

U mnie dzisiaj zaczyna się 12 tydzień więc mam nadzieję, że z każdym dniem już będzie coraz bezpieczniej (sama po tych wiadomościach zaczęłam się stresować) i te mdłości wreszcie odpuszczą!
Od czwartku u mnie jeszcze migrena, która trzymała mnie do niedzieli 😩
 
Nie nie powinno nic się stać..mi to ciśnienie pewnie by podskoczyło wysoko bo mam z nim problem i tak mi napisał czat gpt..😅to tak jak ja taki sam tydzień to duże te bobaski juz..🤭ja we wtorek prenatalne a cały czas myślałam, że środa😂dobrze,że spojrzałam😆już bym chciała być po badaniach..

O to muszę zobaczyć bo zatoki zawalone mocno mam, ojej to napewno urosła dzidzi już to są takie fajne mini człowieki 🤭 wszystko będzie lepiej widać..
Ja tak samo czekam już na te badania, mam nadzieję że wyniki pappy już będą na usg. Ja jak wcześniej nie miałam żadnych mdłości tak od 2 tygodni męczy mnie jak cholera…. Daj koniecznie znać po prenatalnych! 😌
 
A pisałyście o tym rodzinnym pokoju po porodzie.. U nas w szpitalu taki był - świetna sprawa! Na dodatek darmowy! Korzystaliśmy z mężem i bardzo byliśmy zadowoleni! Na szkole rodzenia położne wtedy mówiły, że zawsze się starają zaproponować, a jak jest zajęty to tak układają żeby na sali być samemu i mąż mógł zostać na tych samych zasadach co w tym pokoju. Ja mój pobyt w szpitalu wspominam wspaniale 😍 No ale niestety radni mieli inny plan na to miejsce i obecnie nasza porodówka wygrywająca ciągle ranking w rodzić po ludzku została zawieszona 😠 Raczej już nie wróci bo podobno jest spory remont i przekształcana pod oddział kardio 🤷🏽‍♀️
 
A pisałyście o tym rodzinnym pokoju po porodzie.. U nas w szpitalu taki był - świetna sprawa! Na dodatek darmowy! Korzystaliśmy z mężem i bardzo byliśmy zadowoleni! Na szkole rodzenia położne wtedy mówiły, że zawsze się starają zaproponować, a jak jest zajęty to tak układają żeby na sali być samemu i mąż mógł zostać na tych samych zasadach co w tym pokoju. Ja mój pobyt w szpitalu wspominam wspaniale 😍 No ale niestety radni mieli inny plan na to miejsce i obecnie nasza porodówka wygrywająca ciągle ranking w rodzić po ludzku została zawieszona 😠 Raczej już nie wróci bo podobno jest spory remont i przekształcana pod oddział kardio 🤷🏽‍♀️
Ale super!!!!. W moim najbliższym szpitalu( w którym rodziłam córkę) było dramatycznie i nawet rodzina mogła tylko być dwie godziny w kolejnych dniach. A po samym porodzie (CC) leżałam na sali pooperacyjnej przez 8h gdzie był zakaz wstępu dla rodziny, dopiero w nocy przenieśli mnie na salę normalna, tam też mialan na chwilę się spionizować ale to się nie udało i dopiero następnego dnia wstałam. Ogólnie też następnego dnia pozwolili mi dopiero zobaczyć dziecko. Ale tam wiele rzeczy poszło źle. A teraz nie wiem, nie znam tego szpitala w którym planuje rodzic, ale tam proponował mi prowadzący i będę się tego trzymać. Byłoby cudownie gdyby mój mąż mógł być że mną. Ogólnie lekarz jak oglądał moja kartę mówił, że teraz tak nie będzie jak ostatnio, dużo kręcił głową, twierdzi, że nie chcę wypowiadać się o tym co wnioskuje z tej karty i kazał o tym za dużo nie myśleć. Chociaż ja tak naprawdę niewiele pamiętam z tego dnia bardzo bolało, ciągle wyły maszyny i dużo spałam.
 
Ale super!!!!. W moim najbliższym szpitalu( w którym rodziłam córkę) było dramatycznie i nawet rodzina mogła tylko być dwie godziny w kolejnych dniach. A po samym porodzie (CC) leżałam na sali pooperacyjnej przez 8h gdzie był zakaz wstępu dla rodziny, dopiero w nocy przenieśli mnie na salę normalna, tam też mialan na chwilę się spionizować ale to się nie udało i dopiero następnego dnia wstałam. Ogólnie też następnego dnia pozwolili mi dopiero zobaczyć dziecko. Ale tam wiele rzeczy poszło źle. A teraz nie wiem, nie znam tego szpitala w którym planuje rodzic, ale tam proponował mi prowadzący i będę się tego trzymać. Byłoby cudownie gdyby mój mąż mógł być że mną. Ogólnie lekarz jak oglądał moja kartę mówił, że teraz tak nie będzie jak ostatnio, dużo kręcił głową, twierdzi, że nie chcę wypowiadać się o tym co wnioskuje z tej karty i kazał o tym za dużo nie myśleć. Chociaż ja tak naprawdę niewiele pamiętam z tego dnia bardzo bolało, ciągle wyły maszyny i dużo spałam.
Ojeju bardzo mi przykro, że miałaś takie doświadczenie 😭 Trzymam mocno kciuki żebyś tym razem trafiła na normalny szpital i super opiekę 🍀 A najgorsze, że te fajne miejsca jak mój szpital teraz zamykają ☹️
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry