reklama

Wrześniówkowe mamy

Jejku wlasnie przeczytalam bloga jednej z dziewczyn i jej praiw 2 letnia coreczka zachorowala na pneumokokowe zapalenie pluc lekarze zle to widza a wzielo sie to ze zwyklego przeziebienia...kurcze dobrze ze hanifka byla szczepiona
tu mozecie poczytac wiecej
BLOG OLIWKI
 
reklama
Witajcie, kobitki!

Carioca - nie wiem, jak to jest z tym BP, Kuba pił do tej pory i było dobrze. A teraz musieliśmy pożegnać się z mlekiem, bo w trakcie ostatniej antybiotykoterapii zaczął po mleku wymiotować. W zasadzie to po mleku i po owocach, rwie też go po niektórych innych rzeczach, ale na szczęście tylko rwie. Jeszcze poczekam do poniedziałku, jak dalej będzie reagował niedobrze na owoce i przetwory mleczne to chyba pójdę z nim do pediatry. Albo zapytam gastroenterologa, bo akurat w czwartek jedziemy na wizytę do kliniki do Wrocławia. A Humana jest bardzo dobra w smaku, sama czasem podjem sobie "na sucho" łyżeczkę czy dwie:-D. Ale ze mnie wyrodna matka - dziecku podżera:-D:-D:-D. A jeśli chodzi o alergię na soję, to też się bardzo jej obawiałam. Ponoć przez miesiąc czasu powinna się uaktywnić, bez względu na to, czy tylko trochę dodajesz Humany do Nutramigenu, czy podajesz wyłącznie mleko sojowe (choć pewnie mieszając z Nutramigenem troszkę złagodziłabyś objawy). A objawy identyczne jak przy alergii na mleko krowie.

Co do ćwiczonek, to ćwiczymy dalej. Trochę jakbym widziała poprawę, maluszek już tak się mocno nie odgina, zaczął przewracać się z plecków na boczki i już zaczyna kombinować z przewrotem na brzuszek. Pięknie też sztywno trzyma główkę, rwie się do siadania, a jak sobie go posadzę na kolanach, trzymając go dłońmi pod paszkami, to naprawdę świetnie trzyma główkę i plecki prosto. Ale czasem, jak się zapomni, to leżąc na pleckach dalej się "krzywo" układa. Nie wiem, czy czasem czegoś źle nie robię przy tych ćwiczeniach. 7-go miałam iść na kontrolę do ośrodka rehabilitacji, ale wypadł nam wyjazd do Wrocławia, więc muszę w poniedziałek przełożyć wizytę w ośrodku. Pewnie dorzucą więcej ćwiczeń. Oby tylko zaczęły one przynosić efekty.

Tygrysku - brawo dla dzielnego tygrysiątka Szymka! Cieszę się, że przynajmniej to już macie za sobą. Kubie ćwiczenia siuraska dały taki efekt, że przy siusianiu nie robi się balonik. Ale napletek nie zszedł całkiem więc boję się, że jednak nas też będzie czekać zabieg. Co do Pottera, to ja właśnie od wczoraj oglądam sobie od początku wszystkie części filmu:blink: Właśnie jestem w połowie "Więźnia z Askabanu", a w toalecie czytam "Wyrównać rachunki" Woodego Allen'a. Facet jest nieprzeciętny, uwielbiam jego filmy, jego absurdalne poczucie humoru. Na sam jego widok cieszy mi się micha.

Klavell - w Polsce nie ma Milupy, ale ja czasem kupuję w Goerlitz w DM-ie np. herbatki z tej firmy, kaszki itp. Bardzo smaczne i cena całkiem dobra.

Eh, a co do pneumokoków... Nie szczepiłam ani starszego ani młodszego, bo to niestety, za duży wydatek na raz jak na moją kieszeń. Pozostaje mi mieć nadzieję, że moje dzieci jakoś ustrzegą się tych okropnych bakterii. Kubę postaram się zaszczepić zanim pójdzie do przedszkola, bo to naprawdę nie są przelewki z tymi choróbskami.

A ja dzisiaj byłam na większych weekendowych zakupkach. Zrobiłam Tymkowi spory zapas słoiczków z owocami i warzywkami. Jak macie pod ręką sklep sieci Eko, to polecam - jest promocja na słoiczki 125 gramowe Bobo-Vita - 3 słoiczki w cenie dwóch. Trzypak owoców (np. złociste jabłko, jabłko z marchewką i jabłko z brzoskwinią po 4 m-cu) kosztował niecałe 6 zł, a trzypak warzywny + mięsko - nieco ponad 6 zł. Opłaca się, bo w Carrefourze dziś za 1 taki słoiczek płaciłam ponad 3,50 zł. Dobrze, że kupiłam tylko trzy słoiczki, bo w Eko naprawdę znalazłam taniej.
 
Witam tzn Wikomenn( tak? klavell?) kochane BBholiczki
Przed podroza Stachu dostal 2 czopki Viburcol - to dziala!:-)
Podroz ok. Nosidelko sprawdzilo sie o tyle o ile bo i tak musialam je sciagac przy odprawie ale uprzejmi celnicy potrzymali mi malego no i musialam probowac wszystkich butelek przygotowanych dla niego bleee. Lot byl opozniony totez Stachu sie troche niecirpliwil bo mleko wolalam mu zostawic na start(troska o cisnienie w uszkach). W samolocie bylo nam troche niewygognie bo ze wzgledu na turbulencje caly czas musielismy byc w pasach. Przy ladowaniu moje uszy koszmarnie sie zatkaly i obawialam sie o Stachula bo gardzil herbatka. Ale widocznie smok pomogl bo ostatecznie nie marudzil. Przy wychodzeniu zrobil furrore bo zaczepial glosnym smiechem wysiadajacych czym zrobil ogromna furrore:-)
A nowe miejsce i lozeczko tez zaakceptowal bez problemu i wciaz taki radosny ( czy czopki Viburcil sa naprawde TYLKO ziolowe ;-)?) Dzis byly zakupy Hipp-owe i zdziwilam sie jakie inne normy tu maja nawet w tak samo jak u nas dotepnym Hipp-ie.Truskawki juz od 4 miesiaca? a chyba banany od 6go...dziwnie:baffled:
Zaraz zmykamy na basen wiec spodziewajce sie kolejnych relacji..
Kina - mnie zszywali w Bolandii i nie mam co narzekac . na wizycie kontrolnej po pologu gin byl zdumiony precyzja z jaka ten zabieg zostal wykonany mimo ze ja mialam mieszane uczucia gdyz zszywal mnie mlody(przystojny)lekarz - gadula i zartowwnis
dziewczyny - wybaczcie ze kazdej z osobna nie odpisuje ale czas mnie goni (poza tym klawiatura jest niemiecka i inny uklad liter kosmar - klikam i klikam ufff)
Sciskam was ogromnie i nie zamierzam sie odwykowac - Majandra! nie swiruj - wracaj!!!!!!!!!!
 
Hruda właśnie czekałam na wieści od Ciebie jak lot? A skoro wszystko ok to się bardzo cieszę. A tak właściwie to na jak długo poleciałaś? No i czekamy na wieści z basenu:-)

Dobra zmykam mam dużo pracy sprzątanie prasowanie i jeszcze goście a ja tu na forum przesiaduję och to uzależnienie :-):-) Pozdrawiam wszystkie Koleżanki i forumowe bobaski.
 
hejka
ja tez na chwilkę bo jak to nie zajrzeć
już posprzątane jeszcze tylko kuchnie po gotowaniu oprzątnąć i do lektury nowych procedur dopłatowych bo w poniedziałek mam egzam w pracy bleeeeeeeee
Wika już pojadła warzywka z kurczaczkeim własnej produkcji na deser dostanie jabłko z jagodami też z własnej piwnicy a słoiczki zostawie męzulkowi jak mnie nie będzie no i musze narobić małej zupek w słoiczki\
Atru to mnie zdziwiłaś z tym Eko bo ja uważam ten sklep za drogi i omijam wielkim łukiem, no chyba że czasem chce zrobic zakupy kartą kredytową (taniej płacić ni ż wybierac kase) to wtedy jade do eko albo marche, bo tak to robie zakupy w netto albo w biedronce a jak jestem w szczecinie to zawsze tesco ale to 60 kilosów więc rzadko
 
ja wiem ja wiem
ale nie powiem
Ja też wiem ale jak tajemnica to tajemnica:-):-):-) niech odpowie Hruda;-)
A ja też się jakoś wyrobiłam (no z pomocą męża troszeczkę) posprzątane poprasowane synuś ma drzemkę mąż pojechał do sklepu a ja :zawstydzona/y: musiałam tu zajrzeć :-p.
Tygrysku troszkę to ja ci zazdroszczę tych własnych owocków.
 
reklama
Carioca, Atru-używam płynu do płukania dla niemowląt z uwagi na to, że mam strasznie twardą wodę, normalnie masakra. Po praniu w samej Loveli ubranka Olafa aż skrzypiały w dłoniach, nawet prasowanie nie pomaga. Bałam się, że mogą go podrażnić. Na samym początku używałam samego mleczka Lovela, ale teraz za chiny ludowe nie mogę go znaleźć w żadnym sklepie. Po mleczku ubranka były mięciutkie. No cóż, na razie zauważyłam że krostek jest dużo mniej, we wtorek pokażemy się pediatrze.
Hruda-super, że podróż się udała:-)
Tygrysku,Atruviell-skąd Wy bierzecie czas na czytanie??? przy dwójce dzieci i domu na głowie?? normalnie mam kompleksy.. ahaa zapomniałam, że Wasze dzieci to aniołki:-) ja z ledwością wykradam chwilki na BB
Majandra-nie fisiuj z tym odwykiem :wściekła/y:
Piszecie o swoich pobytach w szpitalu, hmm. Ja nawet nie opisałam tu swojego porodu, bo cały pobyt w szpitalu wspominam koszmarnie. W dużej mierze przyczyniło się to do mojego poporodowego "babyblues'a". Rodziłam w szpitalu wojewódzkim, a nie w swoim mieście przede wszystkim z uwagi na to, że w "moim" szpitalu nie specjalnie lubią mojego gina (kiedyś tam pracował) i w związku z tym cierpią na tym niestety jego pacjentki. Poza tym szpital, w którym rodziłam jest lepiej wyposażony, przede wszystkim oddział noworodkowy jest w pełni przygotowany na każdą ewentualność. Dzisiaj pluję sobie w brodę, że nie wynajęłam sobie położnej. Nie miałam pojęcia, że przy cc też jest to możliwe. Dowiedziałam się o tym dopiero po porodzie, kiedy na dzień przed naszym wyjściem do mojej sali przywieźli dziewczynę po cięciu, a położna cały czas przy niej skakała, uczyła jak pielęgnować i przystawiać dziecko do piersi, pomagała dosłownie we wszystkim. Po czym okazało się, że wystarczyło zapłacić 400 pln i miec pełen komfort. No cóż ja nie wiedziałam o tym i przez te 5 dni przeżywałam koszmar. Pielegniarki przychodziły tylko podczas wizyty albo z termometrem. Byłam zdana sama na siebie. Ledwo żyłam po cesarce, nie wiedziałam jak przystawiać małego do piersi, bo ciężko było mi się ruszyć i czasem przez wiele godzin nawet pies z kulawą nogą nie zajrzał. Oczywiście panie od noworodków miały wielkie pretensje do mnie, że proszę o butlę, bo przecież MUSZĘ karmić piersią. No jasne, ale niech jedna z drugą pokażą jak. Wiele razy płakałam, nie..wyłam w poduszkę z bezsilności i zmęczenia, bo Olafek od początku nie należał do tych co tylko jedzą i śpią. Najgorsze było to, jak mały się darł, ja próbowałam bezskutecznie przystawiać go do piersi i kiedy szłam po butlę okazywało się, że szanownych pań nie ma w dyżurce, bo poród, bo coś tam... Musiałam patrzeć jak moje dziecko wrzeszczy z głodu czasem nawet 30 min. Rozumiem, że to wielki szpital, że w ciągu doby jest mnóstwo porodów, że pielęniarki są zalatane, ale do cholery jasnej czy w tym kraju nie można być traktowanym po ludzku, czy trzeba wszędzie płacić kasę żeby uzyskać trochę normalności????!!!!
Sama nauczyłam się karmić piersią i Bóg jeden wie ile mnie to na początku kosztowało, ale i tak przy wyjściu do domu usłyszałam pamiętne słowa od jednej takiej od noworodków "no to ładnie załatwiła pani swoje dziecko karmiąc je przez tyle dni sztucznym mlekiem". Nie byłam w stanie nic powiedzieć, łzy stały mi w oczach, a gardło miałam ściśnięte. Zapakowałam małego do fotelika i uciekłam stamtąd nawet nie dziękując nikomu... Nawet teraz jak o tym piszę łzy ciekną mi po policzkach.....
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry