hej kobietki, co tu taka cisza?
P w nocy pojechal na pogotowie i go tak milo przyjeli, ze naprawde mnie telepie na te naszą sluzbę zdroiwa. najpierw pani otwierajaca drzwi przywitala go: o matko, Pan sie Boga nie boi, ze przyjezdza o północy!!!wytlumaczyl jaka ma sytuacje a ona tam swoje mamrotala pod nosem. za 5 min laskawie wyszla pani dr (pewnie spala) i swkitowala: pan sie nie wstydzi przyjedzac o polnocy???????????????noz ku***!! a co on, na randke czy na kawe do niej przyszedl???? noz ku***, czlowiek przyjezdza z goraczka, tlumaczy jaka ma prace i ze nie ma innej mozliwosci, a oni wielkie wyrzuty. przeciez to pogotowie i takie przypadki tez do nich naleza. pani doktor chyba miala inne plany na te noc: wyspc sie a nie leczyc pacjentow!!!!!!!!!