U mnie najgorsze są czwartki i piątki bo starszak ma na 7:30 już lekcje. Mąż wychodzi do pracy po 6 więc na mojej głowie ogarnięcie 8 letniego autysty i zbuntowanego 3 latka. Oj, ich poranne humory i moje ciążowe nieogarnięcie, to mieszanka wybuchowa. Dobrze, że wymioty się skończyły, choć nadal jak jestem głodna, to mdli. Sama nieraz nie wiem jak sobie radzę ale o 8 rano czuję się jak po całym dniu.Czy Wy rano też czujecie się jakby Wam brakowało jakieś 10h snu;p matko kochana, skarpetek nawet nie mogłam dziś znaleźć mini, że mam całą szafkę. Stałam jak sierota i nie umiałam się skupić po co ja ją wogole otworzyłam.
Choć największą senność mam od tego tygodnia popołudniami/wieczorami. Mogę iść spać na noc choćby ok 15, jakby tylko była możliwość, poza ciążami nigdy nie potrafiłam spać w dzień, także na 100% to hormony.