reklama

Wrześniówkowe mamy

Witam byliśmy u lekarza i tak już niby ok ale mati od przedwczoraj kaszle i możliwe że to kolejna infekcja buuu na dwór możemy już wychodzić allepiej żeby na rowerze narazie nie jeździł i nie biegał. Jutro są mojej mamy urodziny i nie wiem co robić czy jechać bo będzie tem ciezarna bratowa i nie chciała bym żeby mati ją zaraził więc chyba pojedziemy w niedzielę...
 
reklama
Iza podziowiam Cie:szok: mnie by chyba szlak trafił na Twoim miejscu, gdyby siostra będąc u mnie tak mnie traktowała:cool:

Mnie szlag już trafił dawno, ale to nie robi wrażenia na mojej siostrze.

Iza, jednym slowem zmeczona jestes juz goscmi:-D:-D. a ze tak dopytam: siostra na weekend jedzie waszym samochodem?:szok:

Rodzice specjalnie po nią i dzieciaki przyjeżdżają a ja z Omarem jedziemy tą samą trasę pociągiem. Któregoś dnia zażartowałam że podziwiam szwagireke bo ona z 2-letnim dzieckiem, w 6-8 miesiącu ciąży jeździła pociagiem 400 km, tu poruszała się autobusami z brzuchem i wózkiem. A moja siostra na to żo ona tez sama dawała sobie radę. To tylko wybuchnęłam śmiechem bo jak siostrze urodziło się pierwsze dziecko w Polsce to jak miała 3 miesiące z mamą pojechały do siebie , mama została 3 miesiące żeby jej pomóc. Jak była w drugiej ciąży to przyjechali teściowie pomagać jej, na poród i miesiąc po porodzie przyjechala siostra męża a zaraz potem przyjechała moja mama znowu na kilka miesięcy. Samodzielność jak trza :-D trochę sie z tego śmieję a trochę mnie to wkurza, bo nad nią wszyscy skaczą, wszyscy jej pomagają, jest jak wyrośnięty, rozpieszczony bachor czasami. Moja mama wypruwa z siebie flaki, jest wymęczona fizycznie i psychicznie. Ja nie mam sumienia wysłać do niej Omara na wakacje bo nie chcę żeby się męczyła a moja siostra nawet o tym nie pomyśli.
Poza tym obiecałam mamie wyprać dywany bo sama nie umie obsługiwać odkurzacza piorącego :-D ciekawe czy moja siostrzyczka chociaz w tym czasie dzieci swoje przypilnuje.
To sobie ponarzekałam.


A wracając do Naszych dzieci to muszę stwierdzić ze sa bardzo mądre. W tym wieku to chyba dzieci nie musza jeszcze pisać ani liczyć. One mają takie rozumki że obserwując dużo zapamiętują. Często nie zdajemy sobie z tego sprawy. Opowiem wam jak Omar rozwiązywał zadania w książeczce i trzeba było uzupełnić cyfry było tak:
2, 4, 6, ...
10, 20, 30, ...
A Omar stwierdził "łatwizna!!" i dokończył 8 10 12 14 16 przy 18 się zawahał a dziesiątki to liczyłby do 200 ale mu przerwałam. Skąd on takie rzeczy może wiedzieć. Byłam w szoku. Pewnie Wasze dzieci tez skrywają takie "sekrety" :-D:-D:-D
 
Witam byliśmy u lekarza i tak już niby ok ale mati od przedwczoraj kaszle i możliwe że to kolejna infekcja buuu na dwór możemy już wychodzić allepiej żeby na rowerze narazie nie jeździł i nie biegał. Jutro są mojej mamy urodziny i nie wiem co robić czy jechać bo będzie tem ciezarna bratowa i nie chciała bym żeby mati ją zaraził więc chyba pojedziemy w niedzielę...

Monia... zadzwoń może do bratowej, być może nie będzie jej to przeszkadzało, może się nie zbliżać do Mateuszka. A zawsze lepiej świętować z najbliższymi.
 
Monia, ja jak mialam angine i poszlam zaprowadzic Julitke do sasiadki, to A. (jest w ciazy) od razu powiedizala: pozwolisz, ze sie nie bede zblizala. ja to rozumialam i nie chcialam nawet z nimi gadac, tylko podrzucilam niunke i ucieklam. uwazalabym wiec na kobiety w ciazy, bo lepiej nie ryzykowac

Iza, ano widzisz, rodzenstwo, akazde inaczej mysli. ja tez nie raz mma wyrzuty sumienia, ze tesciowa moze byc zmeczona, a daje do niej Julitke, ale od razu sobie mysle, ze siostra P. niczym nigdy sie nie przejmuje, tylko podrzucala corke, a teraz wnuczke i uwaza, ze to jej sie jak najbardzije nalezy i ma w nosie zdrowie swooej mamy.
Mimo wszystko zycze milego weekendu!!
a Ty nie masz prawka?

musze zmieniac ceny w cenniku od jednego dostawcy: baaardzo posajonujace zajecie:baffled:
 
Anginą można się zarazić? Jak leżeliśmy w szpitalu z Omarem to w sali było 2 dzieci z anginą, my po drgawkach. Jedna dziewczynka strasznie "pyliła" (wymioty i kaszel), Omar leżał niedaleko :dry:
Donkat, mam prawko ale nie lubię jeździć. Jeżdżę sama lub jak nie mam innego wyjścia. Nie wierzę w swoje umiejętności (mimo że jeździłam w dalsze trasy i nocą i w ogóle dość dużo) poza tym strasznie się denerwuje na innych kierowców. Trasa między nami a rodzicami (40km) jest bardzo niebezpieczna. Wąska, dziurawa i bardzo dużo turów na niej jeździ. Sama kilka razy widziałam samochody wyprzedzające pod górkę na ciągłej i tiry spychające samochody na pobocze. A jeśli tego byłoby mało to kiedyś miałam wypadek - pijany kierowca i zderzenie czołowe. Więc samochodem jeżdżę najchętniej jako pasażer.



yyyyy czy ja nie za dużo bezgram?
 
Iza nawijaj nawijaj od tego jest forum:tak:

Wczoraj mezusko milo mnie zaskoczyl i wyskoczylismy wszyscy do Indyjskiej restauracji.Nic mnie to wysilku nie kosztowalo bo do samochodu i z samochodu do cieplego lokalu wiec dalam sie namowic na kuchnie poludniowych Indi.
A dzisiaj Fabiano moj ladnie posprzatal w domu,poodkurzal,powycieral,ogarnol a mamuska mogla sobie pod kolderka polezec.A jutro juz wyjazd i nie bedzie synala 2 tygodnie:-(

Milego weekendowania kochane :rofl2:
 
Witam niedzielnie:-) za oknem szaro, buro i zimno :wściekła/y: a ja w pracy użeram się z upierdliwymi gośćmi:wściekła/y: którzy dziś wyjątkowo doprowadzają mnie do białej gorączki:wściekła/y:
Monia i co byliści u mamy?
 
Witam
u mamy byłam sama z dziecmi bo wkońcu Mati już prawie zdrowiutki ale za to D się rozchorował i został w domu:cool:bratowa brzusio ma już fajniutki termin ma na wrzesień i będę chrzesną:-):-):-):-)
Iza gadaj gadaj jak najwięcej:tak:
Gabids jak u Was ze zdrówkiem?
 
Witajcie po weekendzie. Wróciłam wymęczona fizycznie i psychiczne. Postanowiłam że za tydzień nie jadę, szkoda zdrowia (mam nadzieję że w tym postanowieniu dotrwam). Omar zadowolony bo jechał pociągiem i autobusem, fajnie się bawił i zjadł górę słodyczy. Poza tym całe dnie w ogrodzie spędzał.
Ja od jutra biorę się za robotę, wystarczy leniuchować, może coś upichcę nowego. Mam fajny przepis na pizzę/ Ciasto grube, drożdżowe i nie jest suche. Wszyscy się nią objadali ale... przepis został u mamy na lodówce bo wczoraj ją robiłam.

A jak wam minął weekend?
 
reklama
hejka11

bede miala troche stresa w tym tyg. w pracy, bo przeoczylam pwna rzecz i moga sie klienci na mnie wyzywac:szok::-(

wczoraj zabralam Julitke i Małgosię do kina na poranek z bajkami. dziewczynki zadowolone i chca jeszcze. widzialam przejęcie w oczach Małgosi, bo byla pierwszy raz w kinie:-)

potem zajechala moja siostra. dzis zostali z Julitka w domku,a po poludniu wracaja juz. troszke odpoczne, bo jednka jak jest K. u mnie, to mam wiecej obowiazkow...

po poludniu poklocilam sie zP. nie lubie, jakw yjezdza, gdy jestesmy w stanie niezgody, ale coz...

Anginą można się zarazić?



yyyyy czy ja nie za dużo bezgram?

tak, moza sie zarazic:tak:

ooo, to nie zazdroszcze przezyc z samochodem. ja bardzo lubie kierowac

za duzo? pisz, pisz, pisz. w koncu to forum ozylo:-)

jutro juz wyjazd i nie bedzie synala 2 tygodnie:-(

bedzie mamusi smutno:-(

Witam niedzielnie:-) za oknem szaro, buro i zimno :wściekła/y: a ja w pracy użeram się z upierdliwymi gośćmi:wściekła/y: którzy dziś wyjątkowo doprowadzają mnie do białej gorączki:wściekła/y:

widocznie poogda tez na gosci niekorzystnie dziala;-)


bratowa brzusio ma już fajniutki termin ma na wrzesień i będę chrzesną:-):-):-):-)

Monia, wyobrazam sobir, jak Ci sie oczy swieca, gdy myslisz/mowisz/piszesz o kobietach w ciazy/dzieciaczkach:-)

Mam fajny przepis na pizzę/ Ciasto grube, drożdżowe i nie jest suche. Wszyscy się nią objadali ale... przepis został u mamy na lodówce bo wczoraj ją robiłam.

moja Mama miala pyszne ciasto na pizze. i przepysznie ja robila. ja sie jeszcze nie odwazylam, zeby upiec, bo i tak nie doscigne ideału:-(:-(
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry