reklama

Wszystko dla maleństwa

reklama
kbetina racja, teraz właśnie przyjrzałam się że dzidziuś o wiele tańszy od innych "dziecięcych"

Mnie też przerażała cena innych proszków, więc jak znalazłam Dzidziusia to się ucieszyłam, na długo wystarczał i mała nie miała żadnych uczuleń. Pół roku temu przeszliśmy na Vizir sensitive i wszystkie ciuchy w tym pierzemy. Zastanawiam się czy przy drugim dziecku uzywać Dzidziusia czy tego Vizira od razu.

A co do wymiany kół we wózku, to zimę przecierpie ze starym wózkiem bez skrętnych kół, bo mogę kupić teraz spacerówkę taniej niż cały ten komplet kółek. Oto przykład: SUPER LEKKA SPACERÓWKA CONECO FLASH + PARASOLKA ! (1174179234) - Aukcje internetowe Allegro
 
Zastanawiam się czy ten proszek to aż taki ważny... Z obawy, że tak pewnie sama będę się szarpać po kieszeni na specjalny z napisem "baby" ale wydaje mi się, że ważniejsze niż sam proszek jest DOKŁADNE płukanie :)
 
Owszem ważne jest płukanie, ale całego proszku i tak nie wypłuczesz. Kiedys wybierałam pranie z pralki i spadł mi ręcznik na ziemie, wiec wrzuciłam go do wody i jak widać do końca pralka nie wypłukuje. :-(:eek:
 
Też myślałam już o praniu ciuszków. Z Matim też wszystko wyprałam wcześniej i poukładałam wyprasowane do woreczków (takich reklamówek) z dziecięcymi mydełkami i do szafki. Później tylko rozpakowałam z woreczków i było gotowe.
 
Mnie też przerażała cena innych proszków, więc jak znalazłam Dzidziusia to się ucieszyłam, na długo wystarczał i mała nie miała żadnych uczuleń. Pół roku temu przeszliśmy na Vizir sensitive i wszystkie ciuchy w tym pierzemy. Zastanawiam się czy przy drugim dziecku uzywać Dzidziusia czy tego Vizira od razu.


Ja prałam w dzidziusiu tylko przez pierwsze kilka tygodni, na vizir sensitive przeszłam jak Julcia miała niespełna 4 miesiace - tak nam pediatra poradzila. A teraz to mam problem z glowy bo w Irlandii nie ma typowych proszkow dla niemowląt a nie bede sciagac proszku z Polski :eek: :P


Też myślałam już o praniu ciuszków. Z Matim też wszystko wyprałam wcześniej i poukładałam wyprasowane do woreczków (takich reklamówek) z dziecięcymi mydełkami i do szafki. Później tylko rozpakowałam z woreczków i było gotowe.

No ja się własnie dzis zastanawialam, nawet z mamą rozmawiałam kiedy wyprac ubraka i chyba wypiorę po 2 razy, pierwszy raz w październiku a gdyby jednak okazało się, ze Adaś wyjdzie w okolicy terminu porodu to na 2 tyg. przed znowu ale to juz malymi partiami, co by nie zostac nagle bez ubranek ;-)

Z Julką tak zrobiłam, może nie jest to najpraktyczniejsze ale co tam ;-)


Mama w Polsce kupiła mi biustnosz do karmienia, takie same miałam z Julką, można je kupić. np. w Tesco, moj kosztował ok. 40 zł

http://www.tomiko.pl/168,canpol-biustonosz-dla-matek-karmiacych-bialy.html

Najprostszy, bez żadnych pierdół, na pewno zabiorę go już do szpitala.

Czy któraś z was poleca jakąś koszulę do karmienia?
 
Ostatnia edycja:
reklama
myangel - ja mialam poprednio koszule rozpinane na guziki. niestety z powodu mojego wzrostu (178 cm) rozpinanie bylo za krotkie, zeby wyjac piersi do karmienia :DDDD takze teraz szukam innego rozwiazania. moze cos takiego:
Muzzy koszula do karmienia


Ja podczas porodu jak i pierwszych kilku dni w szpitalu wystepowałam w koszulach męża :D Jak sie ubrudzila to wypieprzałam i już. Teraz nie mamy takowych bo mąz przestal pracowac jako kelner i musze cos znaleźć.

Kurcze gufi, ja nie wiem ale te wszystkie koszule wydają mi sie strasznie babciowe :-( jeszcze te do spania w ciąży są jako takie, allegro też już przekopałam... szkoda mi troche wydac na koszule 30 euro!

O, o coś takiego może bym się pokusiła http://kraina-snow.pl/koszule-nocne/470-regina-koszula-do-karmienia-062.html

i ta też mi się podoba ;-) http://allegro.pl/item1181083245_koszula_do_karmienia_alles_mama_sweet_01_ii_m_38.html
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry