Witajcie, kobitki!
Carioca - nie wiem, jak to jest z tym BP, Kuba pił do tej pory i było dobrze. A teraz musieliśmy pożegnać się z mlekiem, bo w trakcie ostatniej antybiotykoterapii zaczął po mleku wymiotować. W zasadzie to po mleku i po owocach, rwie też go po niektórych innych rzeczach, ale na szczęście tylko rwie. Jeszcze poczekam do poniedziałku, jak dalej będzie reagował niedobrze na owoce i przetwory mleczne to chyba pójdę z nim do pediatry. Albo zapytam gastroenterologa, bo akurat w czwartek jedziemy na wizytę do kliniki do Wrocławia. A Humana jest bardzo dobra w smaku, sama czasem podjem sobie "na sucho" łyżeczkę czy dwie

. Ale ze mnie wyrodna matka - dziecku podżera



. A jeśli chodzi o alergię na soję, to też się bardzo jej obawiałam. Ponoć przez miesiąc czasu powinna się uaktywnić, bez względu na to, czy tylko trochę dodajesz Humany do Nutramigenu, czy podajesz wyłącznie mleko sojowe (choć pewnie mieszając z Nutramigenem troszkę złagodziłabyś objawy). A objawy identyczne jak przy alergii na mleko krowie.
Co do ćwiczonek, to ćwiczymy dalej. Trochę jakbym widziała poprawę, maluszek już tak się mocno nie odgina, zaczął przewracać się z plecków na boczki i już zaczyna kombinować z przewrotem na brzuszek. Pięknie też sztywno trzyma główkę, rwie się do siadania, a jak sobie go posadzę na kolanach, trzymając go dłońmi pod paszkami, to naprawdę świetnie trzyma główkę i plecki prosto. Ale czasem, jak się zapomni, to leżąc na pleckach dalej się "krzywo" układa. Nie wiem, czy czasem czegoś źle nie robię przy tych ćwiczeniach. 7-go miałam iść na kontrolę do ośrodka rehabilitacji, ale wypadł nam wyjazd do Wrocławia, więc muszę w poniedziałek przełożyć wizytę w ośrodku. Pewnie dorzucą więcej ćwiczeń. Oby tylko zaczęły one przynosić efekty.
Tygrysku - brawo dla dzielnego tygrysiątka Szymka! Cieszę się, że przynajmniej to już macie za sobą. Kubie ćwiczenia siuraska dały taki efekt, że przy siusianiu nie robi się balonik. Ale napletek nie zszedł całkiem więc boję się, że jednak nas też będzie czekać zabieg. Co do Pottera, to ja właśnie od wczoraj oglądam sobie od początku wszystkie części filmu

Właśnie jestem w połowie "Więźnia z Askabanu", a w toalecie czytam "Wyrównać rachunki" Woodego Allen'a. Facet jest nieprzeciętny, uwielbiam jego filmy, jego absurdalne poczucie humoru. Na sam jego widok cieszy mi się micha.
Klavell - w Polsce nie ma Milupy, ale ja czasem kupuję w Goerlitz w DM-ie np. herbatki z tej firmy, kaszki itp. Bardzo smaczne i cena całkiem dobra.
Eh, a co do pneumokoków... Nie szczepiłam ani starszego ani młodszego, bo to niestety, za duży wydatek na raz jak na moją kieszeń. Pozostaje mi mieć nadzieję, że moje dzieci jakoś ustrzegą się tych okropnych bakterii. Kubę postaram się zaszczepić zanim pójdzie do przedszkola, bo to naprawdę nie są przelewki z tymi choróbskami.
A ja dzisiaj byłam na większych weekendowych zakupkach. Zrobiłam Tymkowi spory zapas słoiczków z owocami i warzywkami. Jak macie pod ręką sklep sieci Eko, to polecam - jest promocja na słoiczki 125 gramowe Bobo-Vita - 3 słoiczki w cenie dwóch. Trzypak owoców (np. złociste jabłko, jabłko z marchewką i jabłko z brzoskwinią po 4 m-cu) kosztował niecałe 6 zł, a trzypak warzywny + mięsko - nieco ponad 6 zł. Opłaca się, bo w Carrefourze dziś za 1 taki słoiczek płaciłam ponad 3,50 zł. Dobrze, że kupiłam tylko trzy słoiczki, bo w Eko naprawdę znalazłam taniej.