Kasiu - wcale się nie gniewam ani nie denerwuję, a już na 100% nie na ciebie tylko na to durne babsko z urzędu. Jak można mieć taki tupet i tyle bezczelności?



Ja jestem strasznie wyczulona na takie zachowania urzędników, sama pracuję w banku, wiem jakie są stereotypy ale ja zawsze starałam się podchodzić do klienta po ludzku, mając świadomość, że rzetelna informacja to podstawa mojej pracy. Dlatego normalnie podniosło mi się ciśnienie po twoim opisie. Ja na szczęście w MOPSie trafiłam na bardzo sympatyczną i pomocną kobitkę, ale jakbym trafiła na coś pokroju twojej rozmówczyni, to miała by baba dzień spisany na straty. Przede wszystkim zanim poszłam przewertowałam wszystko co znalazłam na temat zasiłków w internecie więc raczej tylko się upewniałam niż pytałam. Więc tak. Na stronie 3 wniosku jest tabelka, do której wpisuje się dane
członków rodziny. Nie - członków wspólnego gospodarstwa domowego - ale rodziny, czyli podstawowej jednostki społecznej w naszym kraju (mama, tata plus dzieci). W skład rodziny nie wchodzą:
- dzieci pozostające pod opieką opiekuna prawnego,
- dziecko pozostające w związku małżeńskim,
- pełnoletnie dziecko posiadające własne potomstwo.
Zalicza się natomiast:
- dzieci do ukończenia 25 lat
- niepełnosprawne dzieci, które ukończyły 25 rok życia i które posiada orzeczenie o znacznym stopniu niepełnosprawności.
Nie ma słowa o babciach, dziadkach, wujkach, ciociach itp. - a więc pani z MOPSu wprowadziła was w błąd.
We wniosku wykazujesz takiej rzeczy jak:
- alimenty świadczone na rzecz innych osób
- opłaty poniesione z tytułu przebywania członka rodziny np. w hospicjum,
- dochody utracone (jeśli w roku 2006, 2007 pracowałaś a teraz w związku z przejściem na urlop wychowawczy nie pracujesz to tamte dochody uznaje się za utracone, a więc nie wlicza się ich do dochodu waszej rodziny)
- dochód uzyskany w roku 2006 (tylko przez twojego męża, jeśli ty już nie osiągasz dochodów)
A więc jeśli np. twój mąż zarabia 1500 zł na rękę to dzielisz to na 3 osoby w rodzinie. Wychodzi 500 zł / os, a więc mniej niż 504 zł na osobę. Jeśli spełniasz ten warunek dochodowy ubiegasz się nie tylko o 48 zł zasiłku rodzinnego (wypłacanego co m-c) ale także o dodatki w postaci:
- 1000 zł jednorazowego dodatku z tytułu urodzenia dziecka (możesz ubiegać się o niego dopóki Kuba nie ukończy 1 roku życia)
- 400 zł miesięcznie dodatku - zasiłku wychowawczego.
Możesz się także starać o dopłatę do mieszkania (ale szczegółowych zasad nie znam więc nie piszę, ale jak się dowiem to napiszę).
Hruda - do ustalenia dochodu bierze się pod uwagę dochody uzyskiwane za granicą RP, pomniejszone odpowiednio o zapłacone za granicą: podatek dochodowy oraz składki na obowiązkowe ubezpieczenie społeczne i obowiązkowe ubezpieczenie zdrowotne. Ale pewnie i tak będzie to kwota większa niż 1512 zł (bo jest was troje, prawda?).
Blimka - ja miałam 40-letnią nianię dla Kuby. Była bardzo fajną opiekunka, mamą dwóch dziewczynek(12 i 14 lat), które uwielbiały mojego synka. Problem był tylko taki, że niania będąc starszą ode mnie zaczęła traktować mnie protekcjonalnie i zaczęła mnie delikatnie "szantażować", że jeśli nie dam jej podwyżki to ona ma dziesięć innych propozycji pracy. Ponadto nie chciała pilnować dziecka u mnie w domu, a zabierała go do swojego domu. Ogólnie jednak przez rok czasu odwaliła kawał dobrej roboty, Kubuś ją bardzo lubił a i ona się z nim zżyła.