reklama

Wrześniówkowe mamy

Cześć, kobitki!

Mam trochę czasu, bo Kuba dewastuje blok farbkami :) a ja się czuję całkiem dobrze, choć nie tak dobrze jak pisałam rano.

Tygrysku - ja też trzymam kciuki za zdrówko twoich pociech i w ogóle wszystkich naszych wrześniowych maluszków.

U nas pogoda też żabia, leje i wieje, jakby się ktoś uwiesił. Siedzę teraz w domu, a Tymek z babcią (mam nadzieję, że jeszcze się na mnie nie wkurzyła, bo jak wyszłam o 6:30 rano tak do tej pory nie wróciłam, bo najpierw mąż musiał polecieć do pracy załatwić sobie urlop, a potem do lekarza). Ale myślę, że jutro już wrócimy wszyscy do naszego mieszkania i pozostaje mieć nadzieję, że już tylko będziemy zdrowieć i nie będzie żadnych więcej zachorowań.

Majandra - mam nadzieję, że to tylko efekt pogody a nie przeziębienia.
 
reklama
Witam wszystkie mamuski i ich Szzkarby!Bardzo dlugo mnie tu nie bylo, ale postaram sie wszystko nadrobic.Widzialam wszystkie zdjecia Wasze i Waszych pociech i niewiarygodne jest to jak te dzieciaczki szybko rosna. Super macie te dzidzie. No i z Was sa takie laski, ze hoho. W ogole niektore z Was zupelnie sobie inaczej wyobrazalam. Dziekuje bardzo za zyczenia dla mojej malej, tez skladam wszystkim dzidziom wszystkiego co najlepsze!!!!!
 
Cześć dziewczynki. Chciałam dać Wam znać,że u nas wszytsko ok i typią do mnie nóżki małej Marysi...Jak na razie wszystko ok, chociaż były plamienia i strach, ale na szczęście były to tylko fałszywe alarmy. Maleńka kopie jak oszalała i daje się we znaki nam.
Cieszę się ,że u was tak pięknie i dziecinnie. Już sie nie mogę doczekac jak będe moje Szczęście tulić
Całuski dla Was i Waszych Maluszków
 
Kurcze, chyba jednak Macius lekko przeziebiony. Temperatury nie ma, ale za to pokasluje i katarek ma. Pediatra dzis przyjmowala do 17,wiec i tak bym nie zdazyla, Maz kupil Nasivin i herbatke Hippa na przeziebienie. Zobaczymy jak bedzie jutro. A tak poza tym to Macius po raz pierwsze od niepamietnych czasow przespal dzis po rzad 2 godziny:szok::szok::szok::szok:

Cfcgirl, cieszymy sie,ze nas odwiedzasz i wszystko u Was dobrze. Ja Was tez podczytuje czasami:tak:. Czekamy na Marysie:-)
 
Cfc a ja dzisiaj czytałam co u ciebie, hheh przywołałam cię i super imię dla dziewczynki zupełnie jka moje ;)
majandra - możesz bez obawy podać również małemu 2 ml 2*dziennie sanosvit (wapno) jest pomocne przy wczesnych objawach przeziębienia ja obecnie małej podaje teraz sanosvit jak pisałam i malia 3 razy dziennie na rozrzedzenie gilutków i malia to jest w smie na niewielki kaszel coś lżejszego niż mucosolvan i oby nie zapeszyć chorubsko małymi kroczkami nas opuszcza tzn mała nie ma już gorączki ani Szymek
fajnie Atru ze mogłaś małego wywiex do mamci moja w sumie blisko ale na takie wojarze to zadaleko
a my własnie z Szymkiem pieczemy rogaliki drozdzowe a B w pracy
 
U na mrozy i nie wychodzimy dzis na spacer. O 17tej jednak zabieram dzieci do fotografa:-) na profesjonalne fotki.

W sobote bylismy na hinduskim roczku. Impreza byla w restauracji na 100 osob:szok: Bylo kolorowo bo hinduska czesc gosci poprzychodzila w sari. Patryk sie wyszalal. Maz mi powiedzial ze impreza ma byc o 14tej a o 11:30 okazalo sie ze o 12tej. W 20 minut musielismy sie wybrac i po drodze kupic prezent:-D
 
Byłam dzisiaj na rehabilitacji :baffled: To jak Oliwka się zachowuje to jest masakra :no: Nie chce współpracować, strasznie się złości, napina mięśnie. Nie wiem czy jej nie odpowiada rehabilitantka (swoją drogą bardzo miła babka) czy same ćwiczenia? Następnym razem poproszę ją, żeby dokładnie pokazała mi ćwiczenia i dodatkowo sama z nią będę je robić w domu. Może wtedy coś z tego wyjdzie :dry: Nie chcę z zajęć rezygnować to i tak jest tylko raz w tyg ok 20 min.
 
raczej nie
to tylko 5 więcej od normalnej ciepłoty dorosłego a u dzieci może być troszkę wyższa, wiesz mały może ząbkować itp, martwić się trzeba jak jest 38,5 i wzrasta albo po podaniu leku nie spada

a oja super grzeczna córcia coś nie chce iść spać tylko mi tu pyskuje szok dziecię mi się popsuło jak zawse od urodzenia o tej porze spało tak od 2 dni wariuje późnym wieczorkiem wczoraj miałą alibi - gorączkę a dziś nie wiem co w nią wstąpiło szok marudzi i gada na przemmian a teraz siedzi u mnie na kolankach i patrzy w kompa jak w lustro
 
reklama
Witam nie odzywałam się dwa dni ale tak jakoś nie mogłam po wieści o Majeczce weszłam na jej stronę i doczytałam do połowy dalej już nic nie widziałam przez łzy straszny dramat....................... brak słów nie ma większej tragedii niż ta kiedy odchodzi dziecko. Strach o dziecko jest czymś czego nie da się tak poprostu opisać zrozumieć to można tylko kiedy samemu jest się rodzicem nigdy w życiu o nikogo tak się nie bałam jak o własne dziecko. A teraz przeżyć taką targedie :-(:-(BOŻE błagam uchroń Nas od takich przeżyć i oby nasze maluszki były zdrowiutke.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry