reklama

Wrześniówkowe mamy

Qrcze dlugo to z Wami raczej nie posiedze bo padam na r...to znavczy twarz:-)
Ciezki dzien dzisiaj mielismy,ale to jutro napisze co i jak bo jush ledwo klawiature widze:nerd:
 
reklama
no ladnie,,ja tu was wychwalam ze wrocilyscie na BB-Mariann lono a tu co? spac?
walsnie wrocilam z fajki (:zawstydzona/y:) i tak sobie rozmyslalam...co by bylo gdyby nie bylo tych naszych maluszkow? nie twierdze ze macierzynstow to jest to w czym sie sprawdzam w 100% ale zycie by bylo jakies..uncomplete...wybaczcie ze po angielsku ale to slowo wydaje mi sie pelniej oddawac sens:-)
 
No nic buzka ja juz spadam bo mala sie wierci.
Myslalam zeby przeniesc juz lozeczko do dziecinnego pokoju,ale chyba te pierwsze noce by byly dla mnie bezsenne.napewno bym stala i patrzyla czy mala ladnie spi i czy jest przykryta.Tak juz mam:happy:
 
Chyba tylko powiem dobranoc,bo jakaś padnięta jestem. Byliśmy na 2 spacerku. Wróciliśmy o 18.30 na kaszkę z gruszkami. A mały? Tak naładowany po dniu na dworku,że szok. Kwiczał, krzyczał, zaczepiał...myślałam,że gardło sobie zedrze:szok: Poszedł spać o 20.30 po długim mleczku. A jutro wstajemy wcześniej (7),bo jedziemy do okulisty. Ciekawe co powie na to oko:baffled:
 
Witam. Stasiek mi zrobil wczoraj dowcip, wyczekuję tych górnych jedynek, a mój konduktor ma górne dwójki :szok: Będzie mogl bilety kasować.
Idę dzis do dawno nie widzianej kolezanki, jak jeszcze raz uslysze jak bardzo przytylam, to... nie wiem co. Jakbym w domu lustra nie miala, albo wagi.

Justyna - musialam wczesniej czegos nie doczytac, co sie dzieje z oczkiem?
 
Kochane. wpadam się przywitać. Od wczoraj pracuję:tak::-( Wczoraj rano tak wyłam, że myslałam że nie pojadę do pracy. To było straszne. Cały czas myślę o młodym. Oczywiście na pulpicie już mam jego mordkę:-) Pracuję od 7 do 14, mam godzinną przerwę na karmienie. Do południa moja mama daje mu butlę, potem słoiczek, a jak przyjeżdżam daję mu cyca. W międzyczasie w pracy ściagam pokarm ale zauważyłam, że cycki jakieś flakowate mi się robią, tak że nie wiem ile jeszcze pokarmię. W każdym razie będę walczyć.
W pracy dużo roboty, na dzień dobry zasypali mnie papierami, tak że pracuję pełną parą i tylko czekam do 14.00 żeby wskoczyć w autko i być już z Olafkiem. Mały dobrze znosi rozłąkę. Wczoraj był grzeczny, bawił się z babcią, pospał, tak że tu nie ma problemu, gorzej ze mną:-(
Pozdrawiam Was wszystkie!!!
 
reklama
SHINEAD trzymaj sie z kazdym dniem bedzie lepiej to normalne ze tesknisz za olafkiem w konu my mamy jestesmy do naszych maluszkow bardzo przywiazane przez 9 miesiecy nosimy je pod serduszkiem potem dziennie 24 h na dobe sie nimi opiekujemy bawimy karmimy, pozatki sa trudne ale dasz rade, olafkowi nic zlego sie nie dzieje w koncu ma najlepsza opiekunke na swiece BABCIE

A mnie ten moj brak okresu do szalu doprowadza wczoraj zrobilam test wynik negatywny ale jak @ nie ma tak nie ma a dzis bardzo zle sie czuje
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry