Ja się dzisiaj znowu czuję, jakbym miała zasnąć na stojąco. Ale ból brzucha ustąpił, maluszek nad ranem jakiś czas dokazywał, a teraz odpoczywa. Nie wiem, jak wy ale od jakiegoś czasu mam wrażenie, że brzuch mi się zmniejszył. Np. w nocy obudziłam się i stwierdziłam, że leżę na wznak. Do tej pory nie byłam w stanie spać na płasko, bo brzuch mi ciążył. A teraz normalnie wygodniej mi było na plecach niż na boku. Brzuch był prawie płaski w tej pozycji. Ciekawe, czy to znaczy, że brzuszek opadł, a dzidziuś wstawił się główką do miednicy... Hm... Nie wiem. Ruchy Tymka też odczuwam tak jak w połowie ciąży - głównie na poziomie lub poniżej pępka.
Aina - no to dzielna dzisiaj byłaś



. Pielęgniarka pewnie w szoku;-);-);-)
Iza - pewnie, że sobie przypomnimy. Będziemy przeprowadzać konsultacje on-line na Baby Boom, jakby którejś coś się przypomnieć nie chciało. Ja już sobie sporo przypomniałam z opieki nad noworodkiem czytając dziewczyny z wątku "Co się dzieje...". Bardziej nie pamiętam końcówki ciąży...
Etka99 - to wygląda rzeczywiście na odchodzenie czopa. Przy czym ja już bym zadzwoniła do mojego lekarza, że coś takiego się dzieje. Zawsze prosił, żebym go informowała o takich rzeczach. Krwawienie oznacza skracającą się i rozwierającą szyjkę macicy (pod wpływem rozwierania pękają naczynka krwionośne). U mnie czop był pod postacią gęstego zbitego rozciągliwego śluzu jedynie z niteczkami krwi. Może ty już zaczynasz rodzić?
Nuśka - no, masz rację, chłopakom coś się na ten świat nie spieszy. Ale dzisiaj dopisałam do listy kolejnego, synka Dorin, więc może teraz się posypią?:-):-):-)
Izabela - qurcze, przykro mi z powodu kłopotów twojej kuzynki i jej maleństwa. Z czego to się bierze? Życie jest takie nie fair. Mam nadzieję, że się nie zdołowałaś. Twój dzidziuś na pewno będzie zdrowiutki.
A ja się zszokowałam opisem porodu Dorin. Qurcze, to była dopiero błyskawica. Jeszcze chwila, a by nie zdążyła?



Ciekawe, czy to dlatego, że to drugie dziecko?