• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Wrześniówkowe mamy

reklama
Witam a my po kolacji fajniutki taki niespodziewany wypad :-) Z tym że wróciliśmy o 21.15 zanim dojechaliśmy do domku mleko itd to mały trafił do łóżeczka z 40 minutowym opóźnieniem i biedny nie może zasnąć minęła jego godzina i klapa:-( ale jest kochany i nie marudzi tylko grzecznie rozgląda się w łóżeczku o chyba nawet zasypia.

Tygrysku bo z ta kopertą na kolędzie to jest tak że jak sama nie podasz to ksiądz nie weźmie bynajmniej tak jest u nas, a nawet jak mu podawaliśmy kopertę to ksiądz pytał czy nam się bardziej nie przyda . A u Ciebie dobrze że nie wziął Tobie teraz bardziej się przyda. Zdjęcia obejrzałam są słodziutkie a Wiki ma czaderskie uszka :-D:-D fajne podobają mi się.
 
Z tym cyckiem to lekka przesada. Mam znajomą, która właśnie odstawiła synka od 1 stycznia. Chłopak kilka dni temu skończył 3 lata... U nich przedłużali trochę ze wzgl na operację którą mały miał w październiku (miał mieć duuużo wcześniej) a czeka ich druga w maju jeszcze. Cycuś to był lek na całe zło dla chłopaka :-)
Ale już to mi się wydawało nienaturalnie dłuuugie. A młodemu ciężko było teraz się odstawić...
Ja karmiłam Pawła 15 mies. Ostatnie 2 to już tylko w nocy i nad ranem tylko...
 
Czesc kochane,

rzadko sie teraz odzywam bo jakos nie oge podejsc do kompa. W ciagu dnia wychodze gdzies z malym i rodzicami, pozniej dlugo rozmawiamy, bawimy sie z Patrykiem itp rozmaiwam na Skype z M i malo czasu zostaje na inne rzeczy. Dodatkowo Patryk zaczal mi zle spac w nocy. Czesto sie budzi, nie moze usnac a przez to i ja jestem nieprzytomna (tak to jest jak wczesniej mnie przyzwyczail do przysypiania niemal calej nocy). Od wczoraj ma jeszcze katar i bidula sie meczy. Bardzo placze przy aplikowaniu Marimara i odciaganiu katarku Frida i az serce mi peka jak musze mu to zrobic. Macie moze jakies rady na zlagodzenie katarku?

Aneczka, Hruda
jestem w szoku, ze w kosciolach w ktorych chcecie ochrzcic dzieci sa takie problemy i trzeba doniesc jakies zaswiadczenia. My chrzcilismy Patryka w wybranym przez nas kosciele i nikt nie chcial czegos takiego.

Atruviell kurcze strasznie ci wspolczuje z tymi ciaglymi chorobami chlopakow. Mam nadzieje ze szybko wyzdrowieja i juz nie bede chorowac przez wiele miesiecy :tak:

Ruda-Iza my sie staramy dzielic z wyjsciami i tak na prawde to chyba ja nawet czesciej wychodze niz M (oczywiscie nie liczac jego wyjsc do pracy). Jak chce to moge jechac na silownie czy basen, jezdze do sklepu. Ostatnio nawet pojechalam odwiedzic wychowawczynie z podstawowki (no ale zabralam ze soba Patryka). Gorzej bylo z zajmowaniem sie malym w domu. Do niedawna ja robilam wiekszosc i M nie bardzo chcial mi pomagac. Po dosyc duzej awanturze chyba przemyslal sprawe i pozniej przez jakies 3 tygodnie (az do mojego wyjazdu) bardzo mi pomagal i odciazal.

Klavell, Tygrysku
rewelacyjne sa te filmiki z Waszymi corami. Sliczne macie dziewczynki.

Nie wyobrazam sobie karmic dzieck atak dlugo. Zawsze zakladalam, ze rok to jest takie maksimum. Poniewaz juz musze dokarmiac pewnie skonczy sie to szybciej. No i jakos nie usmiechaloby mi sie karmienie dzecka, ktora ma juz zabki. Nawet nie chce myslec co by bylo gdyby maluch sie wkurzyl i ugryzl brodawke, brrrrr
 
Tygrysek, super masz dzieciaczki i fajną mają zabawę :tak: Wikusia wygląda super jako królowa :-D

Z tym karmieniem cyckiem, to niezła jazda, tak długo jak chińskiego cesarza :-D A swoją drogą to słyszałam kiedyś na TVN Style rozmowę o tym i mówili że w Nowej Zelandii matki podjeżdżają na długiej przerwie pod szkołę i ich pięcioletnie czy sześcioletnie dzieci lecą ze szkoły do samochodów na szybki lunch z cycusia :-):szok: W życiu! Chociaż mi się karmienie coraz bardziej podoba, na początku za tym nie przepadałam, teraz jest fajnie :-) No ale myślę że pokarmię max rok, półtorej... No chyba że mój plan na drugie dziecię ASAP się zrealizuje, to będę karmić dłużej, no ale już inny pyszczek.

Ja wczoraj zaszalałam! Obciełam włosy i mam teraz do ramion :tak: No i chyba trafiłam na naprawdę fajną fryzjerkę, zobaczymy jeszcze co będzie po umyciu. Jak dorwę po południu męża z aparatem to Wam wkleję fotki na zamknętym:-)
A po fryzjerze pojechałam z kumpelą do Katowic na wielkie zakupy i takowe uczyniłam, wolę nie podliczać ile kasy wydałam.:dry: Bo mi się tak podobała moja fryzura że cokolwiek przymierzyłam i patrzyłam w lustro to mi się podobało jak wyglądam z tymi nowymi włosami i kupowałam, hihi;-)
 
Majandra - cudny avantarek :-)

No i dzis poszlismy do mojej parafii po owo zezwolenie na chrzest w parafii Mojego :-) No i ku naszemu zdziwieniu....:shocked2: proboszcz nie robil nam zadnych problemow.:shocked2:
Powiedzielismy ze jestesmy bez slubu, ale ze planujemy na lato 2009r i ze nie mieszkamy w Polsce ale ze we wakacje chcemy ochrzcic maluszka i to jest narazie dla nas najwazniejsze...a on... dobrze, nie ma problemu, wystawie zaswiadczenie. Wogole nie prawil zadnych moralow jak w kazdym innym kosciele...nic wogole ! :szok: dodal tylko z usmiechem na tawrzy....ze pewnie sie nie pobierzemy....a my tez z usmiechem - ze sie pobierzemy gdyz dla nas katolikow wazne jest sakramentalne malzenstwo.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry