***<3An_eczka<3***
Wrześniowe mamy'07
Kochaaaane....
Ale tesknie za Wami...wcale nie 'wirtualnie' tylko na maxa prawdziwie
Po napisaniu paru stron pracy olalam sprawe..nie wiem..nie moge sie za to zabarc...jak tylko mam siasc i cos napisac to wymyslam tysiac innych rzeczy ktore 'musze' zrobic...
Dni plyna tak szybko..Kazdego dnia jezdze z rodzicami do rept bo mama ma tam rehabilitacje a to jest taki wielki osrodek,Nel jest szczesliwa bo slyszy cwierkanie ptaszkow i widzi wiewiory..spacerujemy sobie juz w spacerowce od kilki dni wiec ma juz lepsze widoki.Jutro tez ja pakuje i jedziemy bo otoczenie jest tam swietne,cisza cisza cisza
Dzis po deszczu mozna bylo tam nacieszyc pluca
Z kwestii zdrowotnych to u nas troche problemow sie nazbieralo..
Pisalam Wam ze mala od paru miesiecy robila sie sztywna,prostowala nozki i glowe wyginala jak gaska...zostalam raz splawiona przez pediatre-powiedziala ze to nic groznego ale nie dawalo mi to spokoju i poszlam prywatnie do neurologa dzieciecego...w rezultacie mala bedzie rehabilitowana bo jest torche w tyle za innymi dzieciaczkami mozliwe ze ze wzgledu na lekkie niedotlenienie przy porodzie...to niesamowite ze czlowiek zyjac tyle miesiecy w przekonaniu ze wszystko jest ok moze dowiedziec sie czegos takiego....
Debata w trakcie porodu byla czy maja mnie ciac po tetno malej spadalo ale moj madry lekarz ryzykat stwierdzil ze poczkamy...nawet nie chce myslec jak mogloby sie to skonczyc...
Toodginanie glowy jest rezultatem tego ze chcialaby sie juz dzwigac a niestety cialo jej na to nie pozwala i najzwyczajniej w swiecie Nel sie wkurza.
Szkoda tlyko ze odpuscilam na pocztaku po wizycie u pediatry bo mozna bylo ja rehabilitowac juz od poczatku i teraz nie miala by problemow....
Pozdrawiam nowe wrzesniowe mamusie:-) Matko ile sie pozmienialo....chyba tego nie ogarne:* Buziaki kochane i obiecuje sie wdrozyc w temat:-)
Ale tesknie za Wami...wcale nie 'wirtualnie' tylko na maxa prawdziwie Dni plyna tak szybko..Kazdego dnia jezdze z rodzicami do rept bo mama ma tam rehabilitacje a to jest taki wielki osrodek,Nel jest szczesliwa bo slyszy cwierkanie ptaszkow i widzi wiewiory..spacerujemy sobie juz w spacerowce od kilki dni wiec ma juz lepsze widoki.Jutro tez ja pakuje i jedziemy bo otoczenie jest tam swietne,cisza cisza cisza
Dzis po deszczu mozna bylo tam nacieszyc pluca
Z kwestii zdrowotnych to u nas troche problemow sie nazbieralo..
Pisalam Wam ze mala od paru miesiecy robila sie sztywna,prostowala nozki i glowe wyginala jak gaska...zostalam raz splawiona przez pediatre-powiedziala ze to nic groznego ale nie dawalo mi to spokoju i poszlam prywatnie do neurologa dzieciecego...w rezultacie mala bedzie rehabilitowana bo jest torche w tyle za innymi dzieciaczkami mozliwe ze ze wzgledu na lekkie niedotlenienie przy porodzie...to niesamowite ze czlowiek zyjac tyle miesiecy w przekonaniu ze wszystko jest ok moze dowiedziec sie czegos takiego....
Debata w trakcie porodu byla czy maja mnie ciac po tetno malej spadalo ale moj madry lekarz ryzykat stwierdzil ze poczkamy...nawet nie chce myslec jak mogloby sie to skonczyc...
Toodginanie glowy jest rezultatem tego ze chcialaby sie juz dzwigac a niestety cialo jej na to nie pozwala i najzwyczajniej w swiecie Nel sie wkurza.
Szkoda tlyko ze odpuscilam na pocztaku po wizycie u pediatry bo mozna bylo ja rehabilitowac juz od poczatku i teraz nie miala by problemow....
Pozdrawiam nowe wrzesniowe mamusie:-) Matko ile sie pozmienialo....chyba tego nie ogarne:* Buziaki kochane i obiecuje sie wdrozyc w temat:-)


Wypiłam już ze 2 litry wody, wzięłam wszystkie możliwe leki i mam nadzieję że nic z tego nie będzie. Trzymajcie kciuki.
na to nie wpadłam






