reklama

Wrześniówkowe mamy

Ruda Iza, ja uwazam ze Twoj ma ma tez prawo do odreagowania od domu, pracy, dziecka. W koncu jedno wyjscie co tydzien to nie tak duzo. Pozatym siatkowka to nie piwsko z kolegami. Kazdy ma prawo do jakiegos hobby.A wracajac niech np przynsi pizze na obiad zebys w tym dniu nie musiala gotowac.
Dobrze by bylo zebys tez mogla sobie raz w tyg wyjsc sama, do kolezanki na 2h, czy na zakupy, gdziekolwiek byle sama. :-)

Wiem ze czasem sa takie dni ze rece opadaja i sil brakuje. Moj malz nie pomagal mi przy Patryku, ale teraz potrafi sie juz nim zajac. Niektorzy faceci tak poprostu maja ze nie potrafia sie zajac niemowlakiem, im synek bedzie wiekszy, kiedy bedzie mozna nawiazac z nim wiekszy kontakt niz tylko "a gi gu" to maz zacznie sie nim wiecej zajmowac. A jak juz zacznie kopac pillke to bedziesz miala ich calkiem z glowy na jakas godzinke:-)
 
reklama
Witam poznym popoludniem!
klavell ale masz fajna ta Hanifke, juz ma tak rozbrajajacy i zarazliwy smiech, przeslodka jest!
Tygrysku a Twoja Wikusia to jakbym widziala moja mala jak sie rozgada. Super macie dzieciaczki, zreszta wszystkie dzidzki sa fajne.
 
oj dzisiaj jakis 'mętny' dzien...z trudem zmobilizowalam sie na wyjscie na spacer...ale jutro musze rozpoczac moje malowanie - tylko weny brak. Jakis czas temu malowalam olejnymi bo od zawsze malowanie mnie krecialo i tam dawalam i daje upust mojej (wybujalej?;-)) wyobrazni. I obiecalam rodzicom ze na ich 30-lecie ślubu stworze jakies dzielo - farby, pedzle, palety sztaluga - wszystko czeka na swojego mistrza :-)..tylko wena nie chce sie zjawic i BB kusi:-)
Za to dzis moj Łyżeczkowy - Potworek mnie zaskoczyl - przy drugim sniadanku podawanym 'wstrętną' łyżeczką byla mala histeria ale za to podczas podwieczorku - zpałaszował ze smakiem całą zawartość słoiczka i zapil herbartka , i - o dziwo! - nie potrzebowal juz mleka na popitke! A teraz Bohater Dnia legl...w łóżeczku :-)
Katin - probowalam doliczyc sie po jakim czasie od narodzin Patryka zaszlas w ciaze z Julka...i licze i licze... niemozliwe:szok:!.O matko, chyba w pologu poczela te dziewczynke..szybko!!!!!! Ale :-D:-D:-D ...na suwaczku Patryka widzialam 1 rok i 1 miesiac a nie 1 i 11. Ale tak powaznie - fajna jest taka roznica wieku - dzieciakom razniej a rodzicom wkrotce bedzie lzej - nie musza przez cale zycie bawic sie w pieluchy.
 
Niektorzy faceci tak poprostu maja ze nie potrafia sie zajac niemowlakiem, im synek bedzie wiekszy, kiedy bedzie mozna nawiazac z nim wiekszy kontakt niz tylko "a gi gu" to maz zacznie sie nim wiecej zajmowac.

Nie zgodze sie z tym, glupie tlumaczenie, gdy facetowi sie nie chce,a kobieta nie umie go zmusic czy namowic.
 
Wiecie co zauwazylam u mojej hanifki od pewnego czasu jakiegos tygodnia podkrazone oczka...czy musi swiadczyc to o czyms zlym??? czy moze to ma od tv bo u mnie tak to jest ze mamy jeden pokoik i nie zawsze da sie uniknac takich sytuacji by hanifka nie patrzyla na ekran oczywiscie nie pozwalamy jej no ale jak np mama dzwoni do mnie na skeypa to chce mala zobaczyc wiec biore ja na kolanka i tam mi chwilke patrzy w monitor...
 
Klavell- nie sadze ze to od monitora :-) moja tez patrzy w monitor, zerka na tv, komorke...i nie ma podkrazonych oczek :-) Moze ma brak czegos...powiem ci ze nie wiem co to moze byc, moze berdziej doswiadczone mamuski w tym gronie ci podpowiedza ale jak nie to idz do lekarza
 
Hruda, Patryk mial 9 miesiecy w momencie kiedy zaszlam w ciaze z Julia. I powiem Ci ze nie jest tak ciezko jak przypuszczalam, a nawet mam czas dla siebie.

Majandra, przymusic zawsze mozesz.:-) i czasem trzeba;-)Chodzi mi glownie o to ze malo ktory facet ma taki sam zapal, cierpliwosc do przewijania, karmienia, kapania niemowlaka jak kobieta, poprostu tego nie czuje.Chociaz znam i takie przypadki.
 
KatiNJ, a ja mysle,ze po prostu facet dobrze wie,ze jesli on nie zajmie sie dzieckiem to zrobi to zona, bo nie ma innego wyjscia.

No ja mam jeszcze instynkt macierzynski.:-D Pozatym po to jestem na urlopie macierzynskim czy wychowaczym zeby zajac sie dzieckiem. Po Patryku wrocilam do pracy i wtedy podzial obowiazkow byl sprawiedliwszy.:-)
 
reklama
Majandra, Kati macie rację. Facet jak nie ma ochoty to dupy (za przeproszeniem) nie ruszy bo wie ze kobieta wszystko zrobi i ze wszystkim sobie poradzi. Ja nie mam pretensji do tego ze on wychodzi. Wczoraj miałam bo mialam ciężki dzień z Omkiem. A że ja nie wychodzę to tylko moja wina. Nie lubię jeżdzić samochodem jako kierowca i nie lubie robić zakupów. Ale popracuję nad sobą ;-)
Dziś przeżyłam szok bo mężuś przyszedł z bukietem kwiatów a do małego się prawie wcale nie dotknęłam. On sie zajmuje dzieckiem :-) teraz Omek śpi, ja na kompie a mężuś film na dvd ogląda.

Klavel u mnie Omek często ogląda tv bo jak sie z nim bawie a zapomnę wyłączyć to skubaniec zagląda, albo jak obiad robię. Nie zauważyłam by mił sińce.

Hruda, super że się udało z łyżeczką. Może łyżeczkowy Bohater musiał ją poprostu przetrawić, oswoić :-) oby tak dalej.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry