• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Wrześniówkowe mamy

reklama
JESZCZE TYLKO 4 DNI I MAM 13 DNI URLOPU :tak::tak::tak::-):-):-):-):-):-)

Cieszę się bardzo, bardzo, bardzo :tak::-D:-D:-D:-D:-D:-D:-D

No to gratulacje!!!! zapewne nieco odpoczniesz :tak:

:-)Teść przepisał nam dom i na wiosne robimy remont

No super :-D też bym tak chciała :-p

chyba mlodego sklepie za chwile:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:

Właśnie miałam pytać co zrobił, ale już doczytałam :-D

No właśnie co robi? Ja wstyd się przyznać dziś nie wytrzymałam:zawstydzona/y: rano rozebrałam młodą żeby ją ubrać a ona na golasa po całym domu zaczęła uciekać i się śmiać:wściekła/y: nie pomagały prośby, groźby:no: w końcu mówię że jak zaraz nie da sie łądnie ubrać to dostanie w pupe aż będzie bolało:zawstydzona/y: a ona w śmiech i mówi jak zwyczaj:wściekła/y: i mnie poniosło:zawstydzona/y: bo zawsze się odgrażam a nigdy nie dostaje i przez to jej komentarz:wściekła/y: no i płakała strasznie:-( ale przynajmniej grzecznie stała i dala się ubrać. Ale po tem przez cały dzień jak tylko coś zrobiła nie tak to odrazu pytała czy zbije ją:-( żałuje że mnie poniosło bo zawsze jakos radziłąm sobie z nerwami na nią ale tym razem dałam sie wyprowadzić w pole przez ten jej tekst:zawstydzona/y:

Anetko może pierwszy, ale na pewno nie ostatni :sorry2: Niestety taka prawda Kuba wie o tym, że jak coś zbroi to dostanie po dupsku i właściwie to jest jedyne czego się boi bo ja mogę sobie mówić i mówić i mówić i prosić i tłumaczyć :dry: a właśnie przez takie mówienie straszenie jak to nazwałaś i nie wprowadzanie w słów w czyn mały śmieje mi się czasem w twarz.

nie spi!!!! ucieka z lozka!!!! wyprowadzam sie

Aha :blink:

Oj, dziewczyny, nieładnie!!! W dupsko to Wy powinnyście dostać :wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:

A Ty co superniania??? :-D:-D:-D:-p Wiesz każdy ma swój sposób na okiełznanie dziecka i nic Nam do tego :-p

nie mówię, że nie:-p;-):-D

O właśnie :cool2::-D

Co do pieca :-p moja suma była nieco przesadzona, przyznaje. Poniosły mnie nerwy i miałam przed oczamy niebotyczną sumę i stąd te 6 tyś. R wczoraj szukał na necie i znalazł piec za 3700zł. Bez podajnika. Jedynie z dmuchawą (czy jak to się nazywa) i z komputerem :sorry2: przepraszam za fachowość, ale nie znam się na tym piszę mniej więcej to co mi o nim mówił. Dziś pojedzie zobaczyć co i jak i MUSI coś kupić najpóźniej popołudniu :dry:

Nuśka fajne to łóżeczko z Ikei :tak: ale fakt szybko trzebaby kupować nowe.

Justyna ja napaliłam się na te niebieskie z kubusiem :-D

Rano dziś R wstaje do pracy chce wysadzić małego a ten ulany po same pachy :dry::dry::dry: no i mamy pierwszą wpadkę. Wszystko przejszczane!!!! Wstawiłam pranie, ale kiedy mi to wyschnie skoro piec nie grzeje :wściekła/y:
 
Ostatnia edycja:
Oj, Kasiu, nie zachowuj się jak dziecko :sorry2: Ja po prostu wiem, jak to jest być bitym dzieckiem, dlatego tak bardzo jestem temu przeciwna.

Ale ok, nie chcesz o tym rozmawiać, to nie będę poruszać tego tematu.
 
Witam się i ja z pracy:-) u nas mróz wreszcie zelżał i dziś w nocy było -9:tak: wiec rano nawet mój niedokońca sprawny rozrusznik dał sobie radę:-)

Mogę jedynie pogratulować i pozazdrościć!!!!! :-D
Ja też zazdroszczę:-) chociaż nie żebym była zwolenniczką bicia dzieci:no: bo żal o to co wczoraj się stało nadal mam do siebie ale powiem Wam że ja jestem właśnie takim niby szczęśliwym dzieckiem którego nikt nigdy nie udeżył ale zapewniam Was że obie z siostrą doskonale pamietamy jak często marzyłyśmy o tym żebym nam matka dała porządnego strzała ale się wreszcie zamknęła:sorry2: wiem że ona nie była tego świadoma ale teraz kiedy już jestem dorosła mam świadomość że w pewnym stopniu to była też przemoc tylko psychiczna a nie fizyczna:sorry2: i tak mi się wydaje że tak trując i trując dziecku można mu zupełnie nie świadomie również zrobić krzywdę. I o ile nasze dzieciaczki są jeszcze małe i można faktycznie poradzić sobie różnymi metodami i jakoś dojść do porozumienia o tyle gdy dziecko już jest starsze może być gorzej:baffled: ale to takie moje przemyslenia i nie musicie sie ze mną zgadzać;-):-p
 
i tak mi się wydaje że tak trując i trując dziecku można mu zupełnie nie świadomie również zrobić krzywdę. I o ile nasze dzieciaczki są jeszcze małe i można faktycznie poradzić sobie różnymi metodami i jakoś dojść do porozumienia o tyle gdy dziecko już jest starsze może być gorzej:baffled:
To zależy co mówimy do dziecka. Mój ojciec prócz przemocy fizycznej, stosował również psychiczną. Dlatego teraz mam niską samoocenę i nie ufam ludziom. Moim zdaniem, trzeba od małego uczyć się odpowiedniej komunikacji ze swoim dzieckiem. Ja nie twierdzę, że wychowuję Maćka bezstresowo. Co to, to nie. Ale go nie biję, nie wyzywam i nie niszczę psychicznie. To są moje podstawowe zasady.

EDIT:
Bardzo podobają mi się te przemyślenia:
[FONT=&quot]Dzisiejsze nieśmiałe dziecko, to to, z którego wczoraj się śmialiśmy.[/FONT][FONT=&quot]
Dzisiejsze okrutne dziecko, to to, które wczoraj biliśmy.
Dzisiejsze dziecko, które oszukuje, to to, w które wczoraj nie wierzyliśmy.
Dzisiejsze zbuntowane dziecko, to to, nad którym się wczoraj znęcaliśmy.

Dzisiejsze zakochane dziecko, to to, które wczoraj pieściliśmy.
Dzisiejsze roztropne dziecko, to to, któremu wczoraj dodawaliśmy otuchy.
Dzisiejsze serdeczne dziecko, to to, któremu wczoraj okazywaliśmy miłość.
Dzisiejsze mądre dziecko, to to, które wczoraj wychowaliśmy.
Dzisiejsze wyrozumiałe dziecko, to to, któremu wczoraj przebaczyliśmy.

Dzisiejszy człowiek, który żyje miłością i pięknem, to dziecko, które wczoraj żyło radością.[/FONT]
 
Ostatnia edycja:
Oj, Kasiu, nie zachowuj się jak dziecko :sorry2: Ja po prostu wiem, jak to jest być bitym dzieckiem, dlatego tak bardzo jestem temu przeciwna.

Ale ok, nie chcesz o tym rozmawiać, to nie będę poruszać tego tematu.

Ja się zachowuje jak dziecko????? Ty wyrażasz swoje zdanie ja wyrażam swoje, które wcale nie musi się zgadzać z Twoim :sorry2::confused::confused::confused: troszkę humorku chyba nie jest złe, ale jak widzę Tobie nie dużo potrzeba, aby się unieść i zacząć moralizować. Jak ?widziałaś? przy swoich postach umieściłam specjalnie buźki, aby podkreślić humorystyczą odpowiedż i nigdzie nie pisałam, że nie chce o tym rozmawiać :confused::sorry2: no chyba, że już nie wiem co piszę tak więc jak tak pisałam proszę o przypomnienie. Widzę, że jesteś taki nerwus jak ja ;-):tak:

Ja również nie jestem za biciem dziecka, ale niestety czasem mi się przytrafi i wcale nie jestem z tego dumna to podkreśla moje słabe wyedukowanie w innych sposobach tłumaczenia:sorry2: jak już pisałam nie jestem z tego dumna, ale niestety czasem nie przychodzi mi inny argument do głowy.Rownież jestem "dzieckiem bitym" i wiem co to znaczy być lanym za nic :sorry2: tylko dlatego, że się jest.

Kuba wie dobrze o tym, że mama na dużo pozwoli i czasem za bardzo to wykorzystuje min w niszczeniu i psuciu nie tylko swoich zabawek, ale również rzeczy, które są niestety baaardzo drogie lub niebezpieczne i wielokrotne tłumaczenie nic tu nie dało więc jak zaś grzebie np przy kontakcie otrzymuje klapsa w dupe, kiedy np po raz "setny" bawi się włącznikiem od tv, który z resztą był przez to w naprawie i proszenie, aby to zostawił bo zaś się zespsuje i zaś pieniądze pójdą na naprawe nie działa to niestety pupa idzie w ruch.
 
reklama
To zależy co mówimy do dziecka. Mój ojciec prócz przemocy fizycznej, stosował również psychiczną. Dlatego teraz mam niską samoocenę i nie ufam ludziom. Moim zdaniem, trzeba od małego uczyć się odpowiedniej komunikacji ze swoim dzieckiem. Ja nie twierdzę, że wychowuję Maćka bezstresowo. Co to, to nie. Ale go nie biję, nie wyzywam i nie niszczę psychicznie. To są moje podstawowe zasady.

EDIT:
Bardzo podobają mi się te przemyślenia:
[FONT=&quot]Dzisiejsze nieśmiałe dziecko, to to, z którego wczoraj się śmialiśmy.[/FONT]
[FONT=&quot]Dzisiejsze okrutne dziecko, to to, które wczoraj biliśmy.[/FONT]
[FONT=&quot]Dzisiejsze dziecko, które oszukuje, to to, w które wczoraj nie wierzyliśmy.[/FONT]
[FONT=&quot]Dzisiejsze zbuntowane dziecko, to to, nad którym się wczoraj znęcaliśmy.[/FONT]

[FONT=&quot]Dzisiejsze zakochane dziecko, to to, które wczoraj pieściliśmy.[/FONT]
[FONT=&quot]Dzisiejsze roztropne dziecko, to to, któremu wczoraj dodawaliśmy otuchy.[/FONT]
[FONT=&quot]Dzisiejsze serdeczne dziecko, to to, któremu wczoraj okazywaliśmy miłość.[/FONT]
[FONT=&quot]Dzisiejsze mądre dziecko, to to, które wczoraj wychowaliśmy.[/FONT]
[FONT=&quot]Dzisiejsze wyrozumiałe dziecko, to to, któremu wczoraj przebaczyliśmy.[/FONT]

[FONT=&quot]Dzisiejszy człowiek, który żyje miłością i pięknem, to dziecko, które wczoraj żyło radością.[/FONT]

Chcesz przez to powiedzieć, że to Twoje czasem nad wyrost "doradzanie" wynika z dzieciństwa kiedy byłaś poniżana?????
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry