Xeone
Wrześniowe mamy'07
Oj my też z wyprawka jesteśmy do tyłu. Mamy prawie wszystkie ubranka ale na tym koniec. Nie mam też nic dla siebie na poród i poźniej do szpitala. Jeszcze tylko tydzien chodze do pracy i po tym chce polatac po sklepach. Dzisiaj w nocy mały mnie troche nastraszył. Obudziłam sie z dużym bólem brzucha i sie przestarszyłam, że coś sie zaczyna. Na szczęście to był taki ciąły ból, który trwał jakies 20 min i okazało się, że od żołądka. Musiałam zjeść coś co mi nie podeszło. Ale jak się obudziłam to sobie uzmysłowiłam, że ja przeceiz nie mam nawet koszuli do szpitala więc jeszcze nie moge rodzić :-).
Wczoraj odwiedziłam koleżankę, która mieszka w domku za Krakowem. Rany, jak odpoczęłam - wszędzie cisza, spokój, pełno zieleni. Jak ja bym juz tez tak chciała. No ale my jeszcze będziemy musieli poczekac min. 1,5 roku na takie luksusy :-
-
-(.
Wczoraj odwiedziłam koleżankę, która mieszka w domku za Krakowem. Rany, jak odpoczęłam - wszędzie cisza, spokój, pełno zieleni. Jak ja bym juz tez tak chciała. No ale my jeszcze będziemy musieli poczekac min. 1,5 roku na takie luksusy :-
Jestem zla na maxa bo dzis specjalnie wrocilam z mojej zacisznej miejscowki po wpis zeby zakonczyc juz ta szalona sesje.Wyjechalismy rano zeby uniknac upalu,ktory i tak dal sie we znaki w polowie trasy,przyjechalam do domu,odpoczelam godzinke i jechalam prosto na uczelnie bo bylam 'umowiona' tam z wykladowca ktory wpisy ma dawac we wrzesniu a wiadomo ze w tym terminie raczej sie tam nie pokaze,bardzo sie cieszylam ze facet tak poszedl mi na reke..niestety na miejscu okazalo sie ze uczelnia jest zamknieta
,siedzi w niej jeden dziwny ochroniarz ktory na moje pytanie o wykladowce stwierdzil 'jak ja mam pilnowac tego budynku jak mi u caly czas lazicie' no i sie zaczela ostra wymiana zdan,debil
siedzialam tam godzine w nadziei ze szanowny doktor przyjedzie i wyobrazalam sobie jak jest on juz dawno na urlopie i pluska sie w morzu podczas gdy ja siedze w tym cholernym skwarze.Dobrze ze bylam autem bo chyba by mnie szlag trafil jadac tam autobusem.Tak czy siak jestem zla na maxa bo tak sie nie postepuje tym bardziej ze chyba widzial moj blogoslawiony stan.Nie wiem jak o bedzie w tym wrzesniu..na mnie niech nie licza bo nie mam zamiaru jezdzic we wrzesniu po uczelniach.
fajniusia z fisher pricea,ktora jako jedyna pomogla mi przezwyciezyc obawe przed kapiela malucha. Nooooo to sie rozpisalam
Buzka
).
Nigdzie sie dzisiaj nie ruszam i podziwiam ludzi ktorzy chodza w tym skwarze jakby byli w Turcji na plazy
Szamam od rana arbuza...czerwoniutkiego,slodziutkiego,trzeba kupic jeszcze jedneo bo to fajny remedium na takie upaly,oczyscic w miare z pestek w kosteczki i do lodowy
Z truskawami mi juz przeszlo,czeresnie i wisnie tez ma za soba a arbuzow nigdy dosc
Poza tym chyba otworze jakas agencje sprzedazy biletow,od rana szukam w miare tanich biletow dla mezula,niestety tylko 4 dni ale przynajmniej wzielibysmy sie za jakies zakupy dla orzeszkowego
Buziole