reklama

Wrześniówkowe mamy

reklama
Aneta, to zadzwoń do mamy lub Gośki męża.
Dzwoniłam do szwagra ale też nie odbiera :-( do mamy też dzwonłam ale ona już zdążyła się pokłócić z Gośką o to że znów młodego nie dopilnowała:wściekła/y: już jej nie chciałam dolewać oliwy że sama Gośkę na miasto ciągnęło w dwa dni po tym jak u młodego stwierdzono anginę:wściekła/y: szkoda mi słów do nich ale wolę się już nie odzywać bo i tak jak grochem o ścianę:wściekła/y:
 
witam!!!

w dzien tez nie rpoznowaluscie, tylko kalwiatury plonely od klikania:-):-)

mialam pracowity dzien, wiec nawet kompa nie odpalalam.
wczoraj tak podyskutowalysmy o jedzeni, ze w koncu scielam dzis kapuste, a paryke i zrobilam pomieszanie z poplataniem:rofl2:
bedzie an jutro na obiad, a reszta na kiedys-tam;-)

moje dziecko w odroznieniu do wczorajszego dnia bylo laskawe dla mamy.

a pogoda do du**:crazy:: wieje, leje :crazy::crazy:. a jutro jeszcze zimneij:szok::szok:


wogoóle to niewiem czy nie za późno mam zamiar składac ten wniosek o zasiłek:eek:niepamiętam do kiedy jest czas:eek::eek::eek:

kurcze, a ja jakos sie nie zbieram skladac. jak teraz biore zasilek, to tez mam skaldac na kolejny rok, tak? samo sie nie przedluza?:eek:

Za noclegi ;-) bo ten nasz jak to ładnie nazwałyśmy tabor cygański:sorry: płaci z dnia na dzień i przez to jest zamieszanie:crazy: bo jedni ładnie codziennie przychodzą i dopłacają a drudzy w kratkę i teraz już sama nie wiem ile kto ma jeszcze dopłacić:eek:

a ilez oni zamierzaja tam u was byc?:shocked2:

No bardzo powazne, finansowe ale bynajmniej nie zwiazane z salonem...i w ogole z J... i itd itd:-( dlugo pisac...

jesli Ci ulzy, to pisz, a jak nie chcesz, to trudno:-(oby szybko klopoty minely:tak:


Opowiadaj lepiej jak na pierwszym zjezdzie na studiach? hmmm moze juz pisalas...a ja przeoczyłam...

pisalam.
coz, na razie Ok, boje sie pewnych przedmiotow i to chyba najwaznijeszych. na razie mam dylemat co dalej: zostac, czy rzucic:sorry:

Bo tam to ciagle zmiany, wymiana doswiadczen a tu to my juz stare (nudne?)wygi jestesmy:cool2::-D

my nudne? :no::no: przeciez co troche zmieniamy fryzury:-D:-D:rofl2:

zrobiły ze mnie głodomora, łakomczucha:crazy::crazy::crazy:

hmmm, a trzeba robic?:sorry::eek::rofl2::-D


Donakt a przepraszam bardzo , wyżej to mój post, pożegnałam się:-p:-p:-p:-p o 22:43:-p:-p:-p

ups, to ja przepraszam, ale jako ze z tych slepych jestem, to mam usparweidliwienie:-D:-D:cool2:

do końca października a ja byłam wczoraj i niestety przekraczamy 10zł m-cznie :wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:

uuuu, to Wy bogacze ejstescie:-p

ja tam zawsze mówię: włosy nie zęby dwa razy nie rosną:sorry::-D:-D:-D

a ja mowie: to nie material, odrosnie:-D:-D

tylko się zastanawiam co z kolorem:eek:

ja jestem z tych, co nudzi mi sie ciagle ta sama fryzura czy kolor, wiec proponuje zmiane;-)

U lekarza w zasadzie byłam ze sobą,a mlodego tak przy okazji chciałam osluchać,bo kaszle, niby nie dużo,no ale... I dobrze,że z nim poszłam,bo oboje na antybiotyku jesteśmy.

oooo, ale Was wzielo. dobrze, ze poszlas:tak:

i jak z S, OK?

J
A ja czekam na wieści od mojej siostry bo młody znów chory:-(

Aneta, a ona go jakos uodparnia? daje mu cos?wczesneij czesto chorpwal, a teraz w zlobku tym bardziej bedzie

Czuję się wywołana to się odezwę.

.

Asia, my w zadnym wypadku nie ammy pretensji, a tak odebralam Twoejgo posta:sorry:
po prostu stesknilysmy sie i juz:-)

Bardzo mi miło że o mnie pamiętacie:-):-):-)o tak się ucieszyłam:-):-):-)"


Donkat
coś kiedyś pisałaś że macie kotka i jak tam się "dogadują" z psotką???
Macie te zwierzaczki w domu czy na podwórku??? I jak mała z nimi ?? Pytam bo w ciąż rozważam kota w domu :zawstydzona/y:

czyli juz wiadomo czmeu Cie nie bylo Ty prozna kobieto;-):-D:-D:-D

moj caly zwierzyniec zyje w zgodzie:-). mieszkaja na podworku.
wyglada to tak: Psotka ladnie sie bawi z kotem, szybko go zaakceptowala. na poczatku chciala zjesc, ale jej przeszlo. teraz czasem z pieszczotami przesadzi i kot sie drze w nieboglosy: pies nosi go w zebach:szok:. poza tym kotek czesto chce podoic cyca Psotki:eek::szok:, a mlaszcze przy tym jakby faktycznie cos jadl:rofl2:.
najbardziej to im chyba przeszkadza w tej symbiozie Jultika:-D: juz skonczyla z ciaglym kladzeniem kota spac i dawnaiem mleka, teraz go nosi, czesto lapiac za glowe, a nie za brzuszek. reakcja kota jak przy zabawie z Psotka:eek:. kotek juz nie ejst taki niemrawy i nie raz Julitke udrapie za te jej milosc, a ona wtedy idzie z placzem ale nadal go sciska:-D:-D
wynika z tego, z enajbardziej przechlapane ma kot:-(, ale nie wyglada na nieszczesliwego;-)

a szpilki oczywiście są;-) już do nich przywykłam tylko choroba nie mogę się przekonać do prowadzenia auta w nich :sorry:

chyba tak samo am moja siasiadka, bo nie raz widze, ze wystrojona przyjezdza z pracy i w adidasach:rofl2::-D:-D

Cześć dziewczyny ja podczytuję ale na nic nie mam siły czuje że się powoli rozsypuję

juuuuuz? jeszcze masz tropche czasu:szok: to te skurcze beda tak dlugo trwaly przez te kilka tyg?
pytam, bo ja zadnych nie maialm, wiec zielona jestem

Jestem już cała Wasza :-):tak:

bierzemy!!!!!!!!!!:-D:-D:-D
 
O, matko! Dopiero teraz zauważyłam, że Luandzia jest na początku 34 tyg. i już skurcze?! Kobitko, zaciśnij nogi! Nie pozwól małej jeszcze wychodzić :no:

EDIT: Donkat, a Maciuś za to był dziś okropny, tzn. tak od godziny 17 mniej więcej. Bo oczywiście niewyspany.
 
witam!!!

w dzien tez nie rpoznowaluscie, tylko kalwiatury plonely od klikania:-):-)

mialam pracowity dzien, wiec nawet kompa nie odpalalam.
wczoraj tak podyskutowalysmy o jedzeni, ze w koncu scielam dzis kapuste, a paryke i zrobilam pomieszanie z poplataniem:rofl2:
bedzie an jutro na obiad, a reszta na kiedys-tam;-)

moje dziecko w odroznieniu do wczorajszego dnia bylo laskawe dla mamy.

a pogoda do du**:crazy:: wieje, leje :crazy::crazy:. a jutro jeszcze zimneij:szok::szok:




kurcze, a ja jakos sie nie zbieram skladac. jak teraz biore zasilek, to tez mam skaldac na kolejny rok, tak? samo sie nie przedluza?:eek:



a ilez oni zamierzaja tam u was byc?:shocked2:
początkowo mieli być do soboty ale chyba jeszcze przedłuzą:sorry:

a ja mowie: to nie material, odrosnie:-D:-D

ja jestem z tych, co nudzi mi sie ciagle ta sama fryzura czy kolor, wiec proponuje zmiane;-)

Będzie zmiana będzie bo patrzeć w lustro nie mogę:no: tylko ciągły dylemat ścinać tak dużo jak myślę czy jednak zostawić:sorry:

oooo, ale Was wzielo. dobrze, ze poszlas:tak:

i jak z S, OK?



Aneta, a ona go jakos uodparnia? daje mu cos?wczesneij czesto chorpwal, a teraz w zlobku tym bardziej bedzie

Podobno podaje mu jakąś kuracje uodporniającą piszę podobno bo już sie gubie w tym co ona mówi bo raz twierdzi że młody ma brać 2 tygodnie antybiotyk a za kilka dni dowiaduje sie że brał tylko tydzień:eek:

Asia, my w zadnym wypadku nie ammy pretensji, a tak odebralam Twoejgo posta:sorry:
po prostu stesknilysmy sie i juz:-)


:tak::tak::tak::tak:
czyli juz wiadomo czmeu Cie nie bylo Ty prozna kobieto;-):-D:-D:-D

moj caly zwierzyniec zyje w zgodzie:-). mieszkaja na podworku.
wyglada to tak: Psotka ladnie sie bawi z kotem, szybko go zaakceptowala. na poczatku chciala zjesc, ale jej przeszlo. teraz czasem z pieszczotami przesadzi i kot sie drze w nieboglosy: pies nosi go w zebach:szok:. poza tym kotek czesto chce podoic cyca Psotki:eek::szok:, a mlaszcze przy tym jakby faktycznie cos jadl:rofl2:.
najbardziej to im chyba przeszkadza w tej symbiozie Jultika:-D: juz skonczyla z ciaglym kladzeniem kota spac i dawnaiem mleka, teraz go nosi, czesto lapiac za glowe, a nie za brzuszek. reakcja kota jak przy zabawie z Psotka:eek:. kotek juz nie ejst taki niemrawy i nie raz Julitke udrapie za te jej milosc, a ona wtedy idzie z placzem ale nadal go sciska:-D:-D
wynika z tego, z enajbardziej przechlapane ma kot:-(, ale nie wyglada na nieszczesliwego;-)



chyba tak samo am moja siasiadka, bo nie raz widze, ze wystrojona przyjezdza z pracy i w adidasach:rofl2::-D:-D

Nie no w adidasach to przesada :-D ja mam eleganckie butki ale płaskie:rofl2:

juuuuuz? jeszcze masz tropche czasu:szok: to te skurcze beda tak dlugo trwaly przez te kilka tyg?
pytam, bo ja zadnych nie maialm, wiec zielona jestem



bierzemy!!!!!!!!!!:-D:-D:-D

Odezwała sie wreszcie moja siostra to jakaś zwykła infekcja na szczęście jak dobrze pójdzie obędzie sie bez antybiotyku:tak: no i mają zrobić młodemu wszystkie badania bo moze tu tkwi problem z ta słabą odpornością:sorry:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry