reklama

Wrześniówkowe mamy

reklama
fajnie by było jak by było więcej osób chętnych:tak:
PYTANIE DO WSZYSTKICH:JEST KTOŚ CHĘTNY NA SPOTKANKO W ZIMĘ W GÓRACH???????????
:-(:-(:-( za daleko niestety
Nuska, ladny suwaczek Igorka. to tak an przygotowanie do ktoka w domu?;-)

opowiem Wam, jaki z tej mojej niunki nieustraszony typ. jesli ktoras jest przewrazliwiona na punkcie higieny, to nie czytajcie:rofl2::szok::
bylysmy na podowrku, pies gryzl patyka, kot tez sie czym s bawil. Julitka oczywscie posrod nich. ja poszlam wyrzucic zgrabione liscie, wracam,a mala idzie od bramy z patykiem w zebach:szok: i mowi : umyty.
ja: umyty patyk?
niunia: taaak
ja: a gdzie umylas, w kaluzy ( byla pdo brama)?
niunia z euforia: taaaak!!!
i dalej wlozyla patyka w zeby:szok::rofl2::-D . patrze, a rece cale brudne, buzia tez:laugh2:
:-D:-D:-D:-D:-D w końcu swojska dziewczyna, fajnie by się z Adaiem w takich zabawach dogadała;-):tak::tak::tak:
jak zdrowo, a nie leczo czy inne tlustosci:-D:-D


chyba spadam sprztac, bo sie okazalo jednak, z ejutro razczej pojade do mamy.

milego weekendu!!!!!!!!!
sałatka z majonezem.............. nie az tak zdrowa:no::no: ale jaka pyszna taka bomba kaloryczna
no jak to? Kulaja tzn. kulają się razem w łóżku, mlody skacze pa tacie i takie tam.
"Ale bryję zrobiłaś" - reakcja S na leczo. Jak kiedyś go trafię to zabiję:wściekła/y:
u nas też tak sie gada:tak: w końcu Justyna najbiżej mnie mieszka ( chyba....:rofl2:)
Dzień dobry:-)


o widzisz a ja się zastanawiałam co tak mi winko nie smakuje brakowała tu Ciebie;-):-)



Kulają ja też używam tego słowa:-):tak:
Co do lecza Aneta ma rację "jak mu się nie smakuje to nich sam coś ugotuje Ty chętnie posmakujesz i ponarzekasz "



Miłej pracy życzę pracusiu Ty Nasz. A mi się nie chce zabrać za sprzątanie ale będę musiała no i o praniu wspominałaś u mnie też czas już i na to...........

Agulka jak przygotowania do weseliska:-)

Donkat
wyjechałaś już do mamy??? Co robisz ze zwierzakami jak wyjeżdżasz na parę dni???

Monia mama już jest???

JA kończę kawkę i do pracy Rodacy........

przygotowania jak przygotowania, nerwówka itp........... a i jeszcze o 10 jechałam do miasta po kwiaty i papier ozdobny, potem okazało sie że młodzi chcieli winko zamiast kwiatów:crazy: ale nikt nas o tym nie poinformaował
Witam o poranku :-) i życzę wszystkim miłej niedzieli:-) a sama lecę zrobic sobie kawkę bo chyba sie jeszcze nie obudziłam :eek: a już jestem w pracy:sorry: jakoś nie mogłam wyleźć z łóżka.
Majandra Tuśka też się rozkopuje strasznie w nocy:wściekła/y: a w chałupie zimno w sumie okres grzewczy zaczyna się 15 października ale spółdzielnia już kazała odkręcić grzejniki bo pompowali wodę i mama nadzieję że lada moment zaczną grzać bo efekt taki że mała się przebudza w nocy i przylatuje do nas dalej spać:sorry:
Agulka jak tam po weselu;-) pończoszki sprawdziły się i przydały Twojemu małżonkowi:-p;-):-)
:no::no::no:
u moich rodziców juz palą od ponad tygodnia w bloku:tak: ale oni i tak nie odkręcają, bo są z tych ludzi, którzy ciepła nie tolerują....... chłodniej zdrowiej i lepiej im sie oddycha:sorry:
U nas teść się zlitował i popołudniu przepalił 1 raz,bo już piździawka niezła była.
Majandra to 1 badania od czasu jak pisałaś,że z badań krwi wyszło,że chory??
Ale wczoraj Janusz mnie wkurzył. Po 18 przyjechał mój brat. Ogólnie,że do mamy,ale najpierw przyjechał do nas (to jest po drodze z Poznania do Mogilna i odwiozłam go do mamy coś po 21. Janusz obraza,że tak się spieszył do mamy. Ja na to,że przecież dzwoniłam żeby przyjechali to posiedzimy razem,ale stwierdził,że sam miał przyjechać i zostawić mamę,a poza tym on jest przeziębiony. Zostawiłam to bez komentarza,bo nie chciałam niepotrzebnie wojny robić,ale my też jesteśmy poprzeziębiani,a poza tym jak sa tacy chorzy to powinni siedzieć w domu,a nie ujeżdżać po Poznaniach,bo dzisiaj jadą do Aśki i zabierają po drodze Dominika do Lubonia.
Ale Mateusz wczoraj mnie zaskoczył,bo on w 1 kontakcie z ludźmi, których mało zna,a przecież Dominika rzadko widzi, raczej zawstydzony jest, niby później sięrozkręci,ale bez jakiś wylewności. A młody wypił mleko i zwiał od S z poduchą, stanął przed Dominikiem i mówi"wua, aa?" wskoczył mu na kolana i przykleił się do niego,a później był problem żeby się wymknąć z domu,bo najpierw wuja miał spać z Matusiem,a później patrzeć jak śpi.:-D
Dominik zawsze mówil,że nie chce mieć dzieci,a wczoraj powiedział,że zaraz po ślubie też sobie zrobią,bo patrząć na mojego synusia nabrał ochoty na potomka
dobrze, że teściu-palacz sie zlitował

Carioca gratuluję córy! Poród - marzenie:-D A Stasiu...no cóż to duża zmiana dla dziecka,ale jakoś musicie się wszyscy dotrzeć. Dziecko może się cieszyć,że będzie dzidziuś w domu,ale nie wie przecież czym to śmierdzi;-)
S pojechał na pogotowie,bo ma 38.2 gorączki, dreszcze,a w nocy w trasę jedzie
CAROCIA grtuluję, ja miałam obydwa identyczne porody:tak: i identyczne jak Ty ten teraz przy Sabince, tylko u Ciebie 4 a u mnie 6 godzin:tak:

Justyna chory chłop w domu to MASAKRA i teraz wiadomo, czemu leczo nie smakowało.... no ale choroba nie tłumaczy go z okropnego potraktowania Twoich wypocin do do jedzenia

Mój J nadal ma katarzysko od ponad 2 tyg ropa z nochala mu leci, antybiotyk w tym nie pomógł , jutro go umówiłam do lekarza, bo chyba z tego wynika , że jakieś zapalenie zatok ma:wściekła/y:
dziś dostałam @:wściekła/y:


Majandra jak to czytałam to też mi ciarki przechodziły:eek:Współczuję tacie tego bólu i mocno trzymam kciuki żeby wyniki były dobre:tak:

wczoraj tak rozmawialiśmy z mamą i siostrą D o komórkach. Bo D coś napomniał że jak Ola była w szpitalu to on myślał żeby zostawic Oli tam telefon i nauczyc ją tylko odbierac a ja oczywiście się oburzyłam bo stwierdziłam że ona jest za mała na tel.Ale później od słów do słów doszło do czegoś takiego że jak by mi się cos w domu stało np. zemdlała bym albo coś to pewnie bym leżała cały dzień i nikt by nawet nie wiedział że coś jest nie tak, dodam że prawie cały czas jestem sama w domu z dziecmi i często jest tak że akurat albo nikt nie przyjeżdża ani nie dzwoni a Ola nawet do sasiadki by nie umiała wyjśc po pomoc bo drzwi zamykam na górny zamek:sorry:telofonu obsługiwac nie potrafi więc by nikogo nie powiadomiła:no:no i doszłam do wniosku że naucze ją jak ma dzwonic albo do D albo do babci żeby w razie czego zadzwoniła:sorry:ale to pogmatwałam ale mam nadzieje że wiecie o co mi chodzi:rofl2:

Majandra trzymam kciuki za wyniki Twojego taty:tak:

Agulka jak tam Adaś u dziadków bez mamy?

Monia bardzo mądra decyzja:-)

Donata przemilczę bratową:crazy:

Adaś kochan spał u siebie w łóżeczku, babcia przyszła do nas:tak::tak::tak: Pojechalismy jak spał, nie płakał , mówiła tylko; mausia do Pani jechała i pyjedzie, tak?????
Jednak nie mogło byc az tak pueknie, od 01:30 do 4 nie spał bo wołał: mamusiu, babcie nawet gdy wzięła go do łózka to nie dała rady go uspokoić, aż tak bardzo nie płakał, ale ................ mówił; Adaś pocieka u siebie w óźku , mamusia zira pyjedzie................... potem padł i spał do 6:30.
Wiecie co? Tak sobie myślę,że Agulka z J w pończochach się zaplątali,bo nawet na dobrywieczór nie wpadła po tym weselichu:-p
:-p:-p:-p:-p:-p:-p nie załozyłam pończoch:no::no::no: jimo, że kuiłam roz.3:szok: ( tak na wszelki wypadek) to i tak mnie w udach opinały i tłustości wypływały:sorry::sorry::sorry: więc gdybym załozyła to polewke wszyscy by mieli:confused2::confused2::confused2:
:rofl2::-D:-D:-D:-D rozwalasz mnie:-D:-D:-D
oby sie tylko nie udusili:-D:-D
HA HA HA:-p:-p:-p:-p
Donkat, ja już mam gdzieś śledzika i NK. Wypisałam się :tak::-)
Idę spać, bo troszkę się dziś zjeździliśmy, więc zmęczona jestem. Dobranoc.
nie kumama nadal o co chodzi w NK co z tym sledzikiem.............. i zbytnio mnie to nie interesi, ale widzę, że dobrze zropbiłam:sorry::tak:


Wesele super, wybawiłam sie bardzo, Maja padał o 01:30:szok: i spała w kanciapie obok prawie 3 godziny:rofl2: bo nie połacało nam sie jej zawozić 20 km a potem wracać . Bawilismy się do 4:30 , orkiestra bajera ( nie tylko dalego, że oni grali u nas:-p) konursy po oczepinach :-D:-D:-D:-D:-D naśmiałam sie do łez........
Rodzice przyjechali na poprawimy z Adasiem , który przez dobre pół godziny nie da sie nawet nia chwilke odkleic ode mnie:-D.. ale po tem szalał na parkiecie:tak::tak::tak: Wróciliśmy około 20, ale juz siły nie miałam włańczać kompa:happy:
To chyba na tyle................
 
Witam się i ja:-) już po wizycie u fryzjera:-) no i nieskromnie powiem że fryzurka mi się podoba teraz jeszcze muszę zarzucić kolorek:eek: ciekawe czy po wszystkim nadal będę zadowolona:sorry: u nas cudna pogoda taka prawdziwa złota jesień:tak: słoneczko świeci lekki wiaterek i przyjemnie na dworze także popołudniu z pewnością zaliczymy dłuższy spacerek:tak: a i przyszły te razjstopki z allegro i mnie się bardzo podbają :tak: wydają się porządne:tak: zobaczymy jak będzie po praniu;-)

Agulka super że weselicho udane:-) tylko szkoda Adasia i babci tzn ich przygód nocnych ale następnym razem z pewnością będzie ok:-)
Donkat bratowej nawet mi się nie chce komentować:wściekła/y:

Ola z MAteuszem jedli obiad i Ola poszła zrobic do łazienki siku i jak wróciła to zastała pusty talerz :szok:Mateusz zjadł swój obiadek i dokończył od Oli:-D:-D:-D
:-D:-D:-D
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry