reklama

Wrześniówkowe mamy

hruda dzieki kochana, to 1 dzien bez Niego, a wtedy zawsze jest najciezej. No ja swoje przezylam, co do bycia na odleglosc, np przed slubem nie widzielismy sie 9 miesiecy!Zawsze tak bylo- przyjezdzal na pare tygodni i wyjezdzal na pare miesiecy.Nie wiem jak ja to znosilam.Od 2 lat wkoncu udalo Nam sie zamieszkac razem, wiec zdazylam sie przyzwyczaic i nagle bum..wyjechal.Niby zwykly wyjazd do rodziny, niby to tylko tydzien i jestem przewrazliwiona. Ale wogole nie moge sobie miejsca znalezc. A Ty czemu bidulko tez sama?Najgorsze dni masz juz za soba, zostaly Ci koncowe 2 tygodnie, wiec pewnie juz zaczynasz sie w jakis sposob szykowac i myslec o tym dniu :) Trzymaj sie!!!!

AsiaKC witaj w klubie!
 
reklama
Kochana! Ja w tym klubie juz od wieków :-(
Od '99 dokładnie! Najpierw mieszkaliśmy i uczyliśmy się w innych miastach, potem kontrakty 4-6 mies, od 3 lat 6/6 tyg z przesunięciami (jak ostatnio 8,5 na statku/5,5 w domu).
Ale lżej mi trochę że nie jestem sama :-)
 
AsiaKC no to musi byc Ci ciezko.Masz Go w domu, ale wiesz, ze zaraz trzeba bedzie sie zegnac. Znam to uczucie, a raczej znalam i nie chce pamietac. Rozumiem, ze Twoj mezus ma taka prace, ale jak dlugo tak jeszcze bedzie?Caly czas?Jesli tak to wspolczuje :/ Nic milego.A bycie samej z dziecmi naprawde nie jest latwe. Ja mam 1 dzieciatko, ale wymiekam czasami.
 
Dziewczyny pamietacie jak isalam niedawno ze mojej blogowej kolezanki coreczka zachorowala na pneumokokowe zapalenie pluc??? Oliwka w niedziele zmarla po ciezkiej walce, nie dalo sie jej uratowac...Oliwka nie byla szczepiona na pneumokoki dlatego dziewczyny jezeli macie taka mozliwosc to zaszczepcie wasze maluszki BLOG OLIWKI
Nadrabiam i doszłam do tego momentu. Każda z nas myśli pewnie co by było gdyby to spotkało nas... Siedzę i ryczę...
 
:-):-) Na poczatek wszystkie mamusie dostana po buziaku! Stesknilam sie za Wami:tak: 2h nadrabialam i w koncu doszlam do 1 strony.U mnie wzgledny spokoj,mala zdrowa,wczoraj byl laryngolog na kontroli,uszka czyste ale wciaz cos jej gra w nosie,on mowi ze to niby wydzielina,ktora schodzi z uszu...chcialabym sie pozbyc tego kataru raz na zawsze:dry: Zabki in progress:-D Jedyna kwestia ktora mnie zaniepokoila ostatnio to dziwne wyginanie sie Nel do tylu,odgina tak glowe ze szok...spi tez jakos dziwnie (glowa prawie dotyka kregoslupa) Moj M tez tak spi i tesciowa mowila ze jak byl maly to mu na sile ta glowe podczas snu prostowala:-D ale zaraz wracal do 'swojej' pozycji...i zostalo tak do teraz.A tak powaznie to nie wiem czy nie isc z tym do neurologa bo czasami wyglada jak elipsa,wije sie odgina itp.
Stosunki malzenskie w normie...zdecydowalam ze po obronie wracam na wyspy..ale jak tak nad tym pomysle to nie znow nasuwa sie pytanie czy nie lepiej juz tu dokonczyc te 2 lata i obronic magistra? co mi po tym licencjacie..z drugiej strony nasze relacje sa zalosne....gadam z mezem a czuje sie jakbym gadala z obcym czlowiekiem...nawet jak sie chcialam przebrac przy nim to mialam opory i zachowywalam sie jakbym byla w srodku centrum handlowego w przymierzalni bez zaslony:-D:baffled::oo2: Cholera znow zaczynam a mialo byc bezproblemowo....tak wiec po tej jego wizycie cos mi odwalilo do lba ze za wszelka cene musze byc samowystarczalna ale tak na maxa bo nie wiem co bedzie z nami dalej i ze musze sie ksztalcic,ksztalcic i jeszcze raz ksztalcic i to TERAZ a nie wyjezdzac do niego,przerywac nauke,wracac zaczynac i w sumie nigdy nie skonczyc...Moze tak to jest ze przestalam na niego liczyc bo nie ma go z nami na codzien....:confused: Napomknelam cos o moim przyjezdzie w rozmowie telefonicznej i wiecie co uslyszalam? ze moze lepiej jakbym juz odwalila calosc tych studiow....:wściekła/y: Tu mi caly czas d.... truje ze nie jestesmy razem a w rezultacie dostaje taka odpowiedz...wiec zapytalam czyzbym mu pokrzyzowala jakies plany tym swoim przyjazdem...on na to stwierdzil ze po porstu nie chce przezywac tego na nowo i jak juz przyjade to zebym nie musiala wracac....:sorry2: Bardzo slodkie,tyle ze ja w to nie wierze....:dry: Matko,zrobilam sie taka nieufna,zawzieta i podejzliwa ze az mi wstyd za siebie...Rozwazam za i przeciw jak cos w koncu wydumam to dam znac:blink: Pewne jest to ze spedzimy tam wakacje,tak ze blimka jak bedziesz w Dublinie to szykuj sie na voyage w Bray:) To bedzie taki miesiac sprawdzajacy jak to wszystko ma wygladac.

A tak poza tym to nie mam nawet 1 rozdzialu napisanego :wściekła/y: Musze wziac sie do roboty i to ostro.

No to Wam namarudzilam:zawstydzona/y: Buzka
 
hejka!

Aneczka - jak Ci dopiero teraz zaczela tak ta glowe odchylac to raczej kombinuje z przewracaniem sie na brzuszek w ten sposob, ale lekarzowi nie zaszkodzi powiedziec. Myslisz, ze robi tak bo tak sie jej podoba, czy ze musi? Ze jakis impuls bez jej wioedzy tym kieruje?
Mi Stasiek koniecznie chcial spac w takej pozycji, to go teraz popycham na brzuszek i spi na brzuchu. A wogole to gdzies Ty sie podziewala??

nie wchodze na tego bloga, bo bym zeschizowala. Wiem jak to jest jak mi dziecko choruje i tak juz jestem wystarczajaco spanikowana jak tylko kichnie.
Ale taki los dzieciatka nie jest mi obojetny...

Agacis - szczepilas przed zachorowaniem malej na pluca?

Slomiane wdowy - ja tez na 1,5 miesiaca rozstalam sie mezem... Oj tesknie... Tak jak Hruda na Wielkanoc bedziemy jajka malowac ;-)OJ JAK MY BEDZIEMY MALOWAC!!!
 
Witam z rana...mezowi bidulkowi goraczka juz tydzien prawie sie utrzymuje no i poszedl dzis do pracy musial bidulek...my zaraz na kurs niemieckiego z hanifka uciekamy..wczoraj bylam z kolezanka Fatma na sniadanku w osiedlowym klubie fajnie bylo byla pani specjalistka od zywienia i mielismy pogaduszke o zdrowym sniadanku potpytalam ja o ten gluten jak to tu wyglada to powiedziala ze jezeli w rodzinie nie ma nikogo uczulonego na gluten to od 9 miesiaca powinno sie podawa...ja juz podaje i nic malej nie ma...no w przyszly czwartek tez mam z nia spotkanko wiec jak macie jakes pytania co do zywienia maluszkow czy was to piszcie ja podpytam...
Klavell jak tam nasza Hanifka po tureckiej zupce??
Wiesz co normalnie nic jej nie jest zadnego uczulenia alergi bolu brzuszka kompletnie nic cale szczescie bo zupa byla rzyprawiona i albo byl w niej koncentrat pomidorowy albo pomidory no i inne dodatki...ciesze sie ze nic jej nie ma bo gdy okazalo sie ze ma skaze balam sie ze bedzie mala alergiczka ktora na polowe jedzonka bedzie uczulona a tu nic wszystko jej smakuje nic jej nie uczula no poza tym mlekiem ale mam nadzieje ze i to minie

Lundzia ale już za późno żeby podać tą szczepionkę.​




"Prawidłowe dawkowanie skoniugowanej szczepionki przeciwko pneumokokom



Dawkowanie
Wiek dziecka


Liczba dawek


Informacja o dawkowaniu
2 – 6 miesiąc


3+1


Trzy dawki, każda po 0,5 ml przy zachowaniu odstępu przynajmniej 1 miesiąca pomiędzy dawkami. Czwartą dawkę zaleca się w drugim roku życia."
NUSKA na pneumokoki Lundzia bedzie mogla zaszczepic ale dopiero po ukonczeniu roku przez dziecko
Noworodki dostają 4 dawki, a po ukończeniu roku - dwie dawki szczepionki... PNEUMOKOKI
 
Wiesz co normalnie nic jej nie jest zadnego uczulenia alergi bolu brzuszka kompletnie nic cale szczescie bo zupa byla rzyprawiona i albo byl w niej koncentrat pomidorowy albo pomidory no i inne dodatki...ciesze sie ze nic jej nie ma bo gdy okazalo sie ze ma skaze balam sie ze bedzie mala alergiczka ktora na polowe jedzonka bedzie uczulona a tu nic wszystko jej smakuje nic jej nie uczula no poza tym mlekiem ale mam nadzieje ze i to minie
No to super!
"zupa turecka " od 7 miesiaca!!!:-D...a my sie dziwimy angolom ze maja Lasagne od 4go miesiaca, phi...
 
reklama
Kurcze ale klavell narobiłaś mi smaka na zupkę turecką ;-):tak: Ale to nic jak kumpela przyjedzie ze swoim menem (też turkiem) to mi zrobią :tak: A małej na pewno nie zaszkodziłaby ta zupka ;-) Tylko tęsknię za kebabem tureckim, tak to muszę na Wroclaw jeździć:tak::tak:
A ja wczoraj kąpiąc małego, wyszłam po raz pierwszy z łazienki i tak pluskając się zahaczył od rurkę prysznicową i sluchawka spadła mu na czoło :szok: (całe sczęście że nie z samej góry,tylko wisiało na kranie) Zaczęło momentalnie puchnąć i tylko patrzyłam czy jest wszystko w porzo,bo tak to miałabym się udać na pogotowie.....przykladałam zimne mięcho i wszystkim zimnym co się dało....ale jak narazie żadnych wymiotów,ładnie się bawi...ale muszę obserwować go jeszcze przez dwie doby :no: Ma siniaka,ale guza już nie ma
:szok: Już więcej tak nie zrobię :angry::angry::angry::angry::angry:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry