reklama

Wrześniówki intymnie...

reklama
Tofilesia, maz wymiata i jego teksty! Ale slodkie to nie powiem.
Aktywnego seksu to nie uprawiam w zasadzie od IItrymestru, kiedy to glebsza penetracja serwowala mi plamienia i zwyczajnie sie balam. Nasza stala i pewnie juz nudna dla meza pozycja to na lyzeczki, brzuszek jest swobodny, uczucia nie takie glebokie, wiec jest ok. Choc ostatnio zaczelam odczuwac dziwny dyskomfort, jakby draznienie, sama nie wiem.
Jedyny plus to super nawilzenie. Po porodzie pewnie bedzie mega sucho.
 
Aż się boję co będzie później. Jedna w szpitalu to mnie straszyła, że mi się nie będzie chciało a mi to się zawsze chcę. Nawet zawsze mojemu mówię że to ma szczęście bo u mnie to wymówek na bolącą głowę nie ma bo wiem że seksik endorfiny wytwarza i pomagają.
 
U nas już od dawna słabiutko, bo u mnie albo sucho, albo boli, nie wiem dlaczego, a i chęci raczej nie mam:zawstydzona/y: A dziś gin dodatkowo powiedział, że już raczej powinniśmy sobie darować do końca ciąży, bo te twardnienia brzucha. Ciekawe co Mąż na to jak się dowie:sorry2:
 
mój mężulek ma zawsze wymówkę jak się dobiera a mnie głowa boli :-) "no przecież w głowę Ci nie będę wsadzał" :-) i jak mu nie "dać" :-D i fakt faktem na bolącą głowe seksik pomaga :-)
 
No myśmy wczoraj rozmawiali o tym, że te 6 tygodni postu po porodzie to mało realne, chyba, ze będziemy tak wykończeni, albo mały będzie ciągle płakał...
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry