reklama

Wrześniówkowe mamy

reklama
Monia współczuje. Nawet wole sobie nie wyobrażać ile strachu się najadłaś :szok:mam nadzieję, ze wsztkie pamiątki po tym wypadku szybko się zagoją:tak:
 
Witam:-) pospałam dzisiaj do prawie 9:30:szok: a Tuśka jeszcze nie wstała:-D:szok: ale co sie dziwić jak z podwórka wczoraj wróciła przed 22 bo jej tatuś pozwolił:szok: wreszcie jakieś ludzkie temperatury na dworze:tak: aż przyjemnie, ze jest czym oddychać;-)
 
witam po goracym weekendzie

my zdychamy . wczoraj P obudzil sie z bolem calego ciala i stanem podgoraczkowym. nafaszerowalam go lekami i pojechalismy nad wode, bo Julitka miala obiecana. gdyby nie to, to bysmy tylkow z domu nie ruszali. P nawet sie juz dobrze czul, tyle ze byl niewyspany, bo ten bol mu przeszkadzal w nocy.
a ja w domu po powrocie nale dostalam dreszczy i bolu w calym ciele. goraczka 38,2!!! wzielismy leki i polozylismy sie. dzis rano znowu to samo. chyba niedlugo pojde do domu, bo w pracy na zmiane z dreszczami i napadami potu nie posiedze. do tego boli nas gardlo. na szczescie Julitka jeszcze zdrowa.
my z P to tez moze i z przemeczenia, bo w te upaly ciagle cos robilismy w stodole, zeby ja uporzadkowac.

Oj ale moje dzieciaczki miały dziś wypadek rowerowy jechali rowerami z górki i mateuszwjechał na ole i oby dwoje się przewrocii wyglądało to strasznie ola leżała ppod 2 rowerami i płakała a mateuszowi z buzi leciała krew... Na szczęście nic sobie nie polamali ale dużo obdarc mają szczególnie mateusz w głowie w 2 miejscach ma rany aż włosy wyrwało na buzi pod nosem obdarty ramiona łokieć i kolano zdarte ...biedactwa ale dobrze tak to się skończyło a nie inaczej bo wyglądało dużo grozniej pierwsze co sprawdziłam to czy umia iść czy nic nie polamali ola łagodniej obdarta bo tylko nogą ręką i guz na czole.

łoj Monia, brzmi to strasznie. zycze zeby rany szybko sie pogoily i nie bolaly
 
Donuś zdrówka życze, a jeśli masz możliwość to zwijaj się domu i kuruj:tak:
Majandra właśnie wracając wczoraj z pracy przy blasku fleszy do których już ostatnio wieczorami przywykliśmy;-):-D(czytaj piorunów) słyszałm w radiu, ze ta okrupna fala upałów przeniosła sie nad centralną Polskę i dziś już nawet w południe możliwe u Was są gwałtowne burze:wściekła/y:
 
Witam po weekendzie, cudownym weekendzie... Odpoczęłam, mały wypluskał się w basenie, nagadałam się z siostrą i mamą, W następny weekend powtórka. Gorsza była noc i przebudzenie w domu. W nocy burza była straszna. Grzmoty chyba waliły prosto w okno... małego to nie ruszało. Za to obudził się z płaczem o 4 bo chciał pić. Dałam mu, troszkę przy nim posiedziałam a odchodząc dałam buziaka... i sie zaczęło. Był cały rozpalony, miał 38 gorączki, później powiedział ze go brzuszek boli. Rano powtórka z rozrywki ale z niższą temperaturą i mokrym niewielkim kaszlem. Mówi, że nie wie co go boli i czy się dobrze czuje. Ogólnie jest dość rozbity :baffled:. Może to jakiś wirusik.
donkat Omar dokładnie ma się jak wy
Majandra to musiało wyglądać strasznie. Mam nadzieję że rany szybko sie zagoją a dzieciaki nie zrażą się do rowerów.
 
hejka!!

dzis juz w pracy


wczoraj sie zwinelam o 11,00 do domu. pospalam, wylezalam sie. a jak bolalo tak bolalo. jak mialam goraczke, tak sie utrzymywala, pomimo brania pyralginy. najgorsze to, ze wlasnie mam wyoka temp. caly czas: 38,5. pojechalam po 18,00 na pogotowie i sie okazalo, ze mam angine ropna. dostalam antybiotyk a goraczka moze sie utrzymywac jeszcze kilka dni.
Najbardziej mi szkoda P. bo on w trasie i nie moze isc do lekarza. co prawda on mial nizsza temp. ale mimo wszystko jest slaby i rozbity.

Iza, jak Omarek?

u nas chyba juz troche chlodniej. pisze chyba, bo do konca nie jestem pewna, gdyz w goraczce czesto jest mi zimno.
 
reklama
Witajcie
Omar ciągle z gorączką, zbijamy ją na chwilę i znowu rośnie. Nie ma innych dolegliwości chyba bo jak go pytamy to nie wie
- jak się czujesz? - Nie wiem
- boli cię coś? - Nie wiem
- boli cię gardełko? - nie wiem
- boli cię brzuszek? - Nie wiem
Nie da się z nim dogadać. Na szczęście jest wesoły, ciut grzeczniejszy niż zwykle, spokojniejszy (co mnie cieszy) ale wydaje się troszkę apatyczny. Podejrzewam jakiś wirus bo sama wczoraj się źle poczułam, ale u mnie szło od żołądka.
Do przedszkola nie chodzi, może w czwartek znowu pojedziemy do rodziców, ale tam jest moja siostra z 2 dzieci więc boje się że je zarazi. Czekam aż goraczka odejdzie na stałe. Póki co to wybrał sobie 2 książeczki z zadaniami, głównie nauka pisania i od rana coś rysuje (ja spałam do 8,30 on obudził się przed wyjściem tatusia do pracy czyli o 7).
Ale się rozpisałam, czasami jestem taka gaduła.... ganiajcie mnie jak za dużo napiszę :-D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry