Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.

zaraz zabieram się za porządki w domu bo jak mała zaśnie to nici z odkurzania a wszędzie syf a popołudniu spodziewamy się wizyty chrzesnego Natalki który ostatnio u nas był w październiku
na spóźnionym roczku.
a zaraz będziemy się zbierać do lekarza
). Już sie ubraliśmy,ale ja jeszcze na rozwalonym łóżku i nie mogę wyjść,bo mam barykadę z traktorów
Posadziłam tego szkodnura na nocnik przekonana,że coś zrobi. Po 15 minutach wstał i latał z gołą dupką, po czym zlał się na nasze łóżko
nawet się nie przejął
ja też daję małemu Bioaron i albo to od tego albo się poprostu wychorował. Tęsknimy, tęsknimywitam się pokrótce
nie jestem nabierząco bo jakoś mi komp w domu zbrzydł i roboty tyle żże nie wiem w co ręce włozyc, tu zajrze od czasu do czasu ale pisac mi się nie chce
co u nas?
w sumie nic nowego, dzieci znów były chore i znów antybiotyk a tak jestem temu przeciwna teraz podaje im bioaron c no i chyba jutro szymka do przedszkola puszcze albo w czwartek bo juz pół marca nie chodzi pół lutego w sumie wcale tam nie chodzi
doczytałam ze atru ma chorego Tymka i tyle i że kotś za mną teśkniłi że mi się zebrało że na główny nie zajrzałams

Kochana nawet D mógł przynieść wirusa więc proszę bez samooceny. Właśnie młody pokazuje mi kamam (kombajn)witam dziś z niezbyt dobrym humorem:-(
byliśmy wczoraj u mojego brata bo D tam im robil ściankę i ich córeczka byla chora(grypa żolądkowo-jelitowa)no i dziśrano obudzil mnie wymiotujący MAteusz i Ola już też wymiotywala i miala biegunkę:-wściekła/y
odalam im odrazu acidlak
a najgorsze jest to że to moja wina bo moglam zabrać z tamtąd dzieci(ale dzieci nie mieli z nią tak wielkiego kontaktu bo ona leżala w drugim pokoiku) boże co, co ja sie tlumaczę moja wina i koniec co ze mnie za matka:-
-
-(a najgorsze jest to że D wzioldziś do pracy auto i niemam jak z nimi jechać do lekarza poszla bym wózkiem ale tam wieje gorzej niż w kieleckim
lece na wątek Leki z babcinej apteki....

a nie ma u Was wizyt domowych?nie oplaca się bo do przychodni mam 5 min drogi a taksówka musiala by przyjechać z iasta oddalonego o 12km więc się nie oplacachyba ich jakoś zababulam i pójde z nimi chyba że do 11 wiatr oslabie bo lekarzdopiero jest od 11
Smecte mam w domu no i nasze dzieci mogą ją brac bo wlaśnie wczoraj lekarz przepisal to córce od brata (2 latka)ale narazie się wstrzymam z jej podaniem od godziny 9 jest spokój daje mu dp picia po troszkę wody i narazie bez wymiotówa zaraz będziemy się zbierać do lekarza
super skoro od 9 jest ok to może nie jest tak źle jak myślałaś
ciekawe co powie lekarz.Moje cudu pospało dzisiaj do 9.30 (tzn. pan od prądu nas obudził, taki prezent za 250 na święta dał). Już sie ubraliśmy,ale ja jeszcze na rozwalonym łóżku i nie mogę wyjść,bo mam barykadę z traktorów
Posadziłam tego szkodnura na nocnik przekonana,że coś zrobi. Po 15 minutach wstał i latał z gołą dupką, po czym zlał się na nasze łóżko
nawet się nie przejął
ja też daję małemu Bioaron i albo to od tego albo się poprostu wychorował. Tęsknimy, tęsknimy
Kochana nawet D mógł przynieść wirusa więc proszę bez samooceny. Właśnie młody pokazuje mi kamam (kombajn)
a nie ma u Was wizyt domowych?
a co raz mogę sobie zrobić dzień dziecka 
Monia nie wiem czy dobrze kojarzę ale wydaje mi się że na wymioty powinna pomóc smecta![]()
na moje smactaa jest na zatrzymanie biegunki. Nasze dzieciaczki moga ją pić tylko zostaje pytanie,czy będą chciały,bo Mateuszowi wybitnie nie podeszła ta zawiecina i wymiotował po niejTak smecta będzie dobra, a Nasze maluchy mogą ją brać??