reklama

Wrześniówkowe mamy

Witam sie i ja.
Podczytuję Was codziennie:tak:

Hej!

no wlasnie ta moja bidulka nie ma kiedy sie nacieszyc tym rowerkiem, bo pojezdzila tylkow w soobte, apotem chora, potem deszcz, a wczoraj zimno bylo. czekam juz na ciepelko z utesknieniem, ale jakos ciezko mu sie przebic.

w nocy ledwo spalysmy, bo Julitke meczyl suchy kaszel. tak jak mnie. jakby miala sucho w gardle i ciagle musiala odkaslywac. pawel troche zmokl w poniedzialek i tez kicha-prycha.
powiem wam, ze nie ejstm przyzywczajona do chorob u nas i juz mam dosc!!!!!!!!

Milego dzionka!!
nie chce być wredna , ale powiem: A NIE MÓWIŁAM:sorry: Donuś każde dziecko musi przejśc okres chorób by mogło się na przyszłość uodparniać, Majuśka też do 5 roku życia nie chorowała nam, w pięciolatkach w przedszkolu więcej jej nie było niż była, ale teraz już luzik , w tym roku ani jednego dnia w szkole nie opusciła:tak:
No Majandra zaszalałaś:-p:-D
Donkat życzę zdrówka:tak: ja już dzisiaj zupełnie ok:tak:
Dziewczyny pomóżcie:sorry: co podawałyście dzieciom w czasie ospy żeby je tak nie swędziało? Nam wszyscy polecali Fenistili w kropelkach ale coś nie specjalnie na Tuśke działa:szok:
wiem, że Finistil nie pomaga, my dostalismy jakiś syrop, coś na allergię i pomagał:tak:
w końcu doczekałaś sie dalamtyńczyka w domciu;-):-D

Pozdrawiam
 
reklama
Agus, ale nie chodzi mi tylko o Julitke, bo ona i tak nie choruje tak duzo. tyle, ze miala te owsiki i ospe i przez to dlugo nie byla w przedskzolu, a tak to jakies tam krotkie chorobki. martwie sie nami wszystkimi ogolnie. ja nie pamietam, kiedy ostatnio chorowalam, a na pewno nie tak mocno! teraz sie wykaraskac nie moge.
juz mi nawet przychodzi do glowy, zeby sobie badania porobic:szok:

Anetka
, Julitke to nawet nie swedzialy te krotski. smarowane miala pudrem w plynie i kupilam taki spray, ale nie pamietam nazwy, wiem, ze na literke T. polecila mi pani do psikania na krostki, co mialo zapobiegac swedzeniu i przyspieszac zasychanie.
 
No właśnie Tuśce buzie smaruje pudrem i się nie drapie gorzej na ciele bo tam smaruje tym fioletem, ale lekarka mi kazała tym fioletem bo on szybciej goi i wysusza i faktycznie widzę, że na ciele te banieczki są już lekko przyschnięte a na buzi gorzej:sorry: w sumie to nawet jak na ciele zostaną jej jakieś dziurki to pół biedy najważniejsze, ze na buzi nie drapie;-)
 
Omar też już przechodził ospę. Na szczęście nie drapał się jak go swędziało. Przychodził i wtulał się we mnie pozostawiając na mnie wszystkie mazidła ze swojej skórki :)
My smarowaliśmy go tylko pudrem. Oczywiście po ospie dostawał dużą dawkę witamin i leków na odporność bo lekarka ostrzegała, że po ospie dzieci mają bardzo obniżoną odporność.
Koleżanki córka po ospie złapała zapalenie obustronne uszu, a zaczęło się niewinnym katarkiem po jednym dniu spędzonym w przedszkolu po ospie.

Tak więc wszystkim chorowitym i chorującym życzę zdrówka, wytrwałości, cierpliwości, słoneczka, wiosny i pogody ducha.
 
No Majandra zaszalałaś:-p:-D
Kazałaś się zameldować, to się zameldowałam ;-) A tak na serio to nie mam siły i weny na forum. Auto od 2 tygodni w warsztacie, facet jaja chyba sobie z nas robi. I tak codziennie tarabanimy się autobusami. Wszyscy padamy na pyski. Nawet Maciek :-D:szok:

Szybkiego powrotu do zdrowia chorowitkom życzę :-):tak:
 
Kazałaś się zameldować, to się zameldowałam ;-) A tak na serio to nie mam siły i weny na forum. Auto od 2 tygodni w warsztacie, facet jaja chyba sobie z nas robi. I tak codziennie tarabanimy się autobusami. Wszyscy padamy na pyski. Nawet Maciek :-D:szok:

Szybkiego powrotu do zdrowia chorowitkom życzę :-):tak:

Dobra dobra:-p:-D niech Ci będzie;-) a na poważnie to sytuacji z autem nie zazdroszczę:wściekła/y:
 
reklama
Witam :-)jestem żyję i u nas wszystko ok :) D mam od 2 dni w domu więc i czasu na net mniej;-)jutro tez idzie rano tylko na kilka godzin bo wieczorem idę na nockę więc wieczorem na 100%będę ;-):-)
pogoda u nas dziś piękna była więc korzystaliśmy dzieci prawie cały dzień na dworze biegali a ja przeplewiłam mój mały ogródeczek i popikowałam nasionka:-)od poniedziałku powróciłam na dobre tory jesli chodzi o dietkę i znów biegam choc już nie wierzę że kiedykolwiek schudnę:sorry:bo co roku próbuję a nigdy mi się to nie udaje ale grunt to miec dobre nastawienie:-)
Aneta jak tam twoja biedroneczka ? drapie się? pamiętam że któreś z moich maluchów miało przy ospie tabletki heviran albo jakoś tak i nie drapali się wcale i smarowaliśmy całe ciałka pudrem :tak:
Donkat dużo dużo zdrówka życzę:tak:ja nie chcę krakac ale jak czytałam twojego posta to zaraz mi się kojarzą moje słowa bo też ogólnie mało choruję w ciągu 5 lat to może raz przeziembiona byłam:tak:D ogólnie też mało choruje choc więcej niż ja teraz akurat jest jakis nie taki :sorry:

Majandra współczuję kłopotów z autem i tułaczki autobusami ...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry