reklama

Wrzesniowe mamy 2026

Ja dziś nie mogę patrzeć na "normalne" jedzenie 🤢 Zaraz się zabieram za obiad i nie wiem, czy będę w stanie cokolwiek zjeść. Najwyżej skończy się na suchym ryżu.
Czy Wy nadal czujecie czasami taki delikatny ból jak na okres?
Ja generalnie to mam większość dnia brzuch wzdęty, a z rana jak wstanę to w ogóle jakoś kosmos dopóki się nie wypróżnie. Jak bym się jakiejś fasoli najadła.
 
reklama
Ja dziś nie mogę patrzeć na "normalne" jedzenie 🤢 Zaraz się zabieram za obiad i nie wiem, czy będę w stanie cokolwiek zjeść. Najwyżej skończy się na suchym ryżu.
Czy Wy nadal czujecie czasami taki delikatny ból jak na okres?
Ja cały czas czuję się jak na okres. Brzuch mnie boli tak okresowo ale bardzo delikatnie, bardziej to taki dyskomfort i czuję, że jest spięty no i dziś mam parcie na słodycze. Rano musiałam ciasto z karmelem zrobić bo myślałam, że oszaleje jakbym nie zjadła. Dlatego też miałam iść na wizytę w lutym dopiero ale jeszcze w przyszłym tygodniu wyskoczę jednak sprawdzić czy wszystko ok.
 
Ja cały czas czuję się jak na okres. Brzuch mnie boli tak okresowo ale bardzo delikatnie, bardziej to taki dyskomfort i czuję, że jest spięty no i dziś mam parcie na słodycze. Rano musiałam ciasto z karmelem zrobić bo myślałam, że oszaleje jakbym nie zjadła. Dlatego też miałam iść na wizytę w lutym dopiero ale jeszcze w przyszłym tygodniu wyskoczę jednak sprawdzić czy wszystko ok.
Tylko ja jestem ponad tydzień niżej niż ty, a to dużo na tym etapie
 
Ja cały czas czuję się jak na okres. Brzuch mnie boli tak okresowo ale bardzo delikatnie, bardziej to taki dyskomfort i czuję, że jest spięty no i dziś mam parcie na słodycze. Rano musiałam ciasto z karmelem zrobić bo myślałam, że oszaleje jakbym nie zjadła. Dlatego też miałam iść na wizytę w lutym dopiero ale jeszcze w przyszłym tygodniu wyskoczę jednak sprawdzić czy wszystko ok.
To ja na początku też tak miałam, szczególnie właśnie ciągnęło mnie do słodyczy. A dziś to mi się płakać chce 😭 W sumie psychicznie nie mam potrzeby jeść, ale czuję, że spada mi cukier i jest mi słabo, a nic normalnego nie mogę przełknąć. Właśnie walczę ze zwykłą bułką z żółtym serem. Jejku, ja z synem to nie wiedziałam, co to znaczy być w ciąży. Może teraz to bliźniaki 🤣
 
To ja na początku też tak miałam, szczególnie właśnie ciągnęło mnie do słodyczy. A dziś to mi się płakać chce 😭 W sumie psychicznie nie mam potrzeby jeść, ale czuję, że spada mi cukier i jest mi słabo, a nic normalnego nie mogę przełknąć. Właśnie walczę ze zwykłą bułką z żółtym serem. Jejku, ja z synem to nie wiedziałam, co to znaczy być w ciąży. Może teraz to bliźniaki 🤣
Ja z synkiem to miałam ciągotki do jedzenia i to duże, jak nie zjadłam to było mi strasznie niedobrze a głodna byłam co chwilę… ale mogłam jeść wszystko tylko nie słodycze. Teraz boje się jeszcze bardziej bo od słodyczy to dopiero tyłek mi urośnie, chyba że to przejdzie tak jak u Ciebie i chyba z tych dwóch to bardziej wolałabym się męczyć wstrętem do jedzenia 😅
 
To ja na początku też tak miałam, szczególnie właśnie ciągnęło mnie do słodyczy. A dziś to mi się płakać chce 😭 W sumie psychicznie nie mam potrzeby jeść, ale czuję, że spada mi cukier i jest mi słabo, a nic normalnego nie mogę przełknąć. Właśnie walczę ze zwykłą bułką z żółtym serem. Jejku, ja z synem to nie wiedziałam, co to znaczy być w ciąży. Może teraz to bliźniaki 🤣
Bliźniaki 🫣❤️ byłoby napewno wesoło 😅
 
Witam, trafiłam z poprzedniego wątku.
Dzień dobry.
W kwietniu 2025 miałam poronienie zatrzymane- serduszko przestało bić w 10 tyg ciąży.
Teraz jestem w drugiej ciąży 5-7 tydzień.
Z OM termin na 15 września.
Na L4 przeszłam w piątek 16 stycznia (pracuję w żłobku), w czwartek 22 dowiedziałam się że mam grypę RSV i typ A. Dostałam bezpieczny lek dla kobiet w ciąży (segosana 75mg)
Boję się panicznie. Ale też wierzę że będzie dobrze, musi być.
W środę mam wizytę u lekarza prowadzącego i zobaczymy jak Dzidzia się rozwija. Mam nadzieję że lekarz powie że jest wszystko ok.
Ps. W poniedziałek zrobię dla siebie betę czy jest ok
 
Witam, trafiłam z poprzedniego wątku.
Dzień dobry.
W kwietniu 2025 miałam poronienie zatrzymane- serduszko przestało bić w 10 tyg ciąży.
Teraz jestem w drugiej ciąży 5-7 tydzień.
Z OM termin na 15 września.
Na L4 przeszłam w piątek 16 stycznia (pracuję w żłobku), w czwartek 22 dowiedziałam się że mam grypę RSV i typ A. Dostałam bezpieczny lek dla kobiet w ciąży (segosana 75mg)
Boję się panicznie. Ale też wierzę że będzie dobrze, musi być.
W środę mam wizytę u lekarza prowadzącego i zobaczymy jak Dzidzia się rozwija. Mam nadzieję że lekarz powie że jest wszystko ok.
Ps. W poniedziałek zrobię dla siebie betę czy jest ok
Ja w pierwszej ciąży miałam covid na początku ciąży. Było wszystko dobrze. Także bądź dobrej myśli 😊
 
Witam, trafiłam z poprzedniego wątku.
Dzień dobry.
W kwietniu 2025 miałam poronienie zatrzymane- serduszko przestało bić w 10 tyg ciąży.
Teraz jestem w drugiej ciąży 5-7 tydzień.
Z OM termin na 15 września.
Na L4 przeszłam w piątek 16 stycznia (pracuję w żłobku), w czwartek 22 dowiedziałam się że mam grypę RSV i typ A. Dostałam bezpieczny lek dla kobiet w ciąży (segosana 75mg)
Boję się panicznie. Ale też wierzę że będzie dobrze, musi być.
W środę mam wizytę u lekarza prowadzącego i zobaczymy jak Dzidzia się rozwija. Mam nadzieję że lekarz powie że jest wszystko ok.
Ps. W poniedziałek zrobię dla siebie betę czy jest ok
10tydzien, masakra... Współczuję, ja cały czas sobie tłumaczę że każdy dzień jesteśmy bezpieczniejsi niż wczoraj więc każdy dzień jesteśmy bliżej celu. Mam nadzieję, że ten 12/13tydzien będzie momentem, że złapie oddech, ponoć najgorszy pierwszy trymestr jeśli chodzi o niebezpieczeństwo poronienia, no ale wiadomo, zawsze coś się może stać.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry