reklama

Wrześniówkowe mamy

Kochaaaane....:sorry2: Ale tesknie za Wami...wcale nie 'wirtualnie' tylko na maxa prawdziwie :) Po napisaniu paru stron pracy olalam sprawe..nie wiem..nie moge sie za to zabarc...jak tylko mam siasc i cos napisac to wymyslam tysiac innych rzeczy ktore 'musze' zrobic...
Dni plyna tak szybko..Kazdego dnia jezdze z rodzicami do rept bo mama ma tam rehabilitacje a to jest taki wielki osrodek,Nel jest szczesliwa bo slyszy cwierkanie ptaszkow i widzi wiewiory..spacerujemy sobie juz w spacerowce od kilki dni wiec ma juz lepsze widoki.Jutro tez ja pakuje i jedziemy bo otoczenie jest tam swietne,cisza cisza cisza:tak: Dzis po deszczu mozna bylo tam nacieszyc pluca:tak:
Z kwestii zdrowotnych to u nas troche problemow sie nazbieralo..
Pisalam Wam ze mala od paru miesiecy robila sie sztywna,prostowala nozki i glowe wyginala jak gaska...zostalam raz splawiona przez pediatre-powiedziala ze to nic groznego ale nie dawalo mi to spokoju i poszlam prywatnie do neurologa dzieciecego...w rezultacie mala bedzie rehabilitowana bo jest torche w tyle za innymi dzieciaczkami mozliwe ze ze wzgledu na lekkie niedotlenienie przy porodzie...to niesamowite ze czlowiek zyjac tyle miesiecy w przekonaniu ze wszystko jest ok moze dowiedziec sie czegos takiego....
Debata w trakcie porodu byla czy maja mnie ciac po tetno malej spadalo ale moj madry lekarz ryzykat stwierdzil ze poczkamy...nawet nie chce myslec jak mogloby sie to skonczyc...
Toodginanie glowy jest rezultatem tego ze chcialaby sie juz dzwigac a niestety cialo jej na to nie pozwala i najzwyczajniej w swiecie Nel sie wkurza.
Szkoda tlyko ze odpuscilam na pocztaku po wizycie u pediatry bo mozna bylo ja rehabilitowac juz od poczatku i teraz nie miala by problemow....

Pozdrawiam nowe wrzesniowe mamusie:-) Matko ile sie pozmienialo....chyba tego nie ogarne:* Buziaki kochane i obiecuje sie wdrozyc w temat:-)
 
reklama
Jeśli chodzi o zdjęcie to pewnie przeróbka ale powiem Wam szczerze że baaaaaaaaaaardzo brakuje mi brzuszka... normalnie oglądam się za kobietami w ciąży...
często wspominam ten cudowny okres
*wizyty u ginekologa
*szkoła rodzenia
*pierwsze dni w szpitalu z Julią
szkoda że to już za mną, może jeszcze kiedyś....

oj mi też:sorry2: bardzo
Boże dziewczyny słyszałyście co się stało w Kielcach??
kobieta wyszła z niemowlakiem na spacer i poszła do apteki, zostawiła wózek na zewnątrz i jakaś dziewczyna podeszła wyjęła jej dziecko i rzuciła o beton, maluszek jest w stanie bardzo ciężkim w szpitalu- masakra!!!!!!!!!!!!!!!!!!
ja też czasem zostawiam Julie przed sklepem o czywiście mam ją na oku ale to przecież sekundy....
i dlatego NIGDY nie zostawiam Matysa przed sklepem. Jestem straszną shizolką

ja zerkam...ale ogladam Misia...brakowalo mi osatnio dobrego absurdalnego humoru hehe
" mówiły w telewizorze" :-D:-D kurna zapomniałam o nim:wściekła/y:

Alarm odwołany tatuś ja uspał mam nadzieje ze zaraz sie nie obudzi ,trochę sie wystraszyłam bo nigdy wcześniej coś takiego jej sie nie zdarzyło
w zeszłym tygodniu Matys odstawiał takie maniany
A ja mam stracha (panikuję), że dostanę kolkę nerkową. Mam właśnie pewne niepokojące objawy (oszczędzę Wam opisu), a jak byłam w ciąży to wylądowałam z takimi w szpitalu i było to gorsze niż poród. :szok: Wypiłam już ze 2 litry wody, wzięłam wszystkie możliwe leki i mam nadzieję że nic z tego nie będzie. Trzymajcie kciuki.
oj kochana współczuję. Mój teść cyrki przechodził
 
jak to co???? bardzo dobrze znaczy:-)...lepiej byc nie moglo:-) - Kubus tego dowodem:-)

Hruda dobre :laugh2: na to nie wpadłam

Nuśka no grzeszysz po prostu !!;-);-):-D:-D:-D:-D hehehe

A w ogóle dziewczyny gęsiej skórki dostałam przez tą historię w Kielcach...
Ja to nigdy małego nie zostawiam samego na ulicy, kiedyś mi się przysniło że go chciał pedofil porwać i teraz mam schizę nawet jak się do niego ktoś w autobusie uśmiecha.
A jak leciałam do polski to obok siedział facet i pierwsze słowa jakie wymówił to:
"kocham dzieci" a nastepnie chwycił małego za rączkę i do niego gadał
omal nie uciekłam stamtąd...
okazało się że facet ma szóstkę dzieci a córka jest w ciąży:szok::szok::szok:
przykre to jak ludzie reagują na matkę z wozkiem robiącą zakupy
ja nie miałam jeszcze tego problemu raczej ludzie się uśmiechają robią miejsce pomagają ogólnie nie miałam problemu wszędzie są podjazdy i nigdzie nie widziałam zadnego zakazu!! a ludziom na wózkach inwalidzkich też zakazują?? Przecieżdo dyskryminacja...:crazy::crazy::angry::angry::wściekła/y::wściekła/y:
ja bym też właziła mimo zakazu albo jeszcze lepiej bojkotowała taki sklep i w ogóle w nim nie robiła zakupów, nigdy


A teraz trochę przyjemności
Majandra
wszystkiego naj naj dla Ciebie i męża
przede wszystkim wielu kolejnych lat w szczęściu!!


24552.gif



Masz racje tak nie powinno być. Ja co pawda z zakazem się jeszcze nie spotkałam, ale z moich doświadczeń wynika, że największy problem mają kobiety powyżej 60 roku życia :wściekła/y: bo ona jest stara i schorowana i jej przeszkadzam wózkiem :wściekła/y:

U mnie w Polo wywiesili kartkę zakaz wstępu z wózkami dziecięcymi na teren sklepu. Wjazd tylko wózkami sklepowymi. SZOK przeżyłam i klientkę stracili. Myślę, że wiele jest takich jak ja , którzy przez to zrezygnowali z robienia tam zakupów.


Majandra sto lat szczęścia w miłości i dobrobycie.

Agulka :wściekła/y: coś okropnego!!!!!

Hruda te siedzonka na wózkach sklepowych to są po to, żeby miećgdzie połozyć dziecko jak się przyjechało samochodem na zakupy:tak::tak:
a tak sobie myślę, może te zakazy to przez to że ludzie kradli chowając towary do wózków dziecięcych???:confused::confused::confused::errr::errr: nie chce mi się wierzyć żeby tak bez powodu...

Też prawda, ale uogólnianie klientów jest niezgodne z prawem nawet z czystą estetyka kobieta idzie do sklepu, a wraca z kwitkiem bo nie wpószcza ją z wókiem.
A mnie sie jeszcze taka smutna refleksja nasunela czytajac o tych okropnosciach w Kielecach...( ale przyznam ze tylko od was znam szczegoly)
...wiekszosc z nas, ja rowniez! natychmiast jest oburzona: "po co to babsko bralo cudze dziecko na rece?":wściekła/y:...ale tak wlasnie rodzi sie znieczulica...a moze to dziecko bardzo plakalo, moze sie dlawilo, moze matka zostawila je przed sklepem na bardzo dlugo...to smutne i trudne...podobnie jak z czlowiekim lezacym w rowie...pijak? a moze ten czlowiek zaslabl...moze mial zawal
Trudno byc odwaznym...

Przyznam się, że na tą sparwę tak nie patrzyłam. Ale raz pamiętam szłam z mamą na specer i Kuba strasznie się rozplakał każda baba, która przechodzila koło mnie patrzyła na mnie tak jakbym biła Kubusia na ich oczach. W oczach miały teskt "wyrodna matka". Śpieszyłam się, aby szybko do domu.

Właśnie pisałyscie cos o szukaniu w necie i miałam właśnie wyszukać co mogą oznaczyć wymioty u małego dziecka. Nie wiem czy to przez smoczek bo nie zauwazylam, że pękl i dziurka stała się większa i szybciej leci. Kuba dzis obudził sie o 3 i chciał jeść to mu zrobilam 220ml a on po jedzeniu jeszcze przed odbiciem zwymiotował mi część mleka. Później zobaczyłam, że smoczek peknięty od razuposzedł do kosza, ale czy to coś oznacza taki zwrót mleka????:szok::szok: Nie nie będę szukać zapytam pediatry.
 
kobietki stop czytania na necie o chorobach dzieci- ja zaraz po porodzie siedziałam i czytałam jak durna i wszystko przekładałam na małego i aż chyba cud ze nic sie na niego nie przerzuciło( odpukać w niemalowane). Tatuśko chodził tylko i na mnie psioczył i sie momentalnie wkurzał jak mu coś gadałam, aż w końcu dostałam od niego zakaz gadania o jakichkolwiek chorobach. To ja przestałam czytać i jakoś sobie teraz spokojniej i zdrowiej żyjemy:happy:
A teraz idę zająć sie mym obsrańcem małym, bo właśnie poszła petarda:-D:-D:rofl2:
 
witam z rana:tak::tak::tak::tak:
ANECZKA świetnie Cię znów widzieć- te nowe zdjęcia Twojej Księżniczki są prześliczne:tak::tak::tak:
KASIU a jesteś pewna że to były wymioty a nie np ulanie, może Kubuś przez to że zrobiła się większa dziurka w smoczku zbyt łapczywie pił??
HRUDA Ty to masz dobre serduszko nawet w takiej tragedii starasz się kogoś usprawiedliwić - musisz być kochana:-):-)
KLAVELL i jak tam twoje maleństwo mam nadzieje że już lepiej :tak::tak:

Ja dzisiaj mam 2 zmianę więc pewnie jak wrócę z pracy będę miała z 10 stron do nadrobienia:szok::szok:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry