Igasia-gratulacje! Ale dużą dziewczynkę urodziłaś, musiało być ciężko!
Sprawdzam tu codziennie,czy któraś nie urodziła, Xeone musisz jakoś pospieszyć swojego Patryczka, chyba mu za dobrze w brzuszku

. Ale już niedługo, wyobraź sobie,że za tydzień Twój świat będzie zupełnie inny,jak ja sobie myślę,że tydzień temu jeszcze byłam w ciąży i przemawiałam do mojego Mateuszka,żeby wreszcie wyszedł..;-). A dzisiaj to sobie nie wyobrażam nawet,że go mogło go nie być na świecie.
Moja Lili mnie zaskakuje-jak przed urodzeniem bywała nie do wytrzymania, tak na razie jest super-bardzo grzeczna,nawet jak zaczyna coś marudzić to jej tłumaczę spokojnie i zaraz już jest grzeczna,mam nadzieję,że tak zostanie. No i uwielbia Małego-pierwsze jak się budzi, czy przychodzi ze spaceru to pyta "gdzie jest dzidziuś" musi pobiec go pogłaskać, nie mówiąc o tym,że jest jego najlepszym adwokatem, jak tylko Mały kwęka to zaraz "mamo nakarm go" albo "mamo, dzidziuś płacze" i to takim tonem nie znoszącym sprzeciwu

.
Dobra, rozpisałam się, a chciałam jeszcze powklejać jakieś zdjęcia,może wysiedzę jeszcze chwilkę.
Życzę spokojnej nocki.