reklama

Wrześniówkowe mamy

I tak by było najpiej. Może ma ataki agresji bo sama była bita hmmm wiem powinna nad sobą panować bo jest mamą i ma dziecko. Może sama ma problemy hmmm nie wiem...
 
reklama
dziewczyny ale jestem wkurwiona
pisałam że na dziś mamy się wstawić do szpitala na wycięcie migdałków a te pizdy mi mówią że małego dziś przyjma do szpitala (badania itp sterta papierów) a zabieg dopiero w poniedziałek..........................................
to ja biorę urlop (ciężka sprawa u nas ostatnio) szwagierka tak grafik ustawiła u siebie żeby mogła 2 dni z Wiką byc grzeje o 7 do Szczecina a tu taki klops
aż mi się nic nie chce
czytam was już na bierząco i nie mam ochoty i siły wam poodpisywać a tą informacje o tym chłopczyku to dziś przypadkiem usłyszałam w radiu bo u mnie ostatnio tv to jakoś nieoglądane jest bo albo praca albo Wika albo ogród itp
 
Dziewczyny jak czytam, ze maz nie moze sie doczekac kąpieli malego, ze go kapie, to mi za przeproszeniem zal dupe sciska. Moj szwagier to w zasadzie jak jest w domu to caly czas zajmuje sie corka. nie dlatego, zeby zona cos zrobila, czy zeby odpoczela, ale dlatego ze po prostu potrzebuje pobyc z dzieckiem. Chce go poprosic zeby porozmawial z moim mezem.

No coz, duzo by o tym mowic, szczerze mowiac jestem zaskoczona zachowaniem mojego meza, myslalam ze bedzie czulszym ojcem, ale pracuje nad nim, mysle ze go wypracuje, pare rzeczy udalo mi sie w nim zmienic.

Carioca, myślę, że to dobry pomysł, żeby szwagier porozmawiał z Twoim mężem. Faceci czasami potrzebują trochę czasu żeby poczuć się ojcami na całego, a my możemy im w tym pomóc - więc powodzenia w wypracowywaniu męża ;-)
Ja też jestem zaskoczona zachowaniem mojego męża, ale w drugą stronę - zawsze mówił że nie lubi dzieci i nie chciał mieć z nimi kontaktu :szok: a teraz - po prostu zakochany w dziecku, wszystko z nim robi, bawi się, kąpie, ubiera, przewija itp., jest super. :tak:


Wrocilam z tego Sopotu ( buty sie sprawdzily!) kompletnie wstrzasnieta, a mianowicie zachowaniem mojej kolezanki wobec jej synka ( przyszywanego blizniaka Stasia)...nie wiem czy wybiore sie z nia kiedykolwiek na spacer. Maly sie tylko troche ubrudzil zupka krecac glowka a ona go szarpie, wykreca glowe, bije, i wyzywa od ch..i pi...i ze jest pierd...Potem sie tlumaczyla ze nie ma cierpliwosci ...Nie wtracalam sie bo kazdy wychowuje dziecko jak chce, jak umie i kazdy do kazdego moze sie o cos przyczepic ale..Dziewczyny plakac mi sie chce - przeciez to malutki bobasek i ona dla niego jest wszystkim. Ja wiem ze on jest z tych nieznosnych dzieci, histeryk itp ale juz wiadomo skad on wylapuje takie kliamty...i jak go tak szarpala on tak patrzyl proszaco na nia..az boje sie pomyslec na jakiego on czlowieka wyrosnia, z jakim deficytem milosci...

CO!??? Jaki babsztyl głupi! Zniszczy dziecko. Hruda, nawet jeśli byś jej coś powiedziała to obawiam się, że to niczego by nie zmieniło... Nie mogę słuchać takich historii.

Klavell, gratuluję nauczenia Hanifki korzystania z nocnika! Inspirujesz mnie :-) Też wyciągnę nocnik i zobaczymy co Oskar na to :tak:

Luandzia, no i gratulacje dla Zuzki że siada :-) Mam nadzieję że z jej główką wszystko jest dobrze, daj znać jak wizyta u lekarza.

Co Wam tu napisać żeby nie zanudzić?
Oskarkowi przebiły się kolejne dwa ząbki, ale.. górne dwójki, a nie ma jeszcze jedynek! :szok: To chyba jakieś dziwne, nie?
Nadal nie raczkuje, nie siada sam, ale nie przejmuję się tym zbytnio, wszystko w swoim czasie.
Od czasu jak byliśmy miesiąc temu w szpitalu mam jakieś odmienione dziecko - po prostu ANIOŁ. Ciągle uśmiechnięty, zadowolony, zaczepia wszystkich, cieszy się ze wszystkiego i nie płacze. Super!

A ja mam wolne aż do poniedziałku :-);-) I do tego kupiłam sobie dzisiaj nowe okularki, na początku nie byłam do nich przekonana ale mąż mnie zachęcił i jak w nich pochodziłam to już mi się podobają;-)
 
wlaśnie dostalam sms że ciuszki są już do odbioru w sklepie:tak:ciekawe jakie będą
Ja też widocznie te sms-y hurtowo wysyłali:-):-)

Oglądałyście moze dziś Uwage??? Było o zakatowanym na śmierć prawie czteroletnim chłopczyku. Znęcali się nad nim matka i umysłowo chory konkubent. Dziennikarz rozmawiał ze sąsiadami czy zgłaszali sprawe na policje czy słyszeli aby dziecko było bite to mieli miny jakby w porty nasrali. Jedna głupia p*** powiedziała, że słyszała jak klapsy dawali jak można słyszeć przez ściane klapsy!!!!! :wściekła/y::wściekła/y: Z pewnością dziecko darło się z bólu i rozpaczy w oczekiwaniu pomocy a Ci co teraz jak się czują!!! Wg mnie dorosły, bez względu na to kim jest wiedząc, że dziecko jest dręczone bite i wyzywane ponosi również wine za nieudzielenie pomocy. A najgorszym katem dla tych ludzi bedzie własne sumienie.

Przecież oni nie mają sumienia!!!!
Oglądałam ten program od połowy i straszne to było ale to typowa patologia wóda melina, no i ten dom :-( :-(:-(:-(:-( Ach brak słów i pomyśleć że takich przypadków jest dużo dużo więcej.
Ach gdzie do domu...ja z nia tylko na spacery bo znamy sie ze szpitala i raczej nie mamy wiele wspolnych tematow czy wspolnego jezyka...jedyne co moge to jesli nastepnym razem bedzie do mnie dzwonic w kwestii spaceru moge jej powiedziec czego sobie na "tych" spacerach nie zycze ogladac...moze dziewczyna sie zastanowi ale ona ma taki stosunek do wszystkiego wiec nie wroze wielkiej zmiany..:wściekła/y::crazy:

Pewnie spróbować zawsze warto ale z tego co pisałaś to ja też nie wierzę że coś się tam zmieni. A ogólnie malutki pogodny?? czy taki raczej wystraszony???
 
dziewczyny ale jestem wkurwiona
pisałam że na dziś mamy się wstawić do szpitala na wycięcie migdałków a te pizdy mi mówią że małego dziś przyjma do szpitala (badania itp sterta papierów) a zabieg dopiero w poniedziałek..........................................
to ja biorę urlop (ciężka sprawa u nas ostatnio) szwagierka tak grafik ustawiła u siebie żeby mogła 2 dni z Wiką byc grzeje o 7 do Szczecina a tu taki klops
aż mi się nic nie chce
czytam was już na bierząco i nie mam ochoty i siły wam poodpisywać a tą informacje o tym chłopczyku to dziś przypadkiem usłyszałam w radiu bo u mnie ostatnio tv to jakoś nieoglądane jest bo albo praca albo Wika albo ogród itp
A to pech i on tam będzie w tym szpitalu tak długo??????
 
Tygrysku- ale ci wspolczuje i wierze w twoj wkurw bo chybabym z nerwow caly ten twoj ogrod przekopala:wściekła/y:;-)
Asiek - slodkich snow
Nuska - ten chlpoczyk to raczej taki dokazujacy, nadpobudliwy i ogolnie glosny...moj Stasiu przy nim to jak ogien i woda...ale to oczywiscie nieczego nie usprawiedliwia.
Moj Stas tez dzis z 3 godziny co rusz plakal i to tak glosno i zewnie ze az serce sie krajalo...podejrzewam zebola bo juz widac biala kreseczke w gornej dwojce
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry