reklama

Wrześniówkowe mamy

witam i ja :))

Aneta oby to był tylko katarek...

Monia moja Jula tez kiedys wsadziła tak palce- masakra... brrrr...

Justyna to Mateusz tak długo spi- szok :)

Luandzia świetnie ze Zuza tak dobrze czuje sie w przedszkolu my tu we wrzesniu bedziemy sie stresować :(( Ty juz masz to za sobą :))


lenia mam wielkiegooooo ale trzeba ruszyc dupe i cos posprzatac... pogoda bez rewelacji ale to i dobrze bo mnie upały juz zaczynaja przeszkadzac...

mam dobry chumor bo zaczynam widziec przełom w nocnikowym zmaganiu sie mojej niuni ale nie chce nic zapeszac wiec ciii.....
 
reklama
Witam się w niedzielny poranek:-) pogoda sie schrzaniła i zimno i wogóle bleeeee:crazy: Tuśke mi jednak coś rozkłada wczoraj miała stan podgorączkowy i z nosa nadal leci jak z kranu:crazy: mam nadzieję, że dzisiaj będzie trochę lepiej i nic poważnego się nie rozwinie:sorry: Miłej niedzieli kochane:-)
 
witam i ja :happy:
puuuusto tu przez weekend....

a my z jula same siedzimy bo P dzis do pracy poszedł, może to i dobrze bo ostatnio co chwile sie kłócimy:sorry::eek: chyba mi hormony odbijają bo ciągle coś mi nie pasuje....

moja niunia coś ostanio nie chce jeść owoców :szok::szok::szok: truskawki zje tylko ze śmietana- szok...


Aneta mam nadzieje że Natalka tylko przeziębiona i żadne choróbsko nie przypląta się....
 
Asiek ciesz się, że Jula wogóle je owoce bo moja uznaje tylko jabłko, banana i gruszki:eek: truskawkę jak wogóle ugryzie to mamy w domu święto;-):-D a własnie rozmawiałam z M mówi, że katar jej osłabł i gorączki nie ma wiec po cichu liczę, że będzie doberze:sorry:
 
witam!!!


poogda taka jak i moje sampoczucie, czyli tragedia!!!!!!!!!!!!!!!!!!
boli mnie od rana glowa i spie an stojaco. kawa jakos nie dziala.:-(:-(:-(:crazy:

P jedzie z niunka zatankowac, to ja zamiast szykowac obiad, chyba wskocze pod kolderke;-)

dzis mialam indywidualna spowiedz:-p, t zn kazda jest indywidualna. za tydzien mamy te chrciny i jetsem chrzestna, wiec musze isc do komunii. nastwailam sie, ze dzis na mszy sie wyspowiadam, a tu , jak an zlosc, koncelebrowana i obaj ksieza byli zajeci. poszlam wiec po mszy do zachrystii z prosba o spowiedz i juz:tak::-)


mielj niedzielki!!!
 
Cieszcie się że wogóle lubią jakieś owoce Mateusz kiedyś jadł banany a teraz nie tknie się ŻADNEGO owoca co mu próbuje jakis dac to zaraz robi odruch wymiotny....
a my wczoraj miło spędziliśmy wieczór z sąsiadami zrobiliśmy sobie grilla:-)
Donkat to odważna bestia z Ciebie ja jak mam iśc do spowiedzi to aż cała się trzęsę a co dopiero iśc tak i osobiście:szok::zawstydzona/y:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry