reklama

Wrześniówkowe mamy

Witajcie :-D
Trochę mnie nie było - poleniliśmy się u rodziców moich i wyleczyliśmy z niby-ospy-uczulenia czy co to tam było :baffled:. Najważniejsze że już Pawełek zdrowy!
Ależ się narozdwajało sierpniowych wrześniówek :-)
No ale od dzisiaj już wrzesień!!!
Trzymam kciuki za szybkie porody! Jak u Dorin :tak::tak::tak:
 
reklama
Witajcie!!
u mnie nocka spokojna brzuszek nie bolal gdyby nie wstawanie do wiktori to bylo by super:tak:brzuszek twardnieje stawia sie co jakis czas czasem zaboli od rana ale tak nic sie nie dzieje :no:juz mamy wrzesien wiec synek moze wychodzic:tak:wczoraj ten czop to nie byla wydzielina z krwia tylko sama krew mialam na majtkach i to taka spora plame ale robili mi w szpitalu usg i wszystko wporzadku maly wazy okolo 3400 wszystko rozwiniete wymiary prawidlowe gotowy do porodu:tak::-)ginekolog ktore mnie wczoraj badala mowila ze moj synek to uparciuch polozyl sie po chinsku i nic nie moze zobaczyc hehe
 
Dzisiaj miałam cudowną nockę:-D:-D Po pierwsze zasnęłam chyba w 15 min., co nie pamiętam kiedy się zdarzyło, a po drugie wstawałam siusiu tylko 2 razy i zaraz potem zasypiałam. Obudziłam się w związku z tym w super nastroju. Nie wiem, czy oglądacie na TVN Style program "Mamo, to ja". W końcu zaczęła się nowa seria. Bardzo go lubię. Dzisiaj mówili o chustach dla maluszków. W sumie od jakiegoś czasu czaję się na coś takiego.Poza tym dużo fajnych porad i ciekawostek. Ja, jako niedoświadczona w boju, chłonę wszystkie te informacje jak gąbka:-)
Właśnie wyprałam rożek, Mam jeden, z usztywnieniem kokosowym, które można wyjmować. Zastanawiam się tak jak Aneczka i ponawiam pytanie: czy pierzecie też ochraniacz na szczebelki??
Atruviell-
dobrze, że Kubusiowi nic poważnego się nie stało. Ja wczoraj też otrzymałam wiadomość, że syn szwagierki (12 lat) miał wypadek na rowerze. Bardzo się wystraszyłam, bo zderzył się z jakimś motorem. Upadł ostro, ma mocno spuchniętą połowę twarzy, na szczęście oprócz stłuczenia policzka nie ma poważniejszych obrażeń. Przez to wydarzenie zaczął mnie boleć brzuch i czułam straszne parcie, myślałam, że normalnie urodzę, ale po jakim czasie wszystko się uspokoiło.
Nuśka-ja też zaczynam u siebie dostrzegać objawy uzależnienia od BB, ale myślę, że nie jest to groźny nałóg:-)
Melek-super, że się udało i będziesz mamusią kwietniową. Życzę aby Twoja ciąża przebiegała bez problemów, dużo zdrówka i optymizmu!!!
Carioca-myślę, że prezent bardzo fajny i na pewno się spodoba:-) Ja też stawiałabym na coś takiego.
Dziewczyny!!! Wiecie, że już mamy wrzesień?!?!!?!:szok::-):szok::-):szok::-):szok:
 
Okropny i ponury ten nasz wrzesień, Shine.
Ale ja się cieszę bo teraz będzie podwójne świętowanie na jesieni: moje i synusia urodzinki;):-D
Ja nie spałam dzisiaj od 2.00 do 6.00, tłukłam się strasznie, podjadałam banany i kanapki z żółtym serem...Ja jakoś nie wstaję na siku tylko raczej po to aby się napić melisy i coś zjeść.....
 
Shinead - owszem, prałam ochraniacze na szczebelki. Jak już pisałam prałam wszystko co się dało i na drzewo nie uciekało:-D:-D:-D. Szczęściarz z tego syna szwagierki, mogło się skończyć o wiele gorzej.

A mój małżonek zabrał się z grubej rury za odświeżanie łóżeczka:-D:-D:-D Ciekawe ile mu to czasu zajmie.
 
Tak tak już wrzesień :cool2: a więc do dzieła Harsh masz na dzisiaj termin czekamy;-);-).Następnie Uleczka Gosik itd

Shinead czy pierzecie też ochraniacz na szczebelki??

JA ochraniacza na łóżeczko nie prałam bo w sumie z ochraniaczem skóra dziecka nie ma aż tak bardzo styczności. Całą resztę ciuszki pościel, prześcieradła, rożek wyprałam zostały mi jeszcze ręczniki ale czekam na ładniejszą pogodę.
No chyba że nie mam racji z tym ochraniaczem :confused:co o tym myślicie ?jak coś to jeszcze zdąże wyprać;-);-).
 
Atruviell, Carioca, Ainaheled Dzięki dziewuszki za słowa wsparcia! Już się przyzwyczaiłam do mieszkanie tylko z córką, zwłaszcza że przez ostatnie dwa miesiące mało się widywaliśy bo on ciągle był w rozjazdach........
Atruviell. Mam pytanie. Z racji tego że masz synka: jak to jest z pielęgnacją siusiaka? Nie wiem czy można odciągać delikatnie napletek w kąpieli czy lepiej nie. Słyszałam że są dwie szkoły. A moja koleżanka nic nie ruszała przez dwa lata a teraz mały miał zabieg. Ja bym wolała jednak chyba pomalutku jakoś to ruszyć ale boję się jak cholera.....To taki delikatny narządi w ogóle boję się że to będzie go bolało. Z dziewczynami jakoś to łatwiej....
Carioca Moja mała dwulatka dopiero teraz zaczyna słuchać jak jej się czyta i najbardziej lubi TUPCIA CHRUPCIA, Czerwonego Kapturka z serri Dziecko oraz Lokomotywę Tuwima. A tak to naokrągło może oglądać Teletubisie (na szczęście już coraz mniej) , Krecika albo serię z Pieskiem PUPPY też z jakiejś gazety. Nazbierałam tego przez dwa lata sporo.....
 
i mój D. jest w Glasgow w Szkocjii, ale słyszałam o tym mieście i pracy tam same niepochlebne opinie, szczególnie jeśli chodzi o nocną zmianę. Pełno tam dewiantów i narkomanów...Ja chciałabymdojechać do niego nawet zaraz ale mam tu szkołe do skończenia, a on tam musi trochę pomieszkać sam i poszukać dla nas mieszkania
 
Bedismall - jeśli chodzi o siusiaka to rzeczywiście są dwie szkoły. Odciągać czy nie odciągać - oto jest pytanie? My daliśmy się naszej pani pediatrze namówić na szkołę "nie odciągać" i właśnie najprawdopodobniej szykuje nam się zabieg. Przy Tymku nie mam zamiaru popełniać tego błędu. Tylko też muszę podpytać jak się do tego zabrać, żeby nie zaszkodzić maluszkowi. Na pewno pomoże codzienna higiena siureczka, po kąpieli zanim założysz pieluszkę trzeba wziąć namoczony w przegotowanej wodzie wacik kosmetyczny, delikatnie zsunąć napletek i oczyścić wnętrze z białej "mastki". Zaleganie tej mastki może doprowadzić do infekcji, bo lubią się w niej zbierać bakterie.
 
reklama
matko..z tymi chlopcami to same problemy ;)

a tak naprawde...to bedzie traumatyczne przezycie dla mnie..czyszczenie fifolka malego :P

Bedismall, wedlug mnie, to polnoc UK, jest najlepszym miejscem do jakiego trafil.
na polnocy jest o wiele mniej azjatow, spoleczenstwo jest bardziej konserwatywne..i z tego co zaobserwowalam, ludzie wydaja sie calkiem inni niz na poludniu.
Wiem, ze jest tam mnostwo Polakow, mnostwo innych narodowosci, ale w porownaniu z tym co sie dzieje chocby u nas...jest spokojniej :)
I nie martw sie, co jak co, ale kierowcow tutaj sie szanuje. Czasami zdarzy sie jakis swir, ale wtedy ludzie tez reaguja.

W ogole mialam cudna noc. Raz wstalam siku zrobic... i wstalam o 10.40 :)
Troszke schize zlapalam po obudzeniu sie...bo mialam wrazenie ze maly pod zebrami sie schowal, byl tak wysoko..i to troszke bolalo..ale juz jest ok :)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry