:-):-) Na poczatek wszystkie mamusie dostana po buziaku! Stesknilam sie za Wami

2h nadrabialam i w koncu doszlam do 1 strony.U mnie wzgledny spokoj,mala zdrowa,wczoraj byl laryngolog na kontroli,uszka czyste ale wciaz cos jej gra w nosie,on mowi ze to niby wydzielina,ktora schodzi z uszu...chcialabym sie pozbyc tego kataru raz na zawsze

Zabki in progress

Jedyna kwestia ktora mnie zaniepokoila ostatnio to dziwne wyginanie sie Nel do tylu,odgina tak glowe ze szok...spi tez jakos dziwnie (glowa prawie dotyka kregoslupa) Moj M tez tak spi i tesciowa mowila ze jak byl maly to mu na sile ta glowe podczas snu prostowala

ale zaraz wracal do 'swojej' pozycji...i zostalo tak do teraz.A tak powaznie to nie wiem czy nie isc z tym do neurologa bo czasami wyglada jak elipsa,wije sie odgina itp.
Stosunki malzenskie w normie...zdecydowalam ze po obronie wracam na wyspy..ale jak tak nad tym pomysle to nie znow nasuwa sie pytanie czy nie lepiej juz tu dokonczyc te 2 lata i obronic magistra? co mi po tym licencjacie..z drugiej strony nasze relacje sa zalosne....gadam z mezem a czuje sie jakbym gadala z obcym czlowiekiem...nawet jak sie chcialam przebrac przy nim to mialam opory i zachowywalam sie jakbym byla w srodku centrum handlowego w przymierzalni bez zaslony



Cholera znow zaczynam a mialo byc bezproblemowo....tak wiec po tej jego wizycie cos mi odwalilo do lba ze za wszelka cene musze byc samowystarczalna ale tak na maxa bo nie wiem co bedzie z nami dalej i ze musze sie ksztalcic,ksztalcic i jeszcze raz ksztalcic i to TERAZ a nie wyjezdzac do niego,przerywac nauke,wracac zaczynac i w sumie nigdy nie skonczyc...Moze tak to jest ze przestalam na niego liczyc bo nie ma go z nami na codzien....

Napomknelam cos o moim przyjezdzie w rozmowie telefonicznej i wiecie co uslyszalam? ze moze lepiej jakbym juz odwalila calosc tych studiow....

Tu mi caly czas d.... truje ze nie jestesmy razem a w rezultacie dostaje taka odpowiedz...wiec zapytalam czyzbym mu pokrzyzowala jakies plany tym swoim przyjazdem...on na to stwierdzil ze po porstu nie chce przezywac tego na nowo i jak juz przyjade to zebym nie musiala wracac....

Bardzo slodkie,tyle ze ja w to nie wierze....

Matko,zrobilam sie taka nieufna,zawzieta i podejzliwa ze az mi wstyd za siebie...Rozwazam za i przeciw jak cos w koncu wydumam to dam znac

Pewne jest to ze spedzimy tam wakacje,tak ze
blimka jak bedziesz w Dublinie to szykuj sie na voyage w Bray

To bedzie taki miesiac sprawdzajacy jak to wszystko ma wygladac.
A tak poza tym to nie mam nawet 1 rozdzialu napisanego

Musze wziac sie do roboty i to ostro.
No to Wam namarudzilam

Buzka