reklama

Wszystko dla maleństwa

Jeśli chodzi o łóżeczko turystyczne to ja jestem ZA jeśli się mieszka w dwupoziomowym domu lub gdy się często wyjeżdża.
Ja drewnianie łóżeczko mam na górze u nas w sypialni. Jednak spędzam większość czasu na dole, bo tam jest kuchnia, łazienka i więcej pokoi i w dzień świetnie się sprawdzało właśnie łóżeczko turystyczne na drzemki. Często też wyjeżdżamy nad jezioro do naszego domku i bierzemy łóżeczko ze sobą.
Świetnie też sprawdzało się na ogrodzie. Ja się opalałam, a mała spała lub potem bawiła się w łóżeczku bezpiecznie.

Sterylizator raczej zbędna rzecz. A jeśli już ktoś się uprze na sterzylizowanie, to polecam kupić podgrzewacz do butelek z funkcją sterylizatora. Koszt to ok 30 zł + przesyłka. Ja ostatnio musiałam zainwestować w nowy podgrzewacz bo stary się spalił, tak intensywnie go używam.
 
reklama
Sunnflower - ja bym Ci odradzała ten sterylizator UV. Przede wszystkim i tak musisz umyc smoczek jak upadnie na ziemię, bo światło UV nie usuwa brudu, a jedynie "niszczy" bakterie, ale dopiero po ok 20 minutach naświetlania, a nie po 6. Taki sam efekt osiągniesz przepłukując w etanolu. Poza tym jest trochę drogi. Jeśli się jednak zdecydujesz to sterylizuj przynajmniej 15 min.

Co do chust, to ja znalazłam za ok. 50 zł na all i zamierzam zakupic - gł. w celu masowania przy ew. kolce i uspokajania - sprawdza się świetnie i wbrew pozorom nie uzależnia ;-) (sprawdzone na siostrzeńcu).
 
Cześć dziewczyny,jestem zupełnie nowa na formu. Wczoraj zaczęłam 28 tydz. ciąży i jesli chodzi o zakupy dla maluszka to wpadliśmy z mężem w jakiś zakupowy szał i już właściwie wszystko mamy. Oby nie przed czasem, bo ja ciągle mam jakieś obawy, czy wszystko jest ok i w ogóle. Pozdrawiam serdecznie.
 
Mój Igor będzie musiał znieść łóżeczko turystyczne z różowym wykończeniem po kuzynce ;) No ale przecież nie kupię nowego jak tamto dobruteńkie a ma stać w domku nad jeziorem, gdzie jeździmy tylko w sezonie na weekendy. Mam nadzieję, że to się nie odbije na jego psychice ;)
 
Chciałabym chuste....Po Lolku mam poucha...Ale marzy mi sie wiązana...Tylko dla mnie za drogie jak na ten moment....Może uda mi sie upolować używaną z becikowego....Bo na pewno nie chce elastycznej, tylko długa wiązaną tkaną...
 
Mój Igor będzie musiał znieść łóżeczko turystyczne z różowym wykończeniem po kuzynce ;) No ale przecież nie kupię nowego jak tamto dobruteńkie a ma stać w domku nad jeziorem, gdzie jeździmy tylko w sezonie na weekendy. Mam nadzieję, że to się nie odbije na jego psychice ;)

Hejcz na pewno nie. Synek nie zwróci uwagi nawet na różowy kolor, dla niego to będzie taki sam kolor jak inne. Gdyby chodził już do przedszkola i zakładałabyś mu różową czapkę ,czy kurtkę to dzieci by dokuczały. Ale wykończeniem łóżeczka się nie przejmuj.
 
hejcz mój wiktor jak miał jeszcze 3 czy 4 lata to podobał mu sie różowy kolor i wiele rzeczy wybierał w tym kolorze (tzn nie rzeczy bo takowych nie miał hehe) dopiero póżniej pojawło się blee na różowe i twierdzenie ze to dziewczyński kolor;pp
 
wiem, wiem. Żartuję sobie tylko z popadania w paranoję, że należy wydać 400 zł na nowe łóżeczko turystyczne, używane sporadycznie, z powodu "niewłaściwej" kolorystyki tego używanego :)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry