reklama

Wszystko dla maleństwa

reklama
Franek ma 17-metrowy pokój, w którym niedługo zostanie już tylko jego łóżeczko i mała komoda na ciuchy, więc kojec się zmieści :) Fajne jest to, że można zmieniać kształt tego kojca - nie musi być kwadratowy, więc łatwiej go zmieścić.
 
Franek ma 17-metrowy pokój, w którym niedługo zostanie już tylko jego łóżeczko i mała komoda na ciuchy, więc kojec się zmieści :) Fajne jest to, że można zmieniać kształt tego kojca - nie musi być kwadratowy, więc łatwiej go zmieścić.

nie wiem gdzie masz "miejsce pracy" ale małe dzieci nie lubią siedzieć same w pokoju- muszą widzieć i uczestniczyć w życiu rodzinnym. Więc jak go do kojca odłożysz i zostawisz to będzie płakał za tobą- przynajmniej ja mam takie doświadczenie z Olkiem. Musiałam tak kojec poprzestawiać by mnie widział.
Dla mnie taki kojec jest np do salonu w którym spędza się znaczną część dnia, bo w pokoju to równie dobrze możesz odłożyć do łóżeczka. Do ustawienia w miejscu gdzie wystarczy że się obrócisz i powiesz " a kuku", albo uśmiechniesz się do dziecka w każdej chwili, podasz zabawkę a dziecko będzie się czuło \'bezpieczne\'.
 
dokładnie jest tak jak napisała Mamolka. Ja tez kojec to TYLKO do salonu. Dziecko będzie czuło się samotne w swoim pokoiku samo...chyba, że tam spędzasz większość dnia.
mamolka super te kojce. Ja z Matim miałam bardzo podobne i była zadowolona. Potem dałam go komuś i już do mnie niestety nie wrócił, ale teraz zainwestuję w coś podobnego. Ważne, że jest miękki i dziecko nie uderzy się o niego upadając na przykład.
 
dokładnie jest tak jak napisała Mamolka. Ja tez kojec to TYLKO do salonu. Dziecko będzie czuło się samotne w swoim pokoiku samo...chyba, że tam spędzasz większość dnia.
mamolka super te kojce. Ja z Matim miałam bardzo podobne i była zadowolona. Potem dałam go komuś i już do mnie niestety nie wrócił, ale teraz zainwestuję w coś podobnego. Ważne, że jest miękki i dziecko nie uderzy się o niego upadając na przykład.

no mi też się podobają a zwłaszcza to że tak szybciutko się je składa i można np schować za drzwi żeby nie przeszkadzał. No ale mam inny i na niego też nie mogę narzekać więc .... może przy trzecim dziecku HAHAHAHAHAHAHAH :)
 
ewa - my mielismy taki kojec drewniany i bardzo go polecam! duzo miejsca, dziecko moze swobodnie raczkowac. Ninka sie tam bawila, z maz mogl w tym czasie spokojnie pracowac :)
 
Temat zajmowania się dzieckiem przy pracy mam już jak najbardziej wypraktykowany - od trzech miesięcy tak funkcjonuję 12 godzin na dobę ;) A pracuję wszędzie, gdzie da się postawić laptopa. Nie zostawiam Franka samego w pokoju zazwyczaj. Siedzę sobie przy stoliku obok niego albo na ziemi przy nim. Do dużego pokoju by się ten kojec nam nie zmieścił. Jest takiej samej wielkości jak tzw. pokój Franka, ale stoi tam więcej rzeczy - kanapa, regały, stół. Jak dziecko jest w salonie, to znaczy, że rodzice wtedy nie pracują i mają czas się z nim bawić i patrzeć, czy się nie rozłazi za daleko ;) Dlatego kojec przydałby się przede wszystkim do dziecięcego pokoju. A kiedyś narzuci się na niego koc i będzie wielki namiot ;)
 
ewa - no poki Franek nie jest bardzo mobilny, to mozna sie obyc bez kojca i ograniczac sie do jednego pokoju. ale jak ruszy do przodu, to wtedy przyda sie taki kolej, zeby spokojnie popracowac
 
reklama
Wiem, wiem. Dlatego planujemy kupić coś takiego mniej więcej za miesiąc. Wczoraj widzieliśmy półroczne dziecko w akcji - gdyby nie ten kojec, to młoda przewędrowałaby przez cały pokój kilka razy ;)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry