reklama

Wrześniówkowe mamy

Czesc.
Ja normalnie jakis zgon zlapalam tej nocy i do tej pory mi nie przeszlo.Walec drogowy chyba po mnie przejechal, albo cos...

dzis nie robie nic, nie ide nigdzie. Nie mam sily. Lydki coraz bardziej mi sie obkurczaja, zamroczylo mnie z bolu. Nic nie pomaga kurcze...
 
reklama
Witam!!!
Moi rodzice przyjechali wczoraj, zachwyceni sa wnusia, nosza, caluja, przytulaja, kolysza...mowia, ze biora ja ze soba, ze taka slodziutka, malutka...wlasnie czekamy na polozna, ktora ma dzis wykapac moja Pultusie, pierwsza kapel, od porodu, ciekawe jaka bedzie reakcja...
Harsharani kilka sposobow na skurcze lydek, mam nadzieje ze cos pomoze
W momencie pojawienia się skurczu w łydce należy wyprostować nogę w stawie kolanowym, unieść ją nieco wyżej oraz przygiąć mocno stopę w stawie skokowym. Po kilku minutach skurcz powinien ustąpić, choć nieznaczny ból może utrzymywać się jeszcze nawet przez kilka godzin. Aby zmniejszyć ryzyko pojawienia się skurczów łydek niezbędne jest przestrzeganie odpowiedniej diety bogatej w wapń. Spożycie jogurtu czy też twarożku pozwolą uzupełnić dzienną dawkę wapnia. Spożywanie większej ilości mleka oraz witaminy B może również ograniczyć ryzyko pojawienia się przykrych kurczy łydek. Warto również wprowadzić dietę wzbogaconą w produkty zawierające magnez jak np. migdały, orzechy, banany, fasola. Zapobiegać skurczom łydek można również poprzez zwracanie szczególnej uwagi na to, by nie forsować zbytnio obciążonych w ciąży nóg. Nie należy zbyt dugo przebywać w pozycji stojącej bądź siedzącej, unikać zakładania nogi na nogę oraz spania z wyprostowanymi nogami. Na stan nóg wpływa korzystnie ciepła kąpiel, odpoczynek z nogami uniesionymi nieco wyżej czy też wieczorny masaż nóg. W ciąży warto również nosić ciążowe rajstopy ściągające
 
mnie od wczoraj wieczorem boli brzuch i mam krew na majtkach za chwile wybieram sie z mezem do szpitala chyba sie zaczyna porod u mnie jak cos macie moj nr koma 512916742 jak ktoras napisze to odpisze co i jak pozdrawiam:tak:
 
Dziekuje Klavell za rady :)
Az Ci zazdroszcze wizyty rodzicow :)

Kurcze..no to mozliwe ze nam sie 2 babeczki dzis rozpakuja :)
Poki mamy sierpien hihi :)

Kurcze, a ja tak nie chcialam miec wrzesniowego dziecka ;) Oczywiscie zartuje...
odpoczywam sobie, ale szczerze mowiac to wlasnie jak leze jest gorzej, na tv skupic sie nie moge..to chociaz forum podczytam...
 
Ja się dzisiaj znowu czuję, jakbym miała zasnąć na stojąco. Ale ból brzucha ustąpił, maluszek nad ranem jakiś czas dokazywał, a teraz odpoczywa. Nie wiem, jak wy ale od jakiegoś czasu mam wrażenie, że brzuch mi się zmniejszył. Np. w nocy obudziłam się i stwierdziłam, że leżę na wznak. Do tej pory nie byłam w stanie spać na płasko, bo brzuch mi ciążył. A teraz normalnie wygodniej mi było na plecach niż na boku. Brzuch był prawie płaski w tej pozycji. Ciekawe, czy to znaczy, że brzuszek opadł, a dzidziuś wstawił się główką do miednicy... Hm... Nie wiem. Ruchy Tymka też odczuwam tak jak w połowie ciąży - głównie na poziomie lub poniżej pępka.

Aina - no to dzielna dzisiaj byłaś:-D:-D:-D. Pielęgniarka pewnie w szoku;-);-);-)

Iza - pewnie, że sobie przypomnimy. Będziemy przeprowadzać konsultacje on-line na Baby Boom, jakby którejś coś się przypomnieć nie chciało. Ja już sobie sporo przypomniałam z opieki nad noworodkiem czytając dziewczyny z wątku "Co się dzieje...". Bardziej nie pamiętam końcówki ciąży...

Etka99 - to wygląda rzeczywiście na odchodzenie czopa. Przy czym ja już bym zadzwoniła do mojego lekarza, że coś takiego się dzieje. Zawsze prosił, żebym go informowała o takich rzeczach. Krwawienie oznacza skracającą się i rozwierającą szyjkę macicy (pod wpływem rozwierania pękają naczynka krwionośne). U mnie czop był pod postacią gęstego zbitego rozciągliwego śluzu jedynie z niteczkami krwi. Może ty już zaczynasz rodzić?

Nuśka - no, masz rację, chłopakom coś się na ten świat nie spieszy. Ale dzisiaj dopisałam do listy kolejnego, synka Dorin, więc może teraz się posypią?:-):-):-)

Izabela - qurcze, przykro mi z powodu kłopotów twojej kuzynki i jej maleństwa. Z czego to się bierze? Życie jest takie nie fair. Mam nadzieję, że się nie zdołowałaś. Twój dzidziuś na pewno będzie zdrowiutki.

A ja się zszokowałam opisem porodu Dorin. Qurcze, to była dopiero błyskawica. Jeszcze chwila, a by nie zdążyła? :-D:-D:-D Ciekawe, czy to dlatego, że to drugie dziecko?
 
To wam jeszcze napiszę, co mi się wczoraj przytrafiło.

Jako, że w dużych marketach na dziale alkohole nie ma 100 ml opakowań wódek i spirytusów, musiałam wybrać się do zwykłego monopolowego na osiedlu w celu nabycia buteleczki specyfiku na pępuszek Tymka.

Wchodzę do sklepu, tam kolejka ludzi, wszyscy na mnie z gałami, bo co ciężarna może chcieć z monopolowego. Sklepowa pyta się co podać, no to ja na to, że 100 ml spirytusu, poproszę. A ona do mnie: "Dowód osobisty ma?" i patrzy się na mnie, jakby się bała, że na jej oczach zaraz ten spirytus wyżłopię. Pokazuję jej dowód (nie robiłam tego już baaaardzo dawno) i mówię, że to nie w celach konsumpcyjnych, niestety, tylko do szpitala, dla noworodka, a ona na mnie patrzy z otwartą gębą. Bo dopiero teraz spojrzała na mój brzuch i zrozumiała, że jestem w ciąży. Coś tam zaczęła opowiadać, że jej kuzynka urodziła miesiąc temu i też potrzebowała spirytusu do pępuszka... A ja czerwona po uszy wyszłam ze sklepu, bo reszta kolejkowiczów patrzyła za mną, jakby tylko czekali kiedy dorwę się do tej butelki.
 
Uleeczka - trzymam kciuki!!!

Harsh - jeszcze nic straconego, hi hi! Jak się dobrze uwiniesz, to do północy masz jeszcze 10 godzin!:-D:-D:-D

Shinead - gdzie jesteś?! Zobacz, jak blisko nas "uderzyło"! Wcale nie możemy czuć się bezpiecznie:-D:-D:-D.
 
reklama
Iza to okropne co piszesz o córeczce kuzynki. zawsze mi było żal takich dzieci (i nie tylko dzieci) ale odkąd jestem w ciaży, a teraz to juz w ogóle, nie mogę czytac i słuchac takich historii bo od razu chce mi sie płakać). Mam nadzieję, że wszytsko będzie dobrze i mała będzie zdrowa.

Atruviell niezła historia :-):-):-). Widzę, że nie tylko mnie przytafiło sie cos śmiesznego w monopolowym.

Ja się dzisiaj wkurzyłam, a raczej maksymalnie wkur**łam jak zobaczyłam moja wypłatę. Dostałam o jakieś 500 zł mniej niż wydawało mi się, że powinnam dostać :wściekła/y::angry::wściekła/y::angry:. Od rana siedziałam i próbowałam to sobie wyliczyć ale prawdę mówiąc nic mi nie wychodziło tak jak na tych cholernych paskach płacowych. Przeciez chorobowe miało byc płatne w wysokości 100% średniego wynagrodzenia z ostatnich 12 miesięcy. Jak oni to liczą? Od czego liczy sie tą średnią? Od płacy brutto czy od od brutto ale tylko za dni, w których sie pracowało? Bez jaj, jak tak dalej pójdzie to macieżyński będę dostawała o połowe mniejszy niż moja ostatnia pensja. Czy któraś z was zna może dokładny wzór jak to policzyć? Będe sie musiała przejść w poniedziałek do firmy i zaglądnąć do kadr.
I jeszcze zepsula mi sie moja ulubiona zupa :angry::angry::angry:. Zapomniałam ja wczoraj wsadzic do lodówki i skwasniała. Ale dzien do d**y.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry