reklama

Wrześniówkowe mamy

A właśnie a gdzie zniknęły nasze koleżanki Gosik Maraniko Blimka halo dziewczyny co u was mogłybyście chociaż wpaść napisać dzień dobry ,

Witam witam
Dziewczęta, własnie od 2 dni próbuję nadrobić ponad miesiąc stracony na BB ale chyba nie dam rady... Mam nadzieje, ze wszystkie wrześniowe dzieciaczki mają się świetnie i zdrowo rosną:) mój mały jest coraz bardziej absorbujący wszędzie go pełno chce wszystko brać do rąk i do buzi wszystko pilnie obserwuje śmieje się i gada, wielka z niego pociecha.
Ja wróciłam już od rodziców i znowu jestem zdana sama na siebie a już miałam taki luz:tak::-) Wysypiałam się, byłam na paru imprezkach ze znajomymi. Fajnie jak sie ma z kim malca zostawić, chociażby po to żeby iść sobie na zakupy. Wypoczęłam i jestem zadowolona, jedyny minus to, że tutaj nie miałam jak i kiedy zajrzeć....

Poczytałam trochę o waszych problemach ze chrzcinami...
My ochrzciliśmy naszego pod koniec grudnia, też musiałam jechać do mojej parafii po zgodę na chrzest (to podobno takie grzecznościowe, chyba chodzi o to że ksiądz księdzu się nie powinien wtrącać do parafian) moja parafia jest w warszawie gdzie jesteśmy zameldowani a w poznaniu robiliśmy chrzciny u moich rodziców więc musiałam pojechać, zostawic dziecko i załatwic to zezwolenie.
później wrzucę jakieś zdjęcia
pozdrowienia dla wszystkich
 
reklama
hruda-powiem Ci szczerze ze na pewno byloby ciekawie ale ja panicznie boje sie leciec z mala..tzn ostatnio lecialam jak byla jeszcze w brzuchu..zawsze kopala przy starcie:-D ja pare razy mialam niezla akcje..myslalam ze mi leb peknie i to tak na powaznie,zadne przelyknaie sliny ani ziewanie neipomagalo..liczylam dosklownie sekudny do pekniecia mi tego czegos w glowie..bol jak cholera,gapie sie na ludzi a wszyscy siedza spokojnie i nic niekomu sie nie dzieje,msylalam ze umre ale wstyd mi bylo poprosic kogos o pomoc..no bo niby co mogliby zrobic..slyszlalam ze to od za szybkiej zmiany wysokosci,zalezy od pilota i jego umiejetnosci,od tego czasu wbilam se do glowy ze malej moze sie zrobic to samo tyle i nei wiem jak to bedzie z tym moim lotem w najblizszym czasie:baffled:
Aneczka - ja miałam z lataniem podobnie, w uszach mi tak gwizdało zę myślałam ze mi bębenki popękają, normalnie mnie kuło:shocked2: też się strasznie bałam lecieć z małym
polecieliśmy jak miał niecałe 3 miesiące i nie miałam zadnego problemu. Po pierwsze zapomniałąm o sobie tak sie na nim skupiłam.
Przy starcie dałam mu mleko, potem zrobił kupe - nie wiem czy od zmiany ciśnienia czy od czego... a potem zasnął i przespał całe lądowanie.
Za to w drodze powrotnej, czyli w ostatnią sobotę, to była masakra, w ogóle nie chciał spać bo go wszystko rozpraszało, potem był przemęczony, marudził i sie wiercił a przy lądowaniu się tak darł, że myślałam że zaraz oszaleję, chyba go uszy bolały jednak... no ale jakoś dolecieliśmy, na ziemi już sie uspokoił i był cicho a potem w wózku od razu zasnął i spał już do rana nawet na nim wrażenia nie robiło że go przebieram przekaładam przewracam spał jak kamień;)
 
Klavell-ale masz już dużą i mądrą dziewczynkę, ucałuj ją od nas z okazji "urodzinek":-D a wiesz, śniło mi się dziś, że byłam u Ciebie z Olafkiem. Nasze pociechy leżały obok siebie i oczywiście mój wiercipięta cały czas się ruszał i piszczał, a Hanifka leżała spokojnie:-) To pewnie przez to, że wczoraj naoglądałam się Twoich filmików:tak:
Tygrysku-Wikula jest słodziutka:-)
Blimka-fajnie, ze znów się odezwałaś, czekam na Twoje fotki
Atru-dobrze, ze juz sytuacja na froncie się polepszyła, Tobie i wszystkim chorującym życzę dużo zdrówka, a jak rehabilitacje Tymka, miałaś w ogóle w tym zamieszaniu na to czas? U nas kiepsko, Olaf przestał współpracować, mocno się wygina i nie mogę utrzymać prawidłowej pozycji, a nie chcę się z nim siłować:-( Prawdopodobnie pojedziemy na konsultację do neurologa w Jeleniej, w końcu fachowiec się wypowie, tutaj każdy mówi co innego.
Tmadzik-przepraszam, ale nie doczytałam dlaczego Oliwka jest rehabilitowana, problemy z napięciem? Z tego co się orientuję ćwiczysz ją metodą NDT-Bobath, tak?
 
Klavell wszystkiego najlepszego dla Twojej córuni :) Jak ten czas szybko leci...

Tmadzik-przepraszam, ale nie doczytałam dlaczego Oliwka jest rehabilitowana, problemy z napięciem? Z tego co się orientuję ćwiczysz ją metodą NDT-Bobath, tak?

Tak dobrze pamiętasz :) W domu próbuję coś z nią ćwiczyć tylko nie wiem czy robie to dobrze :sorry2: i czy czasem jej nie zaszkodzę...
 
hejka a ja waśnie czekam na księdza bo ma przyjść z kolędą a B w pracy i taka sama jestestem z dzieciarnią, Wika śpi i wolałabym żeby jeszcze pospała ale coś tam jęczała
blimka super że się odezwałaś fajnio że wzystko ok u ciebie i czekamy na foteczki
jutro idę na szczepienie wydaje mi się że mała już wydobrzała ale dobrze że zawsze lekarz ogląda najpierw dziecko
 
Dziewczyny, mam zdjecie w awatarze bardzo zlej jakosci. Normalnie to zdjecie jest ladne,ale zeby je tu zamiescic musialam pozmniejszac wielkosc i pogorszyc jakosc. Czy wiecie co zrobic,zeby bylo ladniejsze?
 
reklama
Witam
Oglądałam wczoraj na 2 programie gdzieś o 0.20 program pt "jak długo karmić piersią" no i troszkę się zdziwiłam troszkę? nie no ja byłam w szoku:szok: jak zobaczyłam 8 letnia dziewczynkę ciągnącą cyca wybaczcie ale dla mnie to już zboczenie. Nie chcę nikogo urazić ale widok biegającego dziecka które juz samo podnosi bluzkę mamie i ciągnie cyca to już średnio mi się podoba ale ośmioletnia dziewucha przy cycu:baffled::szok: to już lekka przesada.Oczywiście jest to tylko moje zdanie.

Dobra wpadnę wieczorkiem bo teraz idziemy na kolację dziś zaprosili nas nasi przyjaciele. I mąż mnie popędza bo jeszcze musimy nasze kochane maleństwo ulokować u babci no i oczywiście musi dostać cyca przed wyjściem:-)ale on jest jeszcze malutki i jemu się należy. Pozdrawiam pa pa
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry