reklama

Wszystko dla maleństwa

tym razem nie różowo hehe;-)

pierwszy kombinezonik 0-3m - kolor biały z cieniutkiego sztruksu, w środku ocieplany oczywiście:) z tyłu też ma fajna alplikację:P
śpiworek kolory błękitnego z pluszu 0-6m, nie jest bardzo gruby.
Dokupię jeszcze kurteczkę bo śliczne widziałam:tak:

Mój Wiktor urodził się długi 52 i wcale długo się nie topił w 56 a w ogóle to nie zauważyłam żeby się topił:-p
 

Załączniki

  • ciuszki 039.jpg
    ciuszki 039.jpg
    24,1 KB · Wyświetleń: 58
  • ciuszki 040.jpg
    ciuszki 040.jpg
    25,7 KB · Wyświetleń: 57
reklama
Dziś wybrałam się na zakupy ale muszę stwierdzić że w sklepach jest ogromnie drogo i taniej wyszły mi zakupy na Allegro. Mimo wszystko kupiłam dziś w sklepie butelkę Avent 260 ml (nie za duża?) i smoczki Avent 0-6 m. Natomiast na Allegro kupiłam dwa kocyki, wyprawkę 5 cz. rozmiar 56 (na wyjście ze szpitala), pieluchy tetrowe + flanelowe, i komplet moro dla Małego - śpioszki + bluzeczka :)) Niestety koszt tego wszystkiego ponad 200 zł.
I tu nasuwa mi się pytanie - czy ze szpitala dziecko przywozi się w foteliku samochodowym czy rożku? Czy w foteliku nie będzie miało problemów z główką??
 
Wiolcia - moja Ninka topila sie w foteliku nawet z wkladka jak ja odbieralismy ze szpitala. ale bez fotelika, to balabym sie ja wiezc - nie daj boze jakas stluczka ...
 
Też myślałam że w foteliku jak najbardziej a koleżanka sie ze mna kłóciła że w foteliku sobie kręgosłup połamie bo noworodki się przewozi w beciku :sorry2:Ogromnie dziękuję za odpowiedź teraz już jestem spokojna o fotelik i zwrócę uwagę na tą wkładkę.
 
A dlaczego w foteliku miałoby się coś stać dziecku? Przecież nawet takie maleństwo nie trzyma się tylko i wyłącznie w pozycji leżącej, chociażby np kiedy dziecku ma się odbić. Po to foteliki montuje się tyłem do kierunku jazdy, żeby zapewnić maluchom maksimum bezpieczeństwa.

Dziś zrobiłam remanent ciuszkowy. W rozmiarze 56 mam chyba już co trzeba, kupię może jeszcze coś ciepłego i łapki niedrapki. Za to muszę uzupełnić rozmiar 62. Ale dam sobie na to jeszcze czas, a może ktoś mi podaruje coś w tym rozmiarze.
 
Ludzie mają dziwne pojęcie o fotelikach. Moi znajomi w ogóle nie używali fotelika dla małego dziecka (tego, w którym siedzi się tyłem do kierunku jazdy). Ich synek ma 7 miesięcy, jest wcześniakiem i głowa mu jeszcze cały czas mocno ciąży, a on od początku jeździ przodem. Jak kierowca mocno zahamuje, to dopiero wtedy będzie problem z kręgosłupem.
Nie do pojęcia jest dla mnie takie podejście... Kupę kasy płacą za smoczki, butelki czy laktatory, a fotelik to już drugorzędna sprawa...
Ja na 100% włożę Malucha prosto ze szpitala do fotelika. Przecież one są wyprofilowane, są osłonki podtrzymujące główkę, przynajmniej jest bezpiecznie. Oczywiście w atestowanych fotelikach, bo z tymi tanimi to pewnie różnie bywa.
 
reklama
Wiolcia uśmiałam się tym stwierdzeniem Twojej koleżanki, że się kręgosłup dzieciątku połamie. Spytalabym się koleżanki czy zastanawiała się jak dziecko przechodzi przez taki wąski kanał rodząc się? Kiedyś jeden z lekarzy powiedział że kruchość noworodków jest tylko pozorna i w naszych oczach nadmierne obawy. Może stąd takie przemyślenia że fotelik niebezpieczny?
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry