• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Wrześniówkowe mamy

Tuśka ma 3 komplety pościeli po M:szok: teściowa je przywiozła jak zmieniliśmy łóżko małej i też są właśnie swietne gatunkowo a kolory jakbym miesiąc temu tą pościel kupiła;-) a najbardziej się śmiałam bo M zawsze narzekał że nie lubił swojej pościeli bo mama mu zawsze w kwiatki zakładała:szok::-D no i teraz Tuśka ma 3 zmiany w kwiatki:-D
kiedyś to kupowało się to co było a nie ta co się chciało:tak::-D
 
reklama
widze, że ciężkie tematy zostały poruszone...
ja jestem strasznym nerwusem i cholerykiem kompletnie nie potrafie zapanowac nad nerwami, wynika to oczywiście z mojego dzieciństwa:-(
założyłam sobie, że nigdy Juli nie uderzę ale raz nie wytrzymałam i dałam jej klapsa był to delikatny przez pieluche wiec pewnie nic nie poczuła ale... ja nie mogłam uwierzyć, że to zrobiłam:-(:-( nikomu ona tak nie ufa jak mi, nikogo tak nie kocha, mam być jej schronieniem, opoka...

wiecie wy też pewnie nie raz wkurzacie swoich mężów i co oni też mogą was udeżyć żebyście "zaskoczyły" hmm...

nie chce nikogo krytykowac ale wydaje mi się że jeśli my same nie potrafimy zapanowac nad nerwami to powinnyśmy sie gdzieś zwrócić o pomoc... dziecko nie może ponosić odpowiedzialności za to iż mama jest znerwicowana...


sama kiedyś myślałam o psychologu który pozwoli mi okiełzać moje nerwy... ale udało się bez... chodz nadal jestem wybuchowa...
 
Własnie rozmawiałam z jedną z mam kolezanek Mai i w nastepny wtorek ma zaproszenie do swojej najlepszej koleżanki na KINDERBAL:-D:-D:-D
Za tydzień w poniedziałek bal w przedszkolu:tak:

to Maja ma prawdziwy karnawal:-):-):-)

Jak dobrze że Maja siedzi w domu, wczoraj w pzedszklu cos nawaliło z centralnym i dzici w kurtkach siedziały

:szok::szok::szok::szok::szok::szok: ja cie krece!!!

Tuśka ma 3 komplety pościeli po M:szok: teściowa je przywiozła jak zmieniliśmy łóżko małej i też są właśnie swietne gatunkowo a kolory jakbym miesiąc temu tą pościel kupiła;-) a najbardziej się śmiałam bo M zawsze narzekał że nie lubił swojej pościeli bo mama mu zawsze w kwiatki zakładała:szok::-D no i teraz Tuśka ma 3 zmiany w kwiatki:-D


dobre, przyszlosciowa tesciowa;-):-D:-D:-D:-D


nie chce nikogo krytykowac ale wydaje mi się że jeśli my same nie potrafimy zapanowac nad nerwami to powinnyśmy sie gdzieś zwrócić o pomoc... dziecko nie może ponosić odpowiedzialności za to iż mama jest znerwicowana...
.

ja sobie o tym pomyslalam wczoraj rozmyslajac te nasza awanture.:sorry2::sorry2:
tylko nie wiem, czy na NFz z takimi "bzdurami" to mnie przyjma:sorry2::sorry2:
 
Ale nastukalyscie od rana. I prawie na noze poszlo:-p;-)

Oczywiście, że supernianią nie jestem. Ale dziecka nie biję, bo znam inne sposoby i nie poddaję się łatwo :no::sorry2:
Ja idac za naukami Majandry:tak: staram sie panowac nad soba. Jak mlody doprowadza mnie do bialej goraczki to wychodze albo jego wyprowadzam do lazienki. Najlepiej jest jak S jest w domu,bo wtedy on spokojniejszy z nim rozmawia albo zajmuje czyms innym. Nie powiem,bo jeszcze klepne w dupsko,ale nie jest to mocne, tak zeby poczyl, tylko berdziej popchniecie w dana strone,np. do lozka. Ale nie powiem , lapa swierzbi jak diabli:zawstydzona/y:
 
Donkat mój znajomy chodził do psychologa na NFZ on też był bardzo nerwowy... zresztą on też mi wiele uświadomił... no i chłop faktycznie sie wyciszył :tak::tak: chodz dalej jest tak smao zwariowany;-)
 
tak, jak juz pisalam, wczoraj rozmyslalam nad soba (rownolegle chyba do waszej dyskusji an forum:-D:-D) i postanowilam wziac sie w garsc. jesli to nie pomoze, to pomysle o pomocy
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry